Facebook płaci ludziom za słuchanie i spisywanie rozmów z Messengera. Wysyła do swoich kontrahentów nagrania z rozmów głosowych, które prowadzimy  przez Messengera i tam poddaje je transkrypcji.

Facebook: afera podsłuchowa?

Miesiąc temu zaczęły wybuchać afery z podsłuchującymi asystentami głosowymi. Niektóre firmy przesyłały nagrania rozmów swoich użytkowników do kontrahentów. Tego typu afery musiały dosięgnąć Facebooka. Firma nie zaprzecza doniesieniom, iż wysyła do swoich kontrahentów nagrania z rozmów głosowych prowadzonych przez Messengera i poddaje je transkrypcji.

Więcej:

Facebook podsłuchuje nasze rozmowy?

Podobno Facebook zbiera nagrania tylko od użytkowników, którzy wyrazili zgodę na nagrywanie. Jednak polityka prywatności Facebooka mówi o przetwarzaniu nagrań audio, ale w słowach, które sugerują, że ich analizą zajmują się algorytmy, a nie ludzie. Mark Zuckerberg deklaruje, że przestał przesyłać nagrania do kontrahentów około tygodnia temu, po tym, jak reszta firm także zaczęła się z tych praktyk wycofywać.

Zobacz film: Media społecznościowe. Źródło: Dzień Dobry TVN 


Co sądzisz o tym artykule?
77
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0