Razem z Ukrainą

"Przytulała syna, dopóki biło jej serce". 10-letni Ilja przeżył rosyjski ostrzał, ale stracił mamę

Razem z Ukrainą

Autor:
Magdalena
Brzezińska
Źródło:
tvn24.pl
Ruiny budynku po bombardowaniu.
unomat/Getty ImagesWzruszająca historia dziesięciolatka z Mariupola

Historia Ilji Matwijenki z oblężonego Mariupola została opisana przez lekarzy szpitala dziecięcego Ochmatdyt w Kijowie. Dziesięciolatek został ciężko ranny na skutek rosyjskiego ostrzału. W czasie ataku zginęła jego mama. Jak poinformowali medycy, kobieta zmarła w ramionach syna.

Wojna w Ukrainie - dziesięcioletni Ilja stracił mamę

Trwa wojna w Ukrainie. Historia opisana przez kijowskich lekarzy pokazuje, jak wiele cierpienia spotyka dzieci za naszą wschodnią granicą. Ilja Matwijenko trafił do szpitala dziecięcego Ochmatdyt w dniu swoich urodzin. Poruszeni medycy zdecydowali się ze szczegółami opowiedzieć o tym, czego doświadczył.

Wojna w Ukrainie

Ewakuacja dzieci z Charkowa
Ewakuacja dzieci z Charkowa Dzień Dobry TVN
wideo 2/16

-  Od samego początku inwazji rosyjskiej on i jego matka pozostawali w rodzinnym mieście, ukrywali się w swoim domu, mieszkali w piwnicy. Pewnego dnia uciekali do sąsiadów przed ostrzałem. Ale nie zdążyli. Tego dnia kobieta doznała urazu głowy, a chłopcu rozerwało nogę. Ranna Natalia zaciągnęła syna do mieszkania znajomych. Ranni i bez sił, leżeli objęci na kanapie. Mama przytulała syna, dopóki biło jej serce. Natalia umarła w objęciach syna - poinformowali lekarze z Kijowa.

Wzruszająca historia 10-letniego Ilji Matwijenki

Ciało kobiety zabrali z mieszkania znajomi, natomiast chłopiec został stamtąd wyprowadzony przez rosyjskich żołnierzy. Jak podaje tvn24.pl, najpierw wywieziono go do okupowanego Nowoazowska, potem do Doniecka, gdzie omal nie zapadła decyzja o amputacji jego nogi. Ze stolicy obwodu donieckiego wywiozła Ilję babcia.

W kijowskim szpitalu dziecięcym dziesięciolatek otrzymał stosowną pomoc. Lekarze zapewnili go o tym, że znów będzie mógł chodzić. Malec doczekał się nawet wizyty prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

- Chłopiec rozpromienia się, gdy odwiedza go dużo ludzi, ale smutek nie znika z jego oczu. To, przez co musiał przejść ten szczery i miły chłopak, jest niewyobrażalne i niewybaczalne - ocenili medycy z Ochmatdytu.

Więcej na ten temat na tvn24.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Magdalena Brzezińska

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24/unomat/Getty Images

Pozostałe wiadomości