W Piwnicznej-Zdroju doszło do brutalnego. Około 30-letni mężczyzna zaatakował swojego dziadka prawdopodobnie przy użyciu maczetą, a następnie wybiegł z domu. Ratownicy znaleźli poszkodowanego mężczyznę z licznymi ranami ciętymi. 78-letni mężczyzna cudem przeżył. Sprawca był pod wpływem środków odurzających, podczas zatrzymania stawiał opór, a policja była zmuszona oddać strzały ostrzegawcze. 

Do brutalnego ataku doszło przy ul. Halny w Piwnicznej-Zdroju, gdzie napastnik mieszkał ze swoją mamą i dziadkiem. 30-letni mężczyzna zaatakował swojego dziadka przy użyciu najprawdopodobniej maczety, zadał mężczyźnie liczne rany obu rąk, tułowia i głowy, a następnie opuścił dom. 

Pomocy poszkodowanemu 78-latkowi udzielili strażacy, którzy na miejsce zdarzenia wezwali karetkę pogotowia. Poszkodowany mężczyzna był przytomny, został odtransportowany do szpitala. 

Rozpoczęły się poszukiwania napastnika. Zachodziło prawdopodobieństwo, że mężczyzna jest pod wpływem silnych środków odurzających i jest uzbrojony w maczetęJak donosi sadeczanin.info:  kilkudziesięciu policjantów szukało w nocy około 30-letniego mężczyzny, który miał dopuścić się tego przestępstwa. Według portalu, napastnik został zatrzymany na rynku w Piwnicznej.

Według Gazety Krakowskiej do działań poszukiwawczych prowadzonych przez sądecką policję został skierowany pluton alarmowy z Oddziałów Prewencji Policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. W akcji brały udział JRG 2 W Nowym Sączu, OSP Piwniczna-Zdrój, karetka pogotowia oraz policja.

Poszukiwany mężczyzna został zauważony ok. godz. 1.30 na ul. Partyzantów. Mężczyzna  zachowywał się agresywnie,  wymachiwał maczetą, nie reagował na wezwania policjantów. Jeden z funkcjonariuszy sięgnął po pistolet i oddał strzał ostrzegawczy.

Sierż. Monika Mordarska p.o. Oficera Prasowego Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu poinformowała Gazetę Krakowską:

Mężczyzna krzyczał do funkcjonariuszy, wzywając ich do walki. Jeden z policjantów, aby obezwładnić agresora, użył gazu pieprzowego, jednak mężczyzna nadal nacierał. Nie mając innej możliwości, dowódca będących na miejscu funkcjonariuszy sięgnął po pistolet, jednak to także nie zrobiło na 30-latku wrażania. Gdy mężczyzna rzucił się na policjantów dowódca oddał strzał ostrzegawczy

Na dźwięk wystrzału młody mężczyzna zaczął uciekać i nadal nie reagował na polecenia funkcjonariuszy, użyto ponownie gazu pieprzowego. Dopiero wówczas mężczyzna odrzucił maczetę, ale nadal był bardzo agresywny i pobudzony.

Policjanci byli zmuszeni podejść do napastnika z policyjnymi tarczami ochronnymi, po czym dokonali zatrzymania mężczyzny

 - powiedziała sierż. Mordarska GK

Zatrzymany został przewieziony do szpitala pod nadzorem policji. Na miejscu  została pobrana jego krew. Po badaniu okazało się, że mężczyzna był pod wpływem silnie działających środków odurzających.

>>> Zobacz też: 

Zobacz film: Dopalacze – śmierć w kolorowym papierku. Źródło: Dzień Dobry TVN


Źródło: sadeczanin.info, Gazeta Krakowska |
Co sądzisz o tym artykule?
73
9
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0