Profilaktyka zdrowia

Wypadanie narządów rodnych dotyka nawet co 5. kobietę. "Niekiedy konieczna jest operacja"

Profilaktyka zdrowia

Autor:
Katarzyna
Oleksik
kobieta, która ma problemy ginekologiczne

Zaburzenia statyki narządów rodnych to temat, który poruszany jest niezwykle rzadko. Tymczasem problem wcale nie jest marginalny. Szacuje się, że nawet 20 proc. pań może mieć takie zaburzenia, co gorsza nawet o tym nie wiedzą. Czym właściwie są zaburzenia statyki narządów rodnych? Jak je rozpoznać i jak leczyć? Zapytaliśmy o to lek. med. Dorotę Niewęgłowską specjalistę ginekologii i położnictwa z krakowskiej SCM Clinic.

Zaburzenia statyki narządów rodnych

Zaburzenia statyki narządów rodnych to zespół dysfunkcji wynikający z osłabienia mięśni i struktur dna miednicy mniejszej. Wiele kobiet uważa, że dolegliwości, które temu towarzyszą to naturalna kolej rzecz i konsekwencja naturalnych porodów oraz stylu życia. Tym samym są przekonane, że nie da się z tym nic zrobić i tak po prostu musi być. To nieprawda.

Choroby gwiazd

Monika Miller szczerze o swojej chorobie
Monika Miller szczerze o swojej chorobie
wideo 2/3

– Na mięśnie możemy oddziaływać ćwiczeniami oraz odpowiednio dobraną fizjoterapią. W przypadku, gdy problemem jest osłabienie więzadeł czy tkanki łącznej, korzysta się ze specjalnych systemów, które podtrzymują narządy rodne. Niekiedy konieczna jest operacja – mówiła w rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl lek. med. Dorota Niewęgłowska, specjalista ginekologii i położnictwa z krakowskiej kliniki.

Zaburzenia statyki narządów rodnych – jak je rozpoznać?

Nieprawidłowe ułożenie narządów rodnych wywołuje szereg uporczywych objawów i pogarsza jakość życia kobiety. Co gorsza, są one na tyle mało charakterystyczne, że rzadko – także przez lekarzy – łączone są właśnie z zaburzeniami statyki narządów rodnych.

Jednym z objawów dysfunkcji może być nietrzymanie moczu. – Najczęściej mamy do czynienia z tzw. wysiłkowym nietrzymaniem moczu. Do popuszczania dochodzi, np. w czasie kichania, czy kasłania – mówiła specjalistka. O zaburzeniach w obrębie narządów rodnych mogą świadczyć także dyskomfort, uczucie ciągnięcia w podbrzuszu oraz okolicy krzyżowej. Zazwyczaj pojawia się ono wieczorem po aktywnym dniu czy wysiłku fizycznym. Powodem do niepokoju powinny być także wrażenie ciała obcego w pochwie, tzw. gazy pochwowe, luźna pochwa, dyskomfort w czasie współżycia lub brak satysfakcji z seksu.

Konsultacji z lekarzem wymagają również zaparcia oraz problemy z oddawaniem moczu. – Kobiety z zaburzeniem statyki narządów rodnych bardzo często mają wrażenie, że po wyjściu z toalety pęcherz nie został do końca opróżniony. Zdarza się, że muszą kilkakrotnie wstawać, zmieniać pozycję, aby oddać mocz – tłumaczyła ginekolożka

Zaburzenia statyki narządów rodnych – kto znajduje się w grupie ryzyka?

Choć mogłoby się wydawać, że takie problemy mają przede wszystkim starsze kobiety, nie jest to do końca prawda. Specjalistka w rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl wyznała, że jej najmłodsza pacjentka z taką dolegliwością miała zaledwie 23 lata. Tym samym problem może się pojawić u każdej kobiety niezależnie od wieku.

W grupie ryzyka znajdują się natomiast kobiety, które wielokrotnie rodziły naturalnie, a ich pociechy tuż po przyjściu na świat ważyły minimum 3,5 kilograma. Zaburzeniom sprzyja nieprawidłowa masa ciała (otyłość, nadwaga), ciężka praca fizyczna, a także zaburzenia hormonalne (przede wszystkim nieprawidłowe stężenie estrogenów).

Zaburzenia statyki narządów rodnych – jak wygląda leczenie?

W tym przypadku nie ma złotego standardu leczenia. Wszystko zależy od stopnia i rodzaju dysfunkcji, z którą kobieta zgłasza się lekarza. Zanim jednak specjalista wdroży leczenie, konieczna jest dokładana diagnostyka. – Z pacjentką trzeba przeprowadzić szczegółowy wywiad. Niezbędne jest także badanie USG. Dzięki niemu można bardzo dokładnie zobaczyć, gdzie jest problem, a także zaproponować najlepszą dla pacjentki formę leczenia. Niestety takie podejście jest rzadkością. Zdarza się, że kobiety są operowane bez dokładnego przebadania – tłumaczyła lek. med. Dorota Niewęgłowska.

Na czym polega leczenie? Przy niewielkich dysfunkcjach, np. nietrzymaniu moczu można zastosować specjalne tampony do codziennego użytku. Innym rozwiązaniem mogą być pessary, które podtrzymują struktury wewnętrzne. Warto dodać, że odpowiednio dobrane są one całkowicie niewyczuwalne. Są to jednak tylko metody doraźne i nie rozwiązują one problemu. Dolegliwości można się pozbyć np. dzięki laseroterapii. Zabieg polega na rewitalizacji śluzówki pochwy i struktur wieszadłowych na niewielkiej głębokości. Dzięki temu poprawia się napięcie pochwy, a to przekłada się na większą satysfakcję seksualną i lepsze samoodżywienie śluzówki pochwy. Zabieg może wymagać powtórzenia i najczęściej wiążę się z umiarkowanymi dolegliwościami bólowymi.

W sytuacji, gdy doszło do obniżenia pęcherza moczowego, zagięcia cewki moczowej wraz z wypadaniem przedniej ścian pochwy wykonuje się plastykę pochwy z podniesieniem pęcherza. Czasem zdarza się, że zabieg uwidacznia problemy z nietrzymaniem moczu, w takich przypadkach "montuje się" specjalną taśmę podcewkową.

Jeżeli doszło do obniżenia i wypadnięcia szczytu pochwy, szyjki macicy oraz macicy struktury te przytwierdza się do stałych elementów organizmu. Wykorzystuje się do tego specjalne taśmy. Zdaniem specjalistki najlepszym rozwiązaniem dla kobiety jest przyczepienie szyjki macicy do promontorium, czyli fragmentu kości krzyżowej. Niestety wielu lekarzy stosuje klasyczną metodę i przytwierdza obniżone narządy do powięzi mięśni brzucha czy bocznie do kości miednicy. Takie mocowanie zmienia ułożenie pochwy, a tym samym sprawia, że seks staje się dla kobiety nieprzyjemny.

Przy obniżeniu tylnej ściany pochwy, odbytnicy i jelita niekiedy obserwuje się jeszcze dwie patologie. Pierwsza z nich to tzw. rectocele, czyli uwypuklenie jelita grubego i obniżenie tylnej ściany pochwy wraz z odbytnicą. Jeśli kobieta nie była operowana, to najczęściej przeprowadza się plastykę tylnej ściany pochwy z ewentualną plastyką krocza. Jednak, gdy problemem jest enterocele, czyli sytuacja, gdy jelito cienkie obniża się, wciska między macicę i pochwę i to ono uwypukla widoczną na zewnątrz gulkę. W takich przypadkach konieczne jest założenie siatki podtrzymującej jelito, a także "przymocowanie" obluzowanych narządów do stałych elementów miednicy. Specjalistka podkreśliła, że obie sytuacje łatwo pomylić, dlatego tak ważna jest dogłębna diagnostyka i wykonanie badania USG.

Zaburzenia statyki narządów rodnych - profilaktyka

Wśród Polek wziąć żywe jest przekonanie, że do ginekologa należy chodzić tylko wtedy, gdy kobieta jest w ciąży lub chce się dowiedzieć, czy nie choruje na raka. Tymczasem takie wizyty powinny być znacznie częstsze, a zadaniem lekarze jest informowanie pacjentki o różnych schorzeniach, w tym o zaburzeniach statyki narządów rodnych. Jak mogą się objawiać, a także co zrobić, aby uniknąć problemów.

Zatem, jak im zapobiegać takim dysfunkcjom? Przede wszystkim panie muszą przestrzegać tzw. higieny prawidłowego oddawania moczu i stolca. – Nie siusiamy na zapas i nie wstrzymujemy się z wizytą w toalecie. Przy defekacji należy ustawiać nogi na stołku, żeby zapewnić prawidłowe ułożenie jelita grubego, dzięki temu oddawanie stolca jest łatwiejsze – tłumaczyła specjalistka.

Dodatkowo należy zadbać o właściwe nawodnienie i zdrową dietę. Nie można też zapominać o trenowaniu mięśni dna miednicy. – Podczas badania USG możemy pokazać kobiecie, których mięśni należy używać, a których nie. Dzięki temu kobieta może od razu zweryfikować, czy wszystko robi dobrze – mówiła lek. med. Dorota Niewęgłowska.

Niezwykle ważne jest także wsparcie fizjoterapeuty uroginekologicznego. Z jego pomocy warto skorzystać w czasie ciąży jak po porodzie. – Dzięki jego pomocy kobieta będzie wiedziała, jak pracować ze swoim ciałem, które mięśnie wzmacniać – dodała. – Świeżo upieczone mamy oraz kobiety w okresie okołomenopauzalnym mogą stosować globulki czy kremy z estriolem, które działają tylko od strony dopochwowej (miejscowo).

Bardzo ważnym elementem profilaktyki jest także aktywność fizyczna. Jednak musi być ona wykonywana prawidłowo. – Jeśli biegamy bez podparcia dna miednicy, ćwiczymy na stepach lub chodzimy na trampoliny, a prowadzący nie powie, jak powinno pracować ciało, które mięśnie napinać, możemy sobie tylko zaszkodzić. Czasami wystarczy drobna korekta, aby ćwiczenia zadziałały prawidłowo. Dlatego tak ważne jest, aby korzystać z pomocy fachowców – tłumaczyła ginekolożka.

Warto dodać, że sama aktywność fizyczna to nie wszystko. Bardzo ważne jest także to, czy wiemy, jak bezpiecznie np. podnosić ciężkie rzeczy z podłogi czy nosić torbę z zakupami. Takie z pozoru błahe rzeczy mają olbrzymi wpływ na pracę naszych mięśni i to, czy w przyszłości będziemy się zmagać z podobnymi dysfunkcjami.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: Ivan-balvan/Getty Images

Pozostałe wiadomości