Diety i odchudzanie

Ekspertka ocenia dietę 1000 kcal: "To przestępstwo"

Diety i odchudzanie

Autor:
Dominika
Czerniszewska
Dr n.med. Wanda Baltaza

"Jak szybko schudnąć?" - to hasło w sezonie letnim jest wielokrotnie wpisywane do wyszukiwarki. Jedna z podpowiedzi, która wyskakuje, to dieta 1000 kcal. Sęk w tym, że wokół niej od lat krąży wiele mitów. Dlatego poprosiliśmy o opinię ekspertkę - dr n.med. Wandę Baltazę, która nie owijając w bawełnę wprost mówi, co sądzi na temat niskoenergetycznej diety i jakie są dla niej alternatywy.

Dieta 1000 kcal - jadłospis, efekty, zdrowie, przeciwskazania

Dieta 1000 kcal należy do rygorystycznych sposobów odchudzania. Opiera się ona bowiem na deficycie energetycznym. Dzienny jadłospis - jak sama nazwa wskazuje - nie może przekraczać 1000 kcal. Posiłki powinny zawierać warzywa i owoce, chudy nabiał czy ryby. Nie ma w nich miejsca na tłuste, przetworzone produkty. Muszą być one zdrowe i niskokaloryczne.

Na większości portalach przeczytamy, że dieta niskoenergetyczna jest przeznaczona dla osób, które chcą szybko schudnąć 2-3 kg. Czy jest to prawda? Pytamy dr n.med. Wandę Baltazę.

Zobacz wideo: Porady dietetyków

Porady dietetyków

Czy makaron tuczy?
Czy makaron tuczy?Dzień Dobry TVN
wideo 2/12

Dominika Czerniszewska, dziendobry.tvn.pl: Wiele osób chcących szybko schudnąć - szczególnie przed wyjściem na plażę - stosuje dietę 1000 kcal. Co Pani sądzi na ten temat?

Dr n.med. Wanda Baltaza, dietetyk kliniczny: To przestępstwo. Absolutnie nie powinniśmy takiej diety stosować. Nieważne, jakie efekty chcemy osiągnąć, to jest najgorsze, co tak naprawdę możemy zrobić dla swojego organizmu. Należy pamiętać, żeby on prawidłowo funkcjonował, musimy dostarczać minimalną ilość nie tylko energii, lecz i poszczególnych składników odżywczych w odpowiednich proporcjach. Jeśli jemy tak mało, to siłą rzeczy nasz organizm nie otrzymuje wszystkiego, czego potrzebuje. Nieważne, jak na początku będziemy się czuli, prędzej czy później, czasami nawet po kilku latach nasz organizm zemści się za to, że skazaliśmy go na taką głodówkę.

Czyli nawet jakbyśmy bardzo się uparli, nie da się ułożyć jadłospisu nieprzekraczającego 1000 kcal, który zagwarantuje nam niezbędne składniki?

Nie da się. Jadłospis o najmniejszej kaloryczności, który da się jakkolwiek zbilansować, wynosi 1500 kcal. Poza tym lepsze efekty uzyskamy, jeśli obetniemy np. 500 kcal w stosunku do tego, co jemy. To korzystniejsza metoda od głodówki. Natomiast jeśli zaczniemy żyć w takim błędnym kole, że jemy mało, po czym będziemy chcieli jeść jeszcze mniej, to być może przez pierwsze dwa razy to zadziała, ale potem z każdą kolejną próbą nasz organizm będzie reagował dużo gorzej.

Mimo to większość cateringów dietetycznych ma wariant 1000 kcal.

Cateringi dietetyczne muszą odpowiadać na potrzeby klientów. Jeśli klient chce zafundować sobie głodówkę, to nie możemy mu tego zabronić. Mówimy, tłumaczymy, że to niezdrowe, ale każdy i tak zrobi po swojemu. Jeśli dany catering nie będzie miał opcji 1000 kcal, to klient pójdzie do konkurencji. Natomiast wiele firm oferuje możliwość skonsultowania się z dietetykiem albo skorzystania z kalkulatorów, które podpowiedzą, jaka kaloryczność będzie dla nas odpowiednia. Część cateringów przy diecie 1000 lub 1200 kcal zamieszcza też informację, żeby oprócz produktów z pudełek dodatkowo coś zjeść.

Hipotetycznie załóżmy, że pan X zamówi dietę 1000 kcal. Jak długo może ją stosować, by nie wyrządzić sobie krzywdy?

To jest dieta niedoborowa nawet dla małego dziecka. Osoba dorosła nie może więc długo na niej być. Oczywiście ci, co chcą poeksperymentować ze swoim ciałem i spróbować różnych postów, głodówek muszą być w 100 proc. zdrowi. W momencie, gdy mają nadwagę lub otyłość, ta tkanka tłuszczowa generuje stan zapalny w naszym organizmie. Może to doprowadzić do rozwoju różnych chorób, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy. Zanim zaczniemy bawić się w eksperymenty, należy udać się do lekarza w celu zrobienia badań. Prawie każdy z nas ma momenty, kiedy je mniej. Natomiast chodzi o to, by robić to z głową.

Skoro o głowie mowa, jak mądrze wyjść z niskoenergetycznej diety, by uniknąć efektu jo-jo?

Prawdę mówiąc, ze wszystkich postów, diet niskoenergetycznych, to im wolniej wychodzimy, tym lepiej. Dlatego że założenie jest takie, że nasz organizm musi się przyzwyczaić. Za każdym razem radzę, by obcięcie kaloryczne było niewielkie, a aktywność fizyczna zwiększona. Nawet jeśli mają być to codzienne spacery. To jest bezpieczniejsza opcja. Natomiast jeśli chcemy wyjść z niskokalorycznej diety, to najlepiej bardzo stopniowo, kroczek po kroczku zwiększać o 50-100 kcal. Znam osoby, które nawet zalecają zwiększanie o 20-50 kcal dziennie. Należy pamiętać, że jeśli gwałtownie obcinamy kalorie, to w pierwszej kolejności tracimy wodę i mięśnie, a nie tkankę tłuszczową. Dlatego często efekt jo-jo jest nieunikniony, bo organizm jak dostanie trochę więcej energii, to stara się odbudować to, co stracił. Jeśli boimy się efektu jo-jo, należy porozmawiać ze specjalistą, który pomoże dobrać odpowiednią kaloryczność. Przypomnę, że wielokrotne odchudzanie się na własną rękę może doprowadzić do zaburzeń metabolicznych, które będą permanentne i stałe. Mam pacjentów, którzy przez lata eksperymentowali z dziwnymi dietami i skończyło się to rozwojem różnych chorób autoimmunologicznych i zaburzeń, które teraz trzeba leczyć farmakologicznie.

Jak schudnąć 2 kg? Porady dietetyczki

Jak bezpiecznie pozbyć się 2-3 kg?

Należy pić dużo wody i naparów z pokrzywy lub kopru włoskiego. Wówczas ta zatrzymana woda zaczynie z nas schodzić. Jeśli każdy dzień zaczniemy od wypicia szklanki wody, a następnie zadbamy o to, by pić przez cały dzień, to jest szansa, że możemy w 3 dni zrzucić 2 kg. Wówczas zobaczymy też wyraźną poprawę kondycji naszej skóry i cery. Z reguły woda jest naprawdę najprostszą opcją. Dodatkowo możemy odmówić sobie produktów mocno przetworzonych. Rezygnacja z białej bułki na rzecz ziarnistego pieczywa już może dać efekt. Oprócz tego produkty smażone warto zastąpić warzywami. Dbajmy o to, by zajmowały one pół talerza. Nie przesadzajmy też z porcjami i jedzmy w miarę regularnie, co 3-4 godziny. Natomiast nie jest powiedziane, że każdy musi jeść 5 posiłków dziennie. Jedna osoba może jeść 4, druga 3 i to też jest ok.

Jak powszechnie wiadomo, Internet roi się od magicznych sposobów na odchudzanie. Zatem na jakie jeszcze diety powinniśmy szczególnie uważać?

Na wszystkie modne (śmiech). Najbezpieczniejsza jest:

  • śródziemnomorska,
  • DASH,
  • ewentualnie przeciwzapalna czy MIND.

Natomiast najgorsze to: dieta kopenhaska, Dukana, Atkinsa. Dominuje w nich jeden składnik np. tłuszcz lub białko, co może negatywnie wpłynąć na organizm. Dieta kapuściana też nie jest dobrym pomysłem. Jedzenie trzech jajek ugotowanych na twardo w ciągu dnia również. Pamiętajmy, że jeżeli czymś nie nakarmilibyśmy dziecka, to siebie też tym nie karmy.

Zobacz wideo: Liczę kalorie, ćwiczę i nie chudnę

Liczę kalorie, ćwiczę i nie chudnę
Liczę kalorie, ćwiczę i nie chudnę Źródło: Dzień Dobry TVN

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Dominika Czerniszewska

Źródło zdjęcia głównego: Jerzy Dudek/East News

Pozostałe wiadomości