Razem z Ukrainą

Jak mądrze wspierać uczniów z Ukrainy? PAH: "Ważne jest to, by nie skupiać się wyłącznie na pomocy rzeczowej"

Razem z Ukrainą

Autor:
Dominika
Czerniszewska
Uczniowie

Coraz więcej ukraińskich uczniów ze względu na rosyjską inwazję uczęszcza do szkół w Polsce. Jak pomóc im się zaaklimatyzować? Gdzie szukać wsparcia? O tym porozmawialiśmy z Joanną Pankowską z Polskiej Akcji Humanitarnej.

Pomoc dla uczniów z Ukrainy

Dominika Czerniszewska, dziendobry.tvn.pl: Jedna z mam wysłała do naszej redakcji e-maila o następującej treści: "Mam pytanie dotyczące pomagania nowo zapisywanym do szkół uczniom uciekającym z Ukrainy. Jak to robić sensownie? U nas w klasie wyglądało to mniej więcej tak: pierwszy nowy uczeń w klasie - zbiórka rzeczy, zbiórka pieniędzy. Zadziałało, pomogliśmy. Drugi nowy uczeń w klasie - identyczna sytuacja - zadziałało. (…) Przychodzi czwarty, piąty i szósty uczeń do klasy... A u nas kasa pusta...". Domyślam się, że wielu rodziców może mieć taką zagwozdkę. Jak zatem mądrze pomagać, by starczyło środków i rąk?

Joanna Pankowska, specjalistka ds. Edukacji, Polska Akcja Humanitarna: Przede wszystkim myślę, że łatwo popaść w takie poczucie, że tylko my jako jednostka możemy pomóc osobom z Ukrainy. Zapominamy o tym, że poza nami, klasą, grupą jest też system pomocy. Polecałabym, żeby przyjrzeć się temu, jak można wykorzystać istniejące już zasoby, czyli organizacje, które mają już bardzo wiele zebranych środków czy rzeczy. Dlatego po pierwsze, sięgnijmy do tych miejsc. Oczywiście to wszystko zależy, w jakim mieście żyjemy i jak tam działają organizacje. Bo to jest bardzo zróżnicowane w Polsce. Po drugie, warto rozejrzeć się wokół, wyjść poza klasę. Jeśli zorganizowaliśmy już zbiórki wśród rodziców i wiemy, że nie możemy sobie pozwolić na kolejną, to być może jedno z rodziców pracuje w firmie, w której można byłoby zorganizować wsparcie wśród pracowników. Należy szukać dalej, bo być może w przeciwieństwie do klasy są miejsca, które mają jeszcze zasoby.

Zobacz wideo: Wojna w Ukrainie

Wojna w Ukrainie

Ewakuacja dzieci z Charkowa
Ewakuacja dzieci z Charkowa Dzień Dobry TVN
wideo 2/16

Zauważyłam, że niektóre szkoły organizują pakiet powitalny dla uczniów. Jak należy go odpowiednio przygotować?

To wszystko zależy od możliwości. Pamiętajmy, że szkoły na terenie Polski bardzo się od siebie różnią. Placówka edukacyjna uprzywilejowana w centrum miasta pewnie będzie miała możliwość zebrania środków, żeby zrobić takie pakiety powitalne, ale niektóre szkoły ani jej uczniowie nie mają takiej możliwości. Ważne jest to, by nie skupiać się wyłącznie na pomocy rzeczowej. Ona oczywiście też jest istotna, ale można ją zorganizować poza klasą. Sięgnijmy do organizacji, fundacji. Naprawdę poza wolontariackimi pomocami, które są bardzo ważne, za chwilę zostaną uruchomione pomoce systemowe - rządowe to jedno, ale też samorządowe. Duże organizacje humanitarne przygotowują programy wsparcia. Dlatego myślę, by w środowisku szkolnym pomyśleć nie tylko o kwestiach finansowych, rzeczowych, ale o potrzebach społecznych dzieci z Ukrainy. Możemy np. zapraszać ich do swoich domów na obiad, wspólną zabawę. To mniej systemowe rozwiązanie, a bardziej miękkie, ale wydaje mi się, że czasami za bardzo skupiamy się na rzeczach materialnych. Łatwiej jest zorganizować i przekazać paczkę niż potraktować dzieci w sposób bardziej podmiotowo-indywidualny.

To prawda, a wsparcie psychologiczne jest przecież najważniejsze. Co zatem mogą zrobić uczniowie i nauczyciele, by pomóc zaaklimatyzować się uchodźcom wojennym w szkole?

Nie mogą wychodzić z założenia, że uchodźcy czegoś potrzebują i od razu wciskać im przygotowaną paczkę. To powoduje, że od razu ustalona jest hierarchia w relacji. Po pierwsze, w takich działaniach warto najpierw sprawdzić, czy dzieci mają jakieś potrzeby. Jeśli tak, to jakie. Po drugie, warto zorganizować w szkole działania, które zaangażują wszystkich. Można na przykład zorganizować w klasie lub sali gimnastycznej "wymienialnie ubrań". Wszystkie dzieci, które mają niepotrzebne ubrania w domu, zabierają je w danym dniu do szkoły. Każdy bierze w tym udział, a nie tylko dzieci z Ukrainy. Wtedy unikniemy hierarchiczności – sytuacji w stylu: tu są dobre dzieci z Polski, które pomagają biednym dzieciom z Ukrainy.

Wspierać, nie narzucać

Skoro o zapewnieniu komfortu i równym traktowaniu mowa, może dobrym pomysłem byłoby zorganizowanie lekcji wychowawczych z psychologiem? To jest trudna i niezrozumiała sytuacja dla najmłodszych zarówno z Ukrainy, jak i Polski. Do tego dochodzi bariera językowa.

Nie wiem, czy od razu całej klasie są potrzebne zajęcia z psychologiem. Na pewno ta pomoc będzie potrzebna dzieciom uchodźczym. W tym celu w PAH przygotowujemy się do uruchomienia rozszerzenia pomocy psychospołecznej w ramach programu Pajacyk z myślą właśnie o dzieciach z Ukrainy. Natomiast jeśli chodzi o samą lekcję wychowawczą, pomyślałabym o zabawach integracyjnych, do których niekoniecznie potrzebny jest język. Warto, by dzieci wykonywały wspólnie pewne czynności. Mogą to być prace plastyczne, zabawy sportowe czy gry. Takie inicjatywy są szalenie ważne.

Zobacz wideo: Wspieramy dzieci z ukraińskich domów dziecka

Wspieramy dzieci z ukraińskich domów dziecka
Wspieramy dzieci z ukraińskich domów dziecka Źródło: Dzień Dobry TVN

A co z integracją rodziców?

W tym też nie można przedobrzyć. Pamiętajmy, że część osób ma za sobą bardzo ciężkie przeżycia i mogą potrzebować trochę czasu, np. tygodnia, miesiąca, dwóch, zanim będą w stanie otworzyć się na integrację. To jest dla nich bardzo trudne, więc nie obrażajmy się na to, jeśli nie będą chcieli od razu się z nami integrować. Proponujmy, ale ze szczerą otwartością na to, że ktoś może odmówić.

Najważniejsze w pomaganiu jest to, by wychodzić z potrzeb uchodźców, a nie z własnych. Przeżywamy te wydarzenia, więc możemy popaść w silną potrzebę zrobienia czegoś, by zaspokoić nasze sumienia. Wówczas wpadamy w pułapkę, bo adresujemy potrzeby własne, a nie osoby z Ukrainy. Pamiętajmy o tym. Dodatkowo do każdego podchodźmy indywidualnie. Nie ma jednej, złotej recepty. Każda z osób ma innych charakter i inną sytuację życiową. Niektóre od razu będą chciały się integrować, uczyć j. polskiego, a będą takie, które będą wycofane przez długi czas i dajmy im na to przestrzeń.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz też:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Dominika Czerniszewska

Źródło zdjęcia głównego: Anadolu Agency/Contributor/Getty Images

Pozostałe wiadomości