Związki i seks

"Podwójne życie to wyczerpujące wyzwanie". Co czuje osoba, która dopuściła się zdrady?

Związki i seks

Autor:
Magdalena
Brzezińska
Mężczyzna ściągający obrączkę z palca.

Czasu nie da się cofnąć, a krzywda wyrządzona ukochanej osobie może skutkować poważnym kryzysem w związku, a nawet rozstaniem. Przekonał się o tym każdy, kto został przyłapany na zdradzie. Czy to oznacza, że wszyscy niewierni partnerzy prędzej czy później zaczynają żałować swojego postępowania? Jakie emocje towarzyszą skokowi w bok? Na te pytania w rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl odpowiedziała psycholog Ewelina Bazyluk.

Niewierność a wyrzuty sumienia - co czuje osoba, która zdradza?

Zdrada zwykle rozpatrywana jest w kategorii winy partnera, który się jej dopuścił. Nic w tym dziwnego, każdy akt niewierności wierności budzi niesmak i znacząco uderza w samoocenę osoby, która była uczciwa wobec drugiej połówki. Nie oznacza to jednak, że zdradzający pozostaje wolny od poczucia dyskomfortu. Skok w bok daje możliwość zaspokojenia głęboko skrywanych potrzeb, ale niesie za sobą także szereg negatywnych emocji. Czasem trudno jest unieść jego brzemię, zwłaszcza jeśli jednorazowa przygoda zamienia się w coś poważniejszego. Zdarza się, że potajemne spotkania z kochanką czy kochankiem stają się rutyną, dezorganizują codzienność i okazują się źródłem męczących dylematów.

- Podwójne życie i związane z nim kłamstwa to wyczerpujące wyzwanie. Właśnie na to najczęściej skarżą się osoby, które nie dotrzymują wierności. To poniekąd "dodatkowy etat", a to jak długo można utrzymywać taki stan, zależy od wielu czynników. Znam osoby, które bardzo chciałyby wyjawić prawdę, ale mają poczucie utknięcia w pułapce i nie czują się na siłach, by dźwignąć odpowiedzialność za swoje decyzje. To dla nich szczególnie trudne, jeśli uważają, że dając się ponieść namiętności popełniły błąd - wyjaśnia Ewelina Bazyluk. Dodaje też, że łamanie określonych standardów w związku i wyrządzanie krzywdy partnerowi często wiąże się z poczuciem winy, jednak istnieją wyjątki od tej reguły.

- Jeżeli zdradza narcyz, to widok żony (bądź męża) i dzieci nie wzbudza u niego empatii czy wyrzutów sumienia. Dla takiej osoby liczą się wyłącznie własne emocje i potrzeby. Jeśli już pojawia się skrucha, nierzadko towarzyszą jej inne emocje. Poczucie życiowej porażki często przeplata się z dumą i ekscytacją, właściwą cielesnej relacji z atrakcyjną osobą - zauważa doświadczona terapeutka.

Zdrada w związku - jaką cenę trzeba za nią zapłacić?

Niewierność odciska swoje piętno na relacji i wiąże się z trudnymi do zaakceptowania emocjami. Gdy romans wychodzi na jaw, partnerzy stają przed koniecznością podjęcia decyzji o przyszłości związku. To szczególnie trudne dla osób zdradzonych, które jednocześnie muszą mierzyć się z poczuciem krzywdy i niesprawiedliwości. W takich okolicznościach niełatwo jest zrozumieć motywację drugiej połówki. Warto jednak pamiętać o tym, że skok w bok może być odzwierciedleniem wielu problemów. Zaspokojenie fizycznych potrzeb to nie wszystko. Czasem u źródła zdrady leży niedopasowanie partnerów, silne pragnienie aprobaty i zrozumienia, a nawet chęć odbudowania poczucia własnej wartości.

- Zdarza się, że zdrada jest "sposobem na życie" i ucieczką od bliskości w małżeństwie, a nawet wyjściem awaryjnym dla zakończenia niechcianej relacji. Rozwód i formalności z nim związane odstręczają, a kiedy romans zostaje wykryty, to ten przykry obowiązek zostaje niejako przerzucony na osobę zdradzaną. W swojej pracy spotkałam się z różnymi scenariuszami. Poznawałam pacjentów na etapie, gdy już zdradzili, planowali zdradzić lub byli w trakcie romansu. Czasami niewierność była tematem pierwszoplanowym, innym razem była wspominana na marginesie. Zauważyłam, że elementem łączącym różnorakie historie jest chęć poczucia się lepiej ze sobą, poczucia się ważnym, kochanym, docenianym, wyróżnionym. Trudno winić kogoś za to, że chce czuć się dobrze, a jednak to nie tędy droga i są inne sposoby na osiągnięcie tego celu. Psychoterapia pomaga je znaleźć, choć nie zawsze. Miałam pacjentów, którzy wybierali zdradę, bo była łatwiejsza i obiecywała szybsze efekty - stwierdza Ewelina Bazyluk. Podkreśla też, że rozpoczęcie miłosnej przygody wielu osobom przychodzi z łatwością - dopiero jej zakończenie okazuje się nie lada wyzwaniem.

- Myślę, że ludzie nie doceniają znaczenia drobnego flirtu. Mają złudne poczucie, że nad tym panują, że mogą w każdym momencie zakończyć taką znajomość. W rzeczywistości każde zalotne spojrzenie rzucone na firmowym bankiecie może zaprowadzić nas do miejsca, w którym nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć, do bezsennej nocy, gdy w głowie pojawia się pytanie "jak mogłem/mogłam to zrobić?" - podsumowuje rozmówczyni dziendobry.tvn.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Magdalena Brzezińska

Źródło zdjęcia głównego: AndreyPopov/Getty Images

Pozostałe wiadomości