Gwiazdy

Martyna Wojciechowska zachwyca kreatywnością. Nie uwierzycie, co robi podczas izolacji

Martyna Wojciechowska w Dzień Dobry TVN

Z powodu koronawirusa obowiązują obostrzenia w przemieszczaniu się, podróżowaniu i przebywaniu w miejscach publicznych. Jak te ograniczenia znosi Martyna Wojciechowska, która na co dzień jest bardzo aktywna? Okazuje się, że wcale nie najgorzej.

Dla podróżniczki i autorki programu "Kobieta na krańcu świata" konieczność dłuższego przebywania w domu jest sporym wyzwaniem, choć - jak przyznaje - dzięki wyprawom, często bardzo ekstremalnym, wie jak radzić sobie z izolacją.

Nauczyłam się w sytuacjach trudnych i ekstremalnych przestawiać głowę na trochę inne funkcjonowanie

- stwierdziła Martyna Wojciechowska.

Nowa książka

Podczas pandemii koronawirusa Martyna nie narzeka na nudę. Teraz, kiedy siedzi w domu, ma czas na napisanie nowej publikacji, do której zabierała się od kilku lat.

Pracuję nad książką, która bazuje na doświadczeniach z programu "Kobieta na krańcu świata". W tym roku ten sezon miał być, czy też jeszcze będzie (...) dla nas szczególny, ponieważ świętujemy setny odcinek programu. To jest taki moment, który skłania do różnych podsumowań

- zdradziła podróżniczka w rozmowie z Dzień Dobry TVN.

#Martynachallenge

W sieci pojawia się wiele różnych wyzwań. Na przykład Julia Wieniawa zachęcała fanów do podnoszenia nogi tak wysoko, jak to tylko możliwe, a pewna szwedzka influencerka  - do tworzenia stylizacji z poduszki. 

Z własną inicjatywą postanowiła wystąpić również Martyna. Podróżniczka poprosiła obserwatorów swojego fanpage'a, aby przesyłali fotografie i video, na których uwiecznili, co zwariowanego można robić w domu. A wszystko opatrywali hasztagiem #Martynachallenge.

Dostaję zdjęcia i filmy od ludzi, którzy wspinają się po szafkach kuchennych i nurkują we własnej wannie w pełnym akwalungu. Niektórzy próbowali też pod prysznicem. Bardzo się cieszę z rozwoju tego #Martynachallenge na moich social mediach i widzę, że coraz więcej ludzi przyłącza się do tej zabawy

- powiedziała dziennikarka.

Przyjazd Kabuli

Martyna Wojciechowska poznała Kabulę podczas nagrywania jednego z odcinków programu "Kobieta na krańcu świata". Dziewczyna miała wtedy 13 lat i była zła na świat za krzywdy, których doznała (pewnego dnia trzech mężczyzn wtargnęło do domu rodziny Kabuli i odrąbało jej prawą rękę). Podróżniczka wzruszona losem młodej Tanzanki postanowiła jej pomóc i ją zaadoptowała.

Martyna miała nadzieję, że jej przybrana córka będzie mogła wkrótce przyjechać do Polski na wakacje. Niestety koronawirus, który rozprzestrzenia się po świecie, pokrzyżował te plany.

Chciałam, żeby Kabula odpoczęła i niestety tak się nie stało. Nasze spotkanie, no trudno, musimy przełożyć

- powiedziała Martyna.

>>> Zobacz także:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
67
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
16.04.2020
Madzia
Pomóżmy Tosi
#aniolyTosi
#ocalmyTosie