Gwiazdy

Córka Johna Godsona o swoim duchowym życiu w Wielkiej Brytanii

Sharon Kosobucka to wokalistka, która występuje jako Eny. Mieszka w Wielkiej Brytanii razem z mężem. Jest córką byłego posła Johna Godsona. Niedawno zagrała koncert w BBC. Z Sharon spotkała się dziennikarka Dzień Dobry TVN Anna Senkara.

Chce budować Kościół

Sharon Kosobucka przyjechała do Wielkiej Brytanii, by studiować w Leadership Academy. To miejsce, które przygotowuje ludzi do zakładania kościołów na całym świecie. Jak na jej plany zareagowali najbliżsi?

Moja rodzina zawsze wiedziała, że mam gdzieś w sercu marzenie, by podróżować, więc nie było to dla nich wielkim zaskoczeniem, że postanowiłam wyjechać. Tata tęskni, ale mnie tutaj nie odwiedza.

-przyznała Kosobucka.

>>> Zobacz też: Ma ponad 10 tys. pamiątek związanych z brytyjską rodziną królewską. W tym włos księżnej Diany.

Sharon do Wielkiej Brytanii przyjechała razem ze swoim mężem Mateuszem.

Kiedy poznałem Sharon miałem 17 lat, ona miała 16. Byliśmy młodzi, ale szybko się w sobie zakochaliśmy. Podczas pierwszej zapoznawczej kolacji w domu Sharon zostałem ochoczo przyjęty do rodziny.

- wspomina Mateusz Kosobucki.

Koncert w BBC

Ostatnio o Sharon zrobiło się głośno w brytyjskich mediach. Wszystko za sprawą koncertu, który odbył się w BBC.

To była randomowa historia. Grałam na ulicy. Dziennikarka BBC podeszła do mnie, dała mi swoją wizytówkę i poprosiła, żebym się z nią skontaktowała. Następnego dnia dostałam zaproszenie do BBC.

Pseudonim, jakim posługuje się na scenie Sharon (Eny) oznacza „Wszyscy potrzebują Jahve”.

Pseudonim oddaje przesłanie muzyki, która mówi, jak bardzo potrzebujemy Jezusa i Boga w naszym życiu. Fakt, że zaproszono Sharon do BBC jest niesamowity. Udało jej się przebić do ogromnego grona publiczności.

-przyznał Samuel Hunt, pianista i kolega Sharon.

Pójdzie tam, gdzie Bóg ją zaprowadzi

Muzyka zawsze była dla Sharon ważna. Jednak nigdy nie myślała o tym, żeby myć muzykiem.

Nigdy nie patrzyłam na siebie jako na artystę. Nigdy też nie myślałam, że moje życie będzie z tym związane. W każdą niedzielę Sharon śpiewam w kościele „Freedom church”.

Sharon chce zostać w Wielkiej Brytanii przynajmniej jeszcze rok.Jak mówi:

Zobaczymy, gdzie Bóg nas poprowadzi. Nie wiem, czy na pewno chcę mieć własny kościół. Na pewno chcę budować kościół. Zdecydowanie potrzebujemy więcej osób, które będą mówiły o Bogu i relacji z nim. Nie o religii, tradycji, więc na pewno chcę być związana z budowaniem Kościoła.

-podsumowała Kosobucka.

>>> Zobacz też:Im więcej zajmujesz się sobą, tym więcej masz energii.

>>>Co dla Polaków oznacza Brexit?<<<

Co sądzisz o tym artykule?
99
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
2
27.04.2019
Ulla30
Budujace wiesci.
26.04.2019
agata_szeliga
Sharon super wywiad, super świadectwo. Budowanie Kościoła, Ciała Chrystusa to jest to, a nie religia, tradycja. Trzymaj tak dalej. I niech Bóg Cię prowadzi.