Rynek pracy w Polsce. Gdzie wciąż brakuje pracowników?

Jak wygląda rynek pracy w Polsce?
Czy praca może dawać szczęście
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Helen King/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
"Barometr zawodów 2024" pokazuje kondycję polskiego rynku pracy, ale nie tylko. Zawiera on również listę zawodów, których przedstawicieli wciąż brakuje. O jakie profesje chodzi?

Których zawodów w Polsce brakuje?

Raport "Barometr zawodów 2024" opracowywany jest przez Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie na zlecenie ministerstwa pracy. Zawarte w nim dane zostały oparte o badanie przeprowadzone na grupie ponad 2,3 tys. ekspertów rynku pracy. Z 9. edycji raportu dowiadujemy się, że nadwyżka pracowników nie będzie dotyczyła żadnego z zawodów.

W 139 profesjach potencjalnych pracowników jest tyle samo co ofert, natomiast w 29. (to od dwa więcej niż w minionym roku) zawodach kandydatów do pracy jest zdecydowanie za mało. - Wobec alternatyw na rynku pracy potencjalni kandydaci (zniechęceni mniej atrakcyjnymi wynagrodzeniami i/lub trudnymi warunkami pracy) wybierają inne profesje, co skutkuje powstaniem luk i zaburza stan równowagi popytu i podaży pracy w tych zawodach - napisano w raporcie.

Zawody, w których wciąż brakuje chętnych do pracy to:

  • cieśle i stolarze budowlani;
  • dekarze i blacharze budowlani;
  • elektrycy, elektromechanicy i elektromonterzy;
  • fizjoterapeuci i masażyści;
  • kierowcy autobusów;
  • kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych;
  • kucharze;
  • lekarze;
  • magazynierzy;
  • mechanicy pojazdów samochodowych;
  • monterzy instalacji budowlanych;
  • murarze i tynkarze;
  • nauczyciele praktycznej nauki zawodu;
  • nauczyciele przedmiotów ogólnokształcących;
  • nauczyciele przedmiotów zawodowych;
  • nauczyciele przedszkoli;
  • nauczyciele szkół specjalnych i oddziałów integracyjnych;
  • operatorzy i mechanicy sprzętu do robót ziemnych;
  • operatorzy obrabiarek skrawających;
  • opiekunowie osoby starszej lub niepełnosprawnej;
  • pielęgniarki i położne;
  • pracownicy ds. rachunkowości i księgowości;
  • pracownicy robót wykończeniowych w budownictwie;
  • pracownicy służb mundurowych;
  • psycholodzy i psychoterapeuci;
  • robotnicy budowlani;
  • samodzielni księgowi;
  • spawacze;
  • ślusarze.

Zawody trwale deficytowe. Które profesje znalazły się liście?

Zawody trwale deficytowe to takie, których przedstawicieli brakuje od 2016 roku. Czyli od czasu, gdy prowadzone są badania. W zestawieniu znalazły się:

  • cieśle i stolarze budowlani;
  • dekarze i blacharze budowlani;
  • kierowcy autobusów;
  • kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych;
  • operatorzy obrabiarek skrawających;
  • pielęgniarki i położne;
  • samodzielni księgowi;
  • spawacze.

Warto dodać, że w niektórych profesjach niedobory pracowników nie tylko się utrzymują, ale też coraz mocniej pogłębiają. Dotyczy to m.in. pielęgniarek i położnych. - W 2016 roku deficyty występowały na terenie 233 powiatów (w 28 były to duże deficyty), a lokalnie nawet pojawiały się nadwyżki (w 21 powiatach). W 2024 roku liczba powiatów z prognozowanym deficytem wzrosła do 336 (w 58 ma być on duży), a z nadwyżką zmalała do 0 - stwierdzono w raporcie.  

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: dziennik.pl
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik