Styl życia

Polka opiekuje się sierotami w Ugandzie. "Najczęściej to dzieci niechciane, odrzucone z własnych rodzin, traktowane jak wyrzutki"

Styl życia

Aktualizacja:

Anna Małecka-Mutambi w 2016 r. przeniosła się do Mbarara w Ugandzie. To tam aktywnie realizuje swoją życiową misję - pomoc potrzebującym w Afryce. Polka otworzyła Fundację Agandi i prowadzi dom opiekujący się sierotami. Jak trafiła do Ugandy? Jak dzieli się rodzinnym ciepłem z tyloma poszkodowanymi przez los maluchami?

Anna Małecka-Mutambi otworzyła w Ugandzie dom dla sierot

Jeszcze zanim na stałe przeniosła się do Ugandy, Anna Małecka-Mutambi czuła się związana z Afryką. Jak przyznaje, różnorodność kultur tego kontynentu fascynowała ją od dziecka. Jednak pierwsza podróż okazała się dla niej trudna.

Od zawsze miałam takie pragnienie w sercu. Przyjechałam raz, drugi, trzeci, nie mogłam odpuścić. Aż w końcu zdecydowałam się zostać i otworzyć swoją własną fundację. Za pierwszym razem przyjechałam na wolontariat, nie na wakacje

- opowiada Anna Małecka-Mutambi.

Podróże uświadomiły jej, jak wiele miała szczęścia, mogąc się wychowywać w pełnej rodzinie, w bezpieczeństwie i z perspektywami na dobre życie. Zrozumiała, jak duży był to dla niej przywilej - taki, którego porzucone dzieci z afrykańskich ulic nie miały szansy doświadczyć. Do Ugandy wróciła więc po to, by zrealizować swoje marzenie.

Chciałam zrobić coś inaczej - stworzyć dom, który będzie faktycznie takim rodzinnym domem, nie ośrodkiem z 100 dzieci. Poznałam mojego męża, bardzo mi pomagał. Tak to się zaczęło i tak trwa aż do dziś

- mówi mieszkająca w Ugandzie Polka.

Kim są dzieci, którym pomaga Anna Małecka-Mutambi i Fundacja Agandi?

Anna daje dom osieroconym, porzuconym maluchom.

To dzieci porzucone, zagubione, sieroty. Najczęściej to jednak dzieci niechciane, odrzucone z własnych rodzin, traktowane jak wyrzutki. Mieszkają z nami

- podkreśla nasza rozmówczyni. U niej, w Bezpiecznej Przystani, mogą uczyć się, bawić, żyć w poczuciu bezpieczeństwa. Założycielka sierocińca stara się przy tym zrobić wszystko, by odnaleźć krewnych swoich podopiecznych. Jeśli się to nie udaje, szuka dla nich rodzin zastępczych. Obecnie w ośrodku przebywa 25 dzieci . Każde ma swoją historię, wszystkie są ofiarami trudnych sytuacji.

Przypadki są różne. Afryka jest inna niż Europa. Mamy dziewczynkę, którą tato do nas przyniósł, matka od niego uciekła. Miał po dziecko przyjść po paru miesiącach, nigdy się jednak ponownie nie zjawił

- opowiada ze smutkiem Anna Małecka-Mutambi.

Założona przez nią Fundacja Agandi działa na rzecz porzuconych dzieci. Każdy z nas może wesprzeć Annę i jej zespół w działalności charytatywnej. O tym, jak pomóc, dowiesz się z wideo reportażu.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Zobacz też:

"Odczuwam żal, że babcie nie wychodzą z inicjatywą". Dlaczego współczesne seniorki nie chcą opiekować się wnukami?

Urlop wychowawczy – najczęściej zadawane pytania

Maluje obrazy w pracowni, która ma zaledwie 3 metry kwadratowe. Jej prace kupują kolekcjonerzy z całego świata

Autor: Ola Lipecka

Pozostałe wiadomości