Newsy

"Bestia ze Wschodu" nie powiedziała ostatniego słowa. "Możliwy kolejny spływ arktycznego powietrza"

"Bestia ze Wschodu"

Andrew Bret Wallis/Getty Images

Newsy

"Bestia ze Wschodu" nie powiedziała ostatniego słowa. "Możliwy kolejny spływ arktycznego powietrza"

"Bestia ze Wschodu"

Andrew Bret Wallis/Getty Images

W tym roku zima naprawdę zaskoczyła nie tylko kierowców. Już dawno w Polsce nie było tak zimno i biało. Naukowiec Marek Kuczera przewiduje, że to nie koniec mrozów. Co nas czeka w pogodzie? 

Przez ostatnie lata zdążyliśmy odzwyczaić się od srogich zim i śniegu. W tym roku wreszcie możemy doświadczać prawdziwie zimowej aury. "Bestia ze Wschodu", bo tak mówi się o nagłym ataku zimna w Polsce, przyniosła nie tylko biały puch, ale też bardzo niskie temperatury. Za oknami widać już powoli odwilż, choć to wcale nie musi oznaczać, że zima już do nas nie wróci.

"Bestia ze Wchodu" wróci do Polski?

O styczniowym ataku zimy jako pierwszy mówił Marek Kuczera, naukowiec z Uniwersytetu Karola w Pradze. Według jego prognoz temperatury w Polsce miały spaść nawet do - 30 stopni C. Pracownicy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej podchodzili do tych przewidywań z dużym dystansem. Jak się okazało, Kuczera miał rację. Prognozowane spadki temperatury zanotowano w Białymstoku i Gołdapii.

Naukowiec zapowiada, że "bestia ze Wschodu" może jeszcze wrócić do Polski i to już niedługo.

- Pod koniec stycznia lub na początku lutego 2021 możliwy będzie kolejny spływ arktycznego powietrza z północy. W przypadku Polski to zjawisko ponownie niesie ze sobą ryzyko spadku temperatur do -30 stopni C. Szacuję, iż szanse na to wynoszą obecnie 50 proc. - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.

Nagła zima przez globalne ocieplenie

Co ciekawe, nagły atak zimy jest następstwem ocieplenia Arktyki i zmian prądów morskich na Oceanie Atlantyckim.

- Arktyka bardzo się ociepla i jesienią, i zimą, co paradoksalnie tworzy okazje do wypchnięcia zimnych mas powietrza do średnich, a czasem nawet tropikalnych szerokości geograficznych. Anomalie z ochłodzeniem odnotowano na Saharze, Półwyspie Arabskim, Indiach, Wietnamie - dodał Marek Kuczera.

Powrót do zimy sprzed lat powinien cieszyć i uspokajać, ale okazuje się, że jest to kolejny efekt postępującego globalnego cieplenia. Niewykluczone, że w przyszłości czeka nas więcej anomalii pogodowych.

Mróz, śnieg i gołoledź postrachem kierowców. Jak przygotować się na zimę?

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
83
10
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0