Lekarze nie dawali żadnych szans. "Powiedzieli, że mamy się żegnać". Pomogła marihuana medyczna

Jak działa marihuana medyczna?
Max - chłopiec, który żyje dzięki konopiom
Źródło: Dzień Dobry TVN
Marihuana medyczna, choć nie jest remedium na wszystkie choroby, to czasem okazuje się pomocna tam, gdzie tradycyjna medycyna zawodzi. Doskonałym tego przykładem jest Max, który zmagał się z bardzo ciężkimi napadami padaczki. Jak pomogła mu medyczna marihuana?

Jak konopie mogą leczyć padaczkę?

U Maxa zdiagnozowano zespół Westa. Jest to bardzo rzadki rodzaj padaczki, który nie reaguje na żadne leki. Mimo wprowadzenia w stan śpiączki farmakologicznej chłopiec miewał po kilkaset napadów dziennie. - Doszliśmy do ściany. Lekarze rzeczywiście rozłożyli ręce i powiedzieli, że oni już po prostu nie mają pomysłu, mamy się po prostu żegnać, bo to jest kwestia godziny, dnia. Dorota się nie poddała, zaczęła szukać, grzebać, gdzieś może jest jednak coś, coś da się zrobić - powiedział Marek Gudaniec, tata Maxa .

- Dostałam informację, że na drugim końcu świata w Kolorado, dziewczynka, która była w bardzo podobnym stanie do Maxa, wyszła z tego stanu, również ze śpiączki, z ciężkich napadów, pod wpływem konopi - powiedziała Dorota Gudaniec, mama Maxa.

Dzięki staraniom rodziców - za zgodą Ministerstwa Zdrowia - udało się sprowadzić konopie lecznicze. Niestety lekarze odmówili podania preparatu, ponieważ nie mieli o nim żadnych wiedzy, a leczenie było niezgodne z obowiązującymi w szpitalu procedurami. - Postanowiłam, że muszę wziąć sprawy we własne ręce, wzięłam na siebie ogromną odpowiedzialność, podając Maxowi herbatkę z konopi - wspominała pani Dorota. - To był cud chyba, [...], my to nazywamy, że Max wrócił z tej drugiej strony tęczy - wyznał tata chłopca.

- Jeżeli chodzi o padaczki, to stwierdzono, że związki zawarte w marihuanie medycznej mają bardzo istotny wpływ na ośrodki, które powodują napady padaczkowe. Następuje wygaszanie i zdecydowane ograniczenie liczby napadów padaczkowych - tłumaczył Jacek Cieżkowicz, chirurg.

Studia "biznes konopny"

Obecnie Max ma 15 lat i wciąż leczony jest konopiami. Jego mama stała się założycielką fundacji, a także opiekunem merytorycznym studiów "biznes konopny". To pierwszy tego rodzaju kierunek w kraju, który powstał na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.

- Kierunek "biznes konopny" to jest taka nasza odpowiedź na potrzeby rynku. Pani Dorota Gudaniec jest tak naprawdę pomysłodawczynią tych studiów. To ona poprzez kontakty z naszymi kolegami, koleżankami trafiła do nas, mówiąc, że ona by chciała, żeby teraz nowe osoby w tej branży, nie były narażone na popełnianie tych błędów, które ona siłą rzeczy musiała popełnić, bo dostęp do wiedzy był dużo mniejszy. Pani Dorota jest, można powiedzieć, jedną z kluczowych naszych prowadzących - stwierdził dr Krzysztof Ćwik, kierownik studiów "biznes konopny".

Kto kształci się w tym kierunku? Co motywuje studentów? Dowiecie się tego z dalszej części materiału.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl

Skocz do sklepu TVN!
Skocz do sklepu TVN!

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady

Zobacz także:

Autor: Katarzyna Oleksik

Reporter: Sylwia Witas

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

podziel się:

Pozostałe wiadomości

Apokalipsa w galerii sztuki
Materiał promocyjny

Apokalipsa w galerii sztuki