Styl Życia

Po stracie męża otworzyła dom kultury kryminału i burleski, łącząc swoje dwie pasje. "Wszystko było po coś"

"Kryminały w brokacie"

Styl Życia

Po stracie męża otworzyła dom kultury kryminału i burleski, łącząc swoje dwie pasje. "Wszystko było po coś"

"Kryminały w brokacie"

Renata Kuryłowicz przez wiele lat wydawała i promowała w Polsce książki Stephena Kinga. Jej życie zawodowe i prywatne zmieniło się gwałtownie po śmierci męża. Postanowiła założyć pierwszy w Polsce dom kultury kryminału i burleski.

Renata Kuryłowicz i Stephen King 

Przez lata Renata Kuryłowicz wydawała i promowała w Polsce książki Stephena Kinga, mistrza grozy.

Stephen King pojawił się w moim życiu bardzo dawno temu, kiedy byłam nastolatką. I został

- opowiada była wydawczyni.

Udało jej się nawet poznać pisarza osobiście.

Spotkanie trwało godzinę (...), nie zrobiłam ani jednego zdjęcia, miałam aparat, trzęsły mi się ręce. Czułam, jakbym była na randce z chłopakiem, o którym marzyłam całe życie

- wspomina. Jej życie zmieniło się, kiedy w marcu 2014 roku zmarł jej mąż. 

Świat dla mnie i mojej małej rodziny, moich synów, stanął w miejscu. To wywołało lawinę wydarzeń prywatnych i zawodowych. Walka z nowotworem, później śmierć męża, w zeszłym roku kolejny nowotwór - wszystko było po coś 

 - dziś twierdzi Renata. 

Dom kultury kryminału i burleski

Kobieta postanowiła, że nie będzie już niczego planowała na dłużej niż jeden dzień. 

Próbowałam sobie tę lukę wypełnić adrenaliną. Zaczęłam strzelać najpierw dynamicznie, później snajpersko, poznałam ludzi ze służb specjalnych, zajmujących się na co dzień ściganiem przestępców

- mówi Renata Kuryłowicz.

Szybko przestała mówić o sobie "wdowa". Zaczęła nowe życie - połączyła miłość do książek i rozrywki. Założyła pierwszy w Polsce dom kultury kryminału i burleski.

Znalazła równowagę. Są tam koncerty muzyczne i burleska, ale też wykłady autorów kryminałów i specjalistów, którzy  z ramienia naukowego coś przekazują

- wylicza Jan Gołębiowski, psycholog kryminalny i profiler.

Kryminały w brokacie 

Na początku wiele osób pukało się w głowę albo w to nie wierzyło, bo burleska była niszą.

Ale w świecie zewnętrznym, wokół mnie, bliżej, dalej są ludzie, dla których to, co robię może być czymś ważnym i może sprawiać przyjemność. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ja się czułam tak szczęśliwa, to był jeden z pierwszych momentów, kiedy po okresie żałoby po śmierci męża po prostu się śmiałam w pełni, z głębi trzewi

- wspomina założycielka domu kultury burleski i kryminału. 

Jakie zalety ma burleska? 

Jest cudowna pod tym względem, że uczy akceptacji własnego ciała, dystansu do siebie. To jest sztuka improwizacji, obcowania z drugim człowiekiem. Miejsce jest kultowe, magiczne, przez 3 lata zgromadziliśmy olbrzymią publiczność

- zaznacza Anna Wojtecka, dyrektor artystyczna ds. burleski

To miejsce powstało z miłości do kultury

- uważa Adam Topolewski, pracownik domu kultury burleski i kryminału.

Syn Renaty w ciągu trzech lat zauważył u swojej mamy sporo zmian.

Jest teraz bardziej pewną siebie osobą, kobietą, której lepiej nie wchodzić w drogę

- podkreśla Mikołaj Lorkowski.

Miałam za sobą bardzo ciężki czas, uznałam, że już nigdy nie będę marzyć. W ostatnim czasie przyłapuję się na tym, że mam marzenia, one są, wróciły, tylko na jakiś czas gdzieś  się skryły

- przyznaje  Renata Kuryłowicz.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz też:

Boyleska - show w wykonaniu mężczyzn

Na scenie DDTVN niesamowity pokaz burleski!

Kryminał. Książka na wakacje?

Reporter: Alicja Myśliwiec
Co sądzisz o tym artykule?
84
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0