Iga ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" o złamanym sercu i dążeniu do celu. "Walczę do końca o wszystko i wszystkich"

Iga Śmiechowicz
Iga Śmiechowicz
Iga Śmiechowicz to jedna z uczestniczek programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Od czasu emisji programu dziewczyna dzieli się z internautami prywatnymi przemyśleniami. Niedawno poruszyła w mediach społecznościowych temat dążenia do celu i wytrwałej walki o marzenia. "Czasem będzie cholernie ciężko, czasem droga na skróty będzie kusiła!" – czytamy.
Julia Wieniawa pierwszy raz wystąpiła z siostrą. "Też ma marzenia, żeby wejść w świat aktorski"
Materiał promocyjny
Julia Wieniawa pierwszy raz wystąpiła z siostrą. "Też ma marzenia, żeby wejść w świat aktorski"
Najbardziej rozpoznawalna polska kampania świąteczna znów wraca.

Iga Śmiechowicz wytrwale dąży do celu

Uczestniczka tegorocznej edycji programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", niedługo po emisji kultowej produkcji, musiała zmierzyć się z hejtem, który zaoferowali jej internauci. Krytykowanie wyglądu i rozpowiadanie kłamstw zmotywowało Igę do zamiany instagramowego konta na prywatne. Kilka dni temu uczestniczka zdradziła naszej redakcji, z jakimi kompleksami zmagała się od najmłodszych lat. Jak przyznała, ograniczyły ją one w spełnianiu marzeń. Pierwsze zaoszczędzone pieniądze Iga postanowiła więc przeznaczyć na operację plastyczną uszu. Teraz zadowolona i pewniejsza siebie odważnie kroczy przez życie.

Iga poruszyła także temat dążenia do wyznaczonego sobie celu i niepoddawania się mimo trudności. Jak zdradziła, na jej drodze pojawiało się wiele poprzeczek, jednak dzielnie przeskakiwała każdą z nich i kroczyła naprzód.

Dzisiaj mamy świat wielu możliwości, opcji, gdzie dużo łatwiej jest z czegoś/kogoś zrezygnować niż dołożyć wysiłku i powalczyć. Nie znoszę tego... Ja walczę do końca, o wszystko, wszystkich. Kiedy zamarzyłam o animacji niepewna siebie, bez znajomości angielskiego pojechałam na casting i się udało! Kiedy chciałam być szefem animacji, pokornie robiłam sezon za sezonem i w końcu dostałam te szanse! Jedni dostawali ja po 3 sezonach, a ja po 10! I dziwi mnie to, że ani razu w swoim życiu nie miałam myśli "dobra odpuszczam"

- czytamy w najnowszym poście Igi na Instagramie.

Wytrwałość - pierwszy klucz do szczęścia

W dalszej części Iga zdradziła, że nie żałuje swoich decyzji. Dziś ma poczucie, że zrobiła wszystko, żeby być w miejscu, w którym obecnie się znajduje. Nie obyło się bez wypadków, porażek i wielu przeciwności. To jednak ukształtowało charakter i osobowość kobiety.

- Mam poczucie, że zawsze robiłam wszystko, co mogłam - czasem mogło to być żenujące czy desperackie dla kogoś, ale dzisiaj... Nie pluje sobie w brodę, że coś mogłam więcej, czegoś nie zrobiłam. Odniosłam wiele porażek – powiedziała.

Iga opisała też sytuację, która w dawnych latach bardzo mocno ją dotknęła. Jako zakochana młoda dziewczyna była w stanie zrobić wszystko dla swojego partnera. Niedojrzały mężczyzna złamał jej serce. Dziś bogata o nowe doświadczenia Iga apeluje do swoich obserwatorów, aby nie dawali się zwieść, nie szukali drogi na skróty, lecz wytrwale pracowali na swoje szczęście. Z czasem pojawią się pierwsze efekty, a my zrozumiemy, po co to wszystko było.

- 12 lat temu poznałam fajną osobę, byłam wtedy młodym zakochanym dzieckiem. Długo o nią walczyłam. Pamiętam, kiedy wracała do swojego kraju w nocy, napisała mi, że siedzi na lotnisku i czeka na samolot. 5 min zajęło mi zorganizowanie kierowcy. Scena jak z filmu, 5 rano, walka z czasem, a my szukamy lotniska... Udało się! Później ta osoba złamała mi serce, ale po 7 latach od tego wydarzenia napisała mi: "To była najlepsza rzecz, jaka ktoś dla mnie zrobił - nigdy tego nie zapomnę". 7 lat zajęło jej zrozumienie, że ludzie szybko z niej rezygnują ... A ktoś wiele lat temu ze starym autem zorganizował o 3 nad ranem kierowcę tylko po to, żeby się pożegnać. NIE dajcie się zwieść 1000000 opcji, które czekają za rogiem. Warto zainwestować w jedną, a mocną. Czasem będzie cholernie ciężko, czasem droga na skróty będzie kusiła! To, co dobre przyjdzie. Nie od razu, ale jak już przyjdzie powiecie sobie "Było warto" - podsumowała Śmiechowicz.

Martyna Wojciechowska: Nie pamiętam takiej sytuacji w całym moim życiu, żebym powiedziała, że mi się nie chce. Zobacz wideo:

Zobacz także:

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Pierwsze zgrzyty w małżeństwie Laury i Macieja. "Coś nie gra"

"Ślub od pierwszego wejrzenia 5". Co wydarzy się w podróży poślubnej? Zobacz zapowiedź kolejnego odcinka

"Ślub od pierwszego wejrzenia" połączył nieznajomych. Które pary przetrwały próbę czasu, a które nie miały tyle szczęścia?

Autor: Nastazja Bloch

podziel się:

Pozostałe wiadomości