Zapraszamy na czat z psycholog Magdaleną Chorzewską! Zaczynamy tuż przed 9.00, a na Wasze pytania będziemy odpowiadać do 10.00.

Za 3 miesiace biore slub, jak zaczac mowic do tesciow mamo i tato?

Magdalena Chorzewska
To częsty problem młodych małżeństw. U niektórych przychodzi to z lekkością i wręcz naturalnie, a dla innych jest to problemem. Wszystko zależy od tego, czy ma Pani ochotę zwracać się do nich per "mamo" i "tato" i jakimi są ludźmi - czy konserwatywni, czy nowocześni. Warto porozmawiać też o tym z przyszłym mężem. Możliwe, że taka właśnie rozmowa pomoże rozwiać wątpliwości.

Jak delikatnie powiedzieć teściowej żeby nie podwazala moich decyzji autorytetu przy dzieciach? Żeby respektowala moje zasady.

Magdalena Chorzewska
To wszystko zależy jakim typem jest teściowa i jak wygląda Wasza komunikacja. Jeśli na co dzień potraficie się dogadać, to najłatwiejszym rozwiązaniem jest szczera rozmowa. Jeśli Wasze relacje są napięte, to warto skorzystać z pomocy męża, który zna ja lepiej i prawdopodobnie ma wypracowane metody na rozmowę z mamą o trudnych sprawach.

Dzień dobry, moja teściowa to bardzo aktywna kobieta, która wie wszystko najlepiej. Problem pojawił się, gdy urodziłam dziecko, od tego czasu zaczęły się "złote rady". Z mężem staramy się robić wszystko zgodnie z logicznym myśleniem, wiedząc, że nie mamy doświadczenia w wychowywaniu dzieci, w każdej kwestii dotyczącej zdrowia, posiłków itp. konsultujemy się z lekarzami. Niestety oczywiście "teściowa wie lepiej". Starałam się już tłumaczyć na spokojnie, podawać argumenty medyczne, logiczne, niestety wiedza od mojej teściowej odbija się jak bumerang, bo ona robiła inaczej, a lekarze to nic nie wiedzą, bo sami swoje dzieci oddają opiekunkom i do pracy wracają. Ogólnie, ani tłumaczenia na spokojnie, ani mój jeden jedyny wybuch nie pomógł. Problem chyba zaczyna się pogłębiać, bo teściowa ostatnio stwierdziła, że ograniczamy dziecko (dziecko jeszcze samo nie chodzi, a zmusza nas do kupienia mu butów). Proszę o radę, bo nie wiem już jak mamy z nią rozmawiać.

Magdalena Chorzewska
Z Pani wiadomości wynika, że sytuacja jest trudna, a teściowa stara się być dominująca. Nic dziwnego, że jej zachowanie budzi u Pani złość i frustrację. W tej sytuacji tłumaczenie, ani wybuchy złości nie pomogą. Zachęcam do skorzystania z bardzo skutecznej techniki "zdartej płyty", np.: dziękuje mamo za poradę, rozumiem, że chcesz dobrze, ale zrobię to taki i tak. Tłumaczenie w tej sytuacji pogłębia jedynie konflikt. Proponuję dość szybko ucinać dyskusje i z uśmiechem na twarzy robić swoje.

Dzień dobry, co zrobić kiedy nie jestem osobą, która potrzebuje bliskiej relacji z teściową, ona wręcz tego oczekuje. Zaprasza na spotkania sam na sam, obraża się, gdy nie interesuje się tak mocno jej sprawami jak jest syn, nie biorę udziału w ich dyskusjach. Dodatkowo jak wytłumaczyć jej, że moja kuchnia to moja kuchnia, a nie jej, gdy próbuję to robić, to słyszę pretensje, że nie chce jej dopuszczać, bo uważam że ona zrobi coś źle. Nie jest tak, lubię ją, ale niektóre rzeczy wolę robić sama. Czy powinnam odpuścić i męczyć się z tym? Czy jest jakiś sposób aby to rozwiązać?

Magdalena Chorzewska
Dzień dobry, z tego co Pani pisze, to ma Pani teściową, która oczekuje zainteresowania i chce być potrzebna. Z szacunku do nie i do siebie samej (bo wyczuwam jednak delikatną frustrację) warto zastanowić się jak ta relacja z Pani punktu widzenia mogłaby wyglądać, na ile Pani mogłaby się zgodzić, a następnie powoli i dyplomatycznie stawiać granice. Napisała Pani, że nie potrzebuje Pani bliskiej relacji - moje pytanie brzmi: jaka powinna być ta relacja Pani zdaniem?

Od kilku miesięcy nie dogaduję się z partnerem. Czy powinniśmy się rozstać? Czy najpierw spórbować pomocy psychologa?

Magdalena Chorzewska
Rozstanie jest rozwiązaniem statecznym, więc jak najbardziej zachęcam Państwa do zasięgnięcia porady specjalisty.
Co sądzisz o tym artykule?
74
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
12.06.2019
Ania
Jestem po rozstaniu z narzeczonym pare miesięcy przed ślubem . Powodem byli teściowie. Wtrącali się w nasze układanie sobie życia i przygotowania do ślubu. Nie chciałam żyć pod dyktando a narzeczony wybrał rodziców z wygody i z przyzwyczajenia. Widocznie mając 33 lata jest niedojrzały do założenia swojej rodziny i bycia samodzielnym. Przykre ale co zrobić?