Gwiazdy

Światowa kariera „Mazowsza”. "Jesteśmy ambasadorem polskiej kultury"

281 miejsc na świecie odwiedziło do tej pory "Mazowsze". Wszędzie spotykało się z niezwykle gorącym przyjęciem. W naszym studiu porozmawialiśmy o niedawnych występach w Islandii i planowanych koncertach z "De Mono". Wcześniej chórzystki zaśpiewały dla nas utwór „Co ja myślę”. Posłuchajcie!

Mazowsze podbija Islandię

W grudniu Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze" po raz pierwszy w historii wystąpił w Islandii. Soliści, chór i orkiestra (razem z opieką techniczną to prawie 100 osób) zaprezentowali podczas czterech koncertów najpiękniejsze polskie kolędy i pastorałki.

To piękny kraj o surowym krajobrazie. Ludzie są bardzo przyjaźni, sympatyczni, lubiący sztukę

- wspomina Jacek Boniecki, dyrektor zespołu „Mazowsze”.

Zostaliśmy wspaniale przyjęci - dodaje chórzystka Karolina Mitkiewicz.

Czułam się tam wspaniale, podobnie jak cały zespół

Spotkania z rodakami 

Wszędzie, gdzie pojawiają się artyści „Mazowsza”, czekają na nich Polacy mieszkający za granicą. Dla naszych rodaków występ to niezapomniane wrażenia artystyczne, a także kontakt z ojczystym językiem i kulturą. 

Najlepsze jest to, że oni nie wiedząc, że jesteśmy z "Mazowsza", od razu nas rozpoznawali. To było niesamowite, jakaś magia się w tym kryła. Byliśmy w sklepie, nie odezwałam się ani słowem, a pani przy kasie zaczęła mówić po polsku

- opowiada chórzystka Aleksandra Myczkowska.

Mazowsze śpiewa po islandzku 

Tradycją zespołu jest wykonanie utworów w języku gospodarza, kraju do którego przyjeżdża. To zawsze robi wrażenie i spotyka się z euforycznym przyjęciem publiczności. Tak było i tym razem, gdy soliści - Katarzyna Miąsik oraz Łukasz Karauda wraz z chórem wykonali islandzką kolędę „Nóttin var sú ágæt ein”. 

Udało się. Szef tamtejszego parlamentu powiedział, że dawno nie słyszał takiej poprawnej islandczyzny. Jest to duży komplement dla Polaków, zwłaszcza że ten język ma trudną wymowę, jest trochę dla nas niedostępny. Ale "Mazowsze" śpiewało już po chińsku i  japońsku, więc dajemy radę

 - podkreśla z dumą dyrektor Boniecki.

"Mazowsze", Walentynki i hity "De Mono"

Koncerty z okazji święta zakochanych na stałe wpisały się w kalendarz „Mazowsza”. W tym roku w walentynkowy weekend (15 i 16 lutego) na scenie w Otrębusach gościnnie pojawi się "De Mono" - jeden z najpopularniejszych zespołów muzycznych w Polsce. Jego wielkie przeboje to „Póki na to czas”, "Kochać inaczej", "Moje miasto nocą” czy „Zostańmy sami”.

Mówimy o miłości, uśmiechamy się, radujemy. No i tą radością chcemy podzielić się z publicznością razem z zespołem "De Mono". Zdaje się, że jest to fajna fuzja 

Jak zaznacza Jacek Bonieci, "Mazowsze" śpiewało już na wspólnych koncertach z różnymi gwiazdami. Czy z Metallicą też by wystąpiło? "Dlaczego nie?" - odpowiada z uśmiechem.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
62
4
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0