Styl Życia

Anna Cieslewicz - dziewczyna z małej miejscowości podbija światowe wystawy

"Z małej miejscowości na światowe wystawy", Aleksandra Rogowska

Styl Życia

Anna Cieslewicz - dziewczyna z małej miejscowości podbija światowe wystawy

"Z małej miejscowości na światowe wystawy", Aleksandra Rogowska

Anna Cieslewicz jest idealnym przykładem na to, że dzięki ciężkiej pracy można spełniać swoje marzenia. Jej obrazy cieszą się sławą na całym świecie, a ona pozostaje sobą. Poznaj historię młodej, zdolnej malarki. 

Anna Cieslewicz i jej wrodzona pasja 

Urodziła się w Jarocinie, niewielkim mieście w województwie wielkopolskim. Anna Cieslewicz pasję do malarstwa czuła od najmłodszych lat. 

Ten moment, w którym mogłam zostać ze sobą, z kartką i tym, co chciałam narysować był najfajniejszy

- opowiada. 

Jak dodaje, bycie artystą to nie jest taka prosta sprawa. Spełnianie marzeń wymaga ciężkiej pracy i determinacji. W jej przypadku ta droga była długa. 

Pracowałam w marketingu korporacyjnym. Zajmowałam się sprawami zupełnie niezwiązanymi ze sztuką 

- wspomina malarka.

Kiedy wraz z mężem Nicholasem Cieslewiczem podjęli decyzję o wspólnym mieszkaniu, konieczna była przeprowadzka. Mężczyzna zobaczył wówczas na obrazy Ani. Zapytał skąd je ma, na co odpowiedziała, że namalowała sama.

Aniu, jeżeli to jest twoja sztuka, jeżeli ty to robisz, to nie rób nic innego, tylko to 

- powiedział wówczas Nicholas.

Anna Cieslewicz – międzynarodowa kariera

Jej obrazy cieszą się popularnością na całym świcie. Florencja, Stambuł, prestiżowe targi „Art United Fair” - to tylko kilka z wielu miejsc, w których wystawiane są prace Anny Cieslewicz. 

Za ocean sprzedaję dużo, bo chyba sztuka gdzieś tam łatwiej się przyjmuje

- mówi artystka.

Także w Polsce ma wielbicielki swoich prac. Należą do nich między innymi Natalia Siwiec i Klaudia El Dursi. 

To są obrazy, których się nie zapomina. Podziwiam, kibicuję i nawet na honorowym miejscu wisi u mnie w domu jeden z rysunków Ani

- mówi Natalia Siwiec.

Jak dodaje Adam Maciejewski, koneser sztuki, z prac Ani emanują silne, prawdziwe emocje. Ona sama pozostaje jednak skromna.

Ja maluję, bo muszę. Ja maluję, bo nie wyobrażam sobie bez tego życia

- podkreśla Anna Cieslewicz.  

Reporter: Aleksandra Rogowska
Co sądzisz o tym artykule?
68
22
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0