Gwiazdy

Bryan Stevenson – jego życie to gotowy scenariusz na film. "Jestem produktem ludzi, którzy walczyli o to, by zmienić USA"

"Jego życie to gotowy scenariusz na film", reporter: Anna Wendzikowska

Gwiazdy

Bryan Stevenson – jego życie to gotowy scenariusz na film. "Jestem produktem ludzi, którzy walczyli o to, by zmienić USA"

"Jego życie to gotowy scenariusz na film", reporter: Anna Wendzikowska

"Tylko sprawiedliwość", to oparta na faktach historia Bryana Stevensona, który po ukończeniu Harvardu zaangażował się w obronę czarnoskórych więźniów na południu Stanów Zjednoczonych, skazanych - często niesłusznie - na karę śmierci. Przy okazji światowej premiery filmu Anna Wendzikowska spotkała się z prawnikiem.

Niesprawiedliwość rasowa w USA - nic się nie zmieniło przez lata?

Akcja filmu "Tylko sprawiedliwość" rozgrywa się w latach 90. ubiegłego wieku. Wielu ludzi na świecie oglądających sceny zawarte w produkcji, może być zaskoczonych tym, że w Stanach Zjednoczonych, wiele lat po zniesieniu segregacji rasowej czarnoskórzy obywatele są cały czas tak niesprawiedliwie traktowani przez system sprawiedliwości.

Naprawdę nadal jest źle. To dlatego, że jako społeczeństwo niewiele zrobiliśmy, żeby przerobić naszą długą historię rasizmu i nierówności. Niewiele mówi się o tym, jakie spustoszenie pozostało po niewolnictwie i potem po segregacji rasowej

- stwierdził Bryan Stevenson.

Jego zdaniem, właśnie przez to w społeczeństwie panuje przeświadczenie, że Afroamerykanie są bardziej niebezpieczni i przez to bywają narażeni na niesprawiedliwe procesy i niesłuszne skazania. Do tego często nie mają dużych pieniędzy, a zdaniem Stevensona, tamtejszy wymiar sprawiedliwości lepiej traktuje kogoś, kto jest winny i bogaty od tego, kto jest niewinny i biedny.

Potrzebna jest bardzo głęboka reforma naszego systemu sprawiedliwości, trzeba pomóc tysiącom ludzi i wesprzeć ich w walce z systemem. Tych niewinnych ludzi osadzonych w więzieniach w całym kraju

- uznał rozmówca Ani Wendzikowskiej i dodał, że przed Amerykanami jeszcze bardzo wiele pracy.

Trudna, ale inspirująca praca

Bryan Stevenson jest absolwentem Harvardu. Dlaczego po ukończeniu tak cenionej uczelni nie pokierował swojej kariery w sposób umożliwiający stworzenie sobie wygodnego życia?

Jestem produktem ludzi, którzy walczyli o to, by zmienić ten kraj. Moi pradziadkowie byli niewolnikami, (...) uciekali z południa przed linczami i terrorem wobec czarnoskórych. (...) Rodzice musieli zmagać się z upokorzeniami czasów segregacji rasowej, a jednak mieli tyle nadziei na lepszą przyszłość, że stworzyli mi szansę na edukację i rozwój. Stoję na ramionach ludzi, którzy zrobili dużo więcej ode mnie, mając dużo mniej opcji i to ich życie, wybory i walka napędzają moje działania

- wyjaśnił prawnik.

Bryan Stevenson przyznał, że nie żałuje swojej decyzji, ponieważ bardzo ceni sobie chwile, kiedy udaje mu się wyciągnąć niewinnych ludzi z celi śmierci.

Filmy z wątkiem prawniczym

Jakie jeszcze kultowe filmy prawnicze warto zobaczyć? Zapytaliśmy o to krytyka filmowego, Łukasza Muszyńskiego. Posłuchajcie jego propozycji:

>>> Zobacz także:

Jennifer Hudson w roli Arethy Franklin w filmie "Respect". Zobacz najnowszy zwiastun filmu o królowej soulu

Powstanie żeńska wersja "Piratów z Karaibów”. Która aktorka zastąpi Johnny’ego Deppa?

Pedro Almodóvar pracuje nad nowym filmem. Gwiazdą "Madres paralelas" będzie Penélope Cruz

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Reporter: Anna Wendzikowska
Co sądzisz o tym artykule?
76
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0