Hobby

Niezwykłe portrety bezdomnych psów. "Te zwierzaki nie są biedne, nie są za kratami - są dziełem sztuki"

Hobby

Niezwykłe portrety bezdomnych psów. "Te zwierzaki nie są biedne, nie są za kratami - są dziełem sztuki"

Gdy Michał Torzecki był dzieckiem, rodzice uczyli go, że o bezbronne stworzenia należy dbać. Dziś miłość do zwierząt łączy z życiową pasją i tworzy niezwykłe portrety porzuconych psów. Robi to w niezwykłym celu.

Skąd uwielbienie do zwierząt?

Jego historia jest niesamowita. Michał Torzecki jest artystą malarzem, który swój czas poświęca na tworzenie obrazów bezdomnych psiaków. Jego uwielbienie do zwierząt trwa od dzieciństwa.

Zwierzęta stały się ważne głównie z powodu moich rodziców. Moja mama zawsze jak znajdowała w parku jakieś uszkodzone zwierzątka, typu wiewiórki, które wypadły z gniazda, czy gołąb ze złamanym skrzydłem, to były zabierane do domu i trzymane, dopóki nie były zdrowe znowu i je wypuszczaliśmy. W sztuce mojego ojca też przeplatały się zawsze motywy zwierzęce, więc te zwierzęta były zawsze w moim życiu i nawet od razu też w sztuce

- powiedział w Dzień Dobry TVN Michał Torzecki.

Choć wychowywał się w Stanach Zjednoczonych, do Polski wrócił na studia, by szkolić się artystycznie u boku Franciszka Starowieyskiego. Wówczas pokochał utrwalanie wizerunków zwierząt i kilka lat później zaczął szukać placówki prozwierzęcej, która jest otwarta na współpracę z artystami. 

Projekt Win:Win - szczegóły

Michał Torzecki we wspaniały sposób połączył swoją pasję z pomaganiem innym. Dzięki dziełom sztuki, trafia do szerokiej liczby odbiorców i pokazuje stworzone przez siebie portrety porzuconych piesków przebywających w schroniskach. Co ciekawe, organizuje również wystawy z ich udziałem. W Dzień Dobry TVN, wyznał:

Projekt Win:Win, w tym momencie mogę powiedzieć, jest najważniejszym projektem mojego życia. Prowadzę go już od 4 lat. Jest to wystawa 10-12 portretów psich, na których sportretowani też są - stoją obok swoich obrazów z wolontariuszem. Ktoś, kto przychodzi na wystawę, jeżeli zakocha się w tym piesku, który jest na miejscu, przejdzie przez cały proces adopcyjny i zaadoptuje tego psa, dostaje ode mnie obraz w prezencie, kompletnie za darmo. Jeżeli za to nie może sobie pozwolić na adopcję, to kupując ten obraz, cały dochód idzie na schronisko. (...) Dla mnie jest to super, że jak wracam do tych samych schronisk po latach, to widzę, że tych 'moich' psów już tam nie ma

Najbliższy wernisaż charytatywny Michała Torzeckiego odbędzie się 24 września 2020 r. w Elektrowni Powiśle w Warszawie. Więcej informacji o wystawie można znaleźć na stronie wydarzenia.

Jak wygląda proces tworzenia takiej wystawy? Malarz najpierw jedzie do schroniska i robi pieskom zdjęcia. Następnie przez okres około 6 miesięcy tworzy swoje dzieła. Na każdy z obrazów przeznacza około 2 tygodni. Najwięcej czasu spędza na malowaniu oczu, nawet kilka dni, gdyż uważa, że są one odbiciem duszy.

Michał Torzecki

Dzień Dobry TVN

Dlaczego Michał Torzecki lubi malować zwierzęta?

Wolę malować zwierzęta niż ludzi, dlatego, że zwierzęta nie narzekają na swoje portrety i ich właściciele też nigdy nie narzekają. Kochają swojego Reksia czy tam Pysia bezgranicznie i są zawsze zadowoleni z wyniku. Za to, jeżeli ich samych się maluje, to sytuacja bywa trudniejsza

- zdradził w Dzień Dobry TVN.

Z kolei opiekunka zwierząt ze schroniska w Korabiewicach, Irena Kowalczyk-Ornowska, dodała:

On odczarowuje zwierzaki ze schroniska. Te zwierzaki nie są biedne, nie są za kratami - są dziełem sztuki  
Michał Torzecki

Dzień Dobry TVN

Zobacz też: 

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Reporter: Małgorzata Fall
Co sądzisz o tym artykule?
74
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0