Styl Życia

James Bond z Saskiej Kępy. Co wiemy o słynnym agencie z lat 60.?

"James Bond z Saskiej Kępy" 

Styl Życia

James Bond z Saskiej Kępy. Co wiemy o słynnym agencie z lat 60.?

"James Bond z Saskiej Kępy" 

Ta historia jest równie niewiarygodna, co niektóre przygody słynnego agenta 007. Instytut Pamięci Narodowej ujawnił, że w latach 60. W Warszawie mieszkał James Bond. Co robił w stolicy, gdzie mieszkał i z kim przyjechał?

James Bond z Saskiej Kępy

James Albert Bond mieszkał na Saskiej Kępie w Warszawie, pracował natomiast w dawnym budynku ambasady Wielkiej Brytanii. Włodzimierz Lechnio, archiwista INP zdradził, że potwierdzono fakt, iż Bond do Polski przyjechał z żoną i 9-letnim synem.

Wiemy, że był sekretarzem archiwistą ataszatu wojskowego Wielkiej Brytanii. Był rozmowny, ale ostrożny. Z racji zajmowanego stanowiska na pewno nie był chroniony immunitetem dyplomatycznym

 – dodał archiwista.

Dokumentów na temat agenta był znacznie więcej, jednak prawdopodobnie zostały one zniszczone. To, co wiemy to fakt, że nazwisko agenta nie było zmienione, a on sam pracował w tej samej branży, co filmowy James Bond. Czy prowadził równie bujne życie uczuciowe? Trudno powiedzieć, czy podobne zachowania przejawiał agent przebywający w Polsce. Choć w aktach możemy przeczytać, że interesował się niewiastami, to jednak kontaktów z polskimi obywatelami nie stwierdzono.

To, co jest pewne, to to, że materiał zebrany przez kontrwywiad komunistyczny był znacznie bardziej obszerny

- powiedziała Marzena Kruk, dyrektor archiwum IPN.

Jaka była rola Jamesa przebywającego w Polsce?

Pytaniem, które nurtuje wszystkich, jest rola agenta. Co sprowadziło Jamesa do Polski, czy robił rzeczy, które widzieliśmy w filmach? Jak się okazuje, do dzisiaj zachował się materiał z rozpracowania i obserwacji Jamesa Alberta Bonda. Na znalezionej mikro kliszy widnieje 15 dokumentów. Według archiwistów warszawski agent miał zdecydowanie mniej przygód niż ten filmowy, głównie z powodów agentów komunistycznej bezpieki, którzy towarzyszyli mu niemal na każdym kroku. Jak przyznaje Piotr Niemczyk, były funkcjonariusz Urzędu Ochrony Państwa, najprawdopodobniej doszło do dekonspiracji Bonda. W takiej sytuacji agent miał już bardzo utrudnione życie.

Jako rozpoznany oficer wywiadu brytyjskiego regularnie objęty był obserwacją 

– dodał Piotr Niemczyk.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz także:

Restauracje i bary zamknięte po 22? Taką decyzję rozważają Ministerstwo Zdrowia i Kancelaria Premiera RP

11-latka pobiła rekord w biegu na 60 m sprzed 26 lat. "Czasem, który osiągnęła, wygrałaby ze starszym rocznikiem"

Nowy pakiet obostrzeń. Ministerstwo Zdrowia: "Ogłaszamy politykę zero tolerancji dla nieprzestrzegania zasad"

Reporter: Bartek Dajnowski
Co sądzisz o tym artykule?
75
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0