Związki i seks

Namówił ją na dziecko, a gdy była w ciąży - zdradzał. "Powiedział, że ma swoje potrzeby"

Związki i seks

Autor:
Nastazja
Bloch
Kobieta w ciąży

Podobno to kobiety czują instynkt macierzyński i znacznie wcześniej niż ich partnerzy myślą o dziecku. Teoria ta nie do końca się jednak sprawdza. Obecnie coraz więcej pań nie czuje powołania, by zostać mamą. Do roli tej przekonują je mężczyźni. Tylko czy słusznie? Obiecują złote góry, prawią czułe słówka, a gdy zaczynają się schody zostawiają. W takiej sytuacji znalazła się Ewa.

"Nie chciałam dziecka, namówił mnie do tego partner"

Wiele kobiet podejmuje świadomie decyzje o rezygnacji z macierzyństwa. Powodów jest wiele i każdy z nich można uzasadnić. Co w sytuacji, gdy to partner namawia nas na dziecko i nieugięty twierdzi, że będzie to najlepsze, co może spotkać was w związku? W takiej sytuacji znalazła się jedna z internautek. Swoją bolesną historią postanowiła podzielić się anonimowo w mediach społecznościowych. Na potrzeby tekstu nazwaliśmy ją Ewą.

Ewa przez kilka lat była w związku. Jak w każdej relacji, układało się różnie. Partnerzy przeżyli kilka kryzysów, jednak po burzliwych czasach emocje opadły i wszystko zaczęło się układać. Wizja happy endu była tuż na wyciągnięcie ręki, do momentu… kiedy Ewa zaszła w niechcianą ciążę.

- Nigdy nie chciałam mieć dzieci, cierpię na tokofobię (red. lęk przed porodem oraz przed ciążą). Wieść o ciąży przepłaciłam nawrotem silnej depresji. Od początku chciałam ciążę usunąć, jednak on urządził wielką awanturę i zaczął przekonywać mnie, że to "scementuje nasz związek", on "będzie POMAGAĆ", "nie zostanę sama". Dałam się zmanipulować tymi zapewnieniami i zgodziłam się – przyznaje kobieta.

Od tego czasu nic nie było już takie jak dawniej. Stan psychiczny i fizyczny Ewy był bardzo zły. Ciężarna przez cały dzień na zmianę spała i płakała.

ciąża

Jak stres wpływa na kobietę w ciąży i jej dziecko?
Jak stres wpływa na kobietę w ciąży i jej dziecko?Dzień Dobry TVN
wideo 2/8

Moja depresja pogłębiała się do tego stopnia, że miałam myśli samobójcze. Ciąża była zagrożona, wymiotowałam, nie mogłam utrzymać się na nogach. Tak bardzo nie chciałam być w tym stanie, nie chciałam tej ciąży!

Partner, który obiecywał zapewnić partnerce opiekę, wsparcie i bliskość nagle zaczął się oddalać. Bardzo szybko tracił cierpliwość, wychodził z domu, nie odbierał telefonów. Co więcej, zarzucał Ewie, że nie cieszy się z dziecka tak jak wszystkie inne kobiety. - Przewracał oczami, gdy informowałam go o cenach badań ginekologicznych (a mam własne pieniądze) i dopytywał się, czy nie mogę zrobić ich taniej lub, czy wszystkie badania są na pewno potrzebne - wspomina.

Zdrada – gwóźdź do trumny

Ewa nauczyła sobie radzić sama. Pewnego dnia odkryła jednak coś, czego się nie spodziewała. Partner, który tak bardzo chciał mieć z nią dziecko, spotyka się z innymi.

- Zostawił otwartą przeglądarkę w komputerze i przyznaję się - zaglądnęłam do niej. Okazało się, że mój facet ma regularny romans, a na dodatek umawia się na przygodny seks z panienkami z internetu. Zapytałam się go wprost, co to wszystko znaczy i dowiedziałam się, że "bardzo się zmieniłam i zaniedbałam". Tak, przyznaję - nie miałam czasami siły, by się ładnie ubrać, umalować czy zrobić włosy, byłam stałe napuchnięta i z mdłościami. Powiedział też, że "on ma swoje potrzeby, bo ja od 3 miesięcy nie chcę uprawiać seksu" - nie byłam w stanie przez zły stan psychiczny i fizyczny, jestem w pierwszym trymestrze. Czułam się tak, jakbym dostała w twarz – powiedziała.

Po tych słowach Ewa spakowała rzeczy partnera i kazała mu się wyprowadzić. - Zmieniłam zamki do mieszkania, telefon, zablokowałam wszędzie, gdzie się da. Nie chcę go znać. Chcę zapomnieć o tym, jakie kłamstwa mi codziennie serwował, chcę, by moje dawne życie wróciło – podsumowała. Na sam koniec zwróciła się do pań z forum: - Chcę tylko powiedzieć, żebyście wy Kobiety, zawsze ufały przede wszystkim sobie, myślały o tym, co jest najlepsze dla Was i naprawdę zapewnienia partnera o tym, że "będzie dobrze, bo on POMOŻE" traktowały bardzo z przymrużeniem oka – dodała.

Pod postem internautki pojawiło się wiele komentarzy. Kobiety ciepłymi słowami wspierały Ewę i gratulowały jej siły oraz odwagi. Jak przyznały, podjęła słuszną decyzję.

- "To wspaniałe, że mimo tych wszystkich trudności w twoim życiu zawalczyłaś o siebie. Mam nadzieję, że odzyskasz spokój i równowagę w życiu", "Jesteś wielka i odważna! Trzymam kciuki za Ciebie, walcz o siebie i o swoje życie", "Ulżyło mi, jak przeczytałam do końca. Bałam się, że zakończenie będzie takie jak większość tego typu historii. Jesteś silna i samowystarczalna, pamiętaj, to Ty decydujesz! Mam nadzieję, że karma o nim nie zapomni...", "Brawo dziewczyno! Pękam z dumy i cieszę się niezmiernie, że po naszej planecie chodzą jeszcze tak mądre, silne i trzeźwo myślące kobiety. Super, że pogoniłaś frajera! Teraz będzie już tylko lepiej" - pisały.

Zobacz także:

Autor:Nastazja Bloch

Źródło zdjęcia głównego: milanvirijevic/GettyImages

Pozostałe wiadomości