Razem z Ukrainą

Aktywiści z Ukrainy działają w Polsce. Blokują TIR-y, które jadą do Rosji

Razem z Ukrainą

Autor:
Berenika
Olesińska
Aktywiści blokują tiry z towarami do Rosji
Aktywiści blokują tiry z towarami do RosjiDzień Dobry TVN
wideo 2/17

Mimo sankcji gospodarczych nałożonych przez kraje zachodnie na Rosję, przez teren Polski, a następnie przez Białoruś wciąż przejeżdżają TIR-y pełne towarów dla państwa, które w wojnie z Ukrainą odgrywa rolę agresora. Aktywiści mówią: "Dość!". Blokują polsko-białoruską granicę i zmuszają ciężarówki do postoju.

Bojkot ciężarówek z towarami dla Rosji

Na przejściu granicznym Kukuryki-Kozłowiczy zebrali się aktywiści z ukraińskimi flagami, którzy blokują przejazd TIR-ów z towarami do Rosji. - Kolejka jest już na 22 kilometry - relacjonuje Żenia Klimakin, reporter Dzień Dobry TVN. Jak narodził się ten pomysł i czym on skutkuje?

Natalia Panczenko, obecna na granicy przewodnicząca inicjatywy "Euromaidan-Warszawa" uświadamia, że umożliwianie transportu towarów do Federacji Rosyjskiej jest równoznaczne z finansowaniem wojsk Władimira Putina i konfliktu militarnego w Ukrainie.

- W czasie wojny Unia Europejska nie może sponsorować Rosji, a niestety do tej pory to robi. Ta kolejka TIR-ów pokazuje właśnie skalę problemu. Pomimo iż są sankcje, pomimo iż Unia Europejska wszędzie deklaruje, że handel z Rosją został wstrzymany, w rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej. Tysiące TIR-ów wypełnionych po brzegi między innymi stalą i opatrunkami medycznymi. Nie wiemy, przez kogo one później będą wykorzystywane - tłumaczy przed kamerami aktywistka.

Panczenko jednocześnie apeluje, by kraje zachodnie wprowadziły pakiet bardziej dotkliwych sankcji gospodarczych i zrezygnowały z handlu z agresorem. - Każdy eurocent, który trafia dzisiaj do gospodarki rosyjskiej, zasila armię rosyjską i popiera tę wojnę. Tylko wtedy, kiedy Unia Europejska odetnie się od Rosji całkowicie, ta wojna się skończy - przekonuje.

Protest na przejściu granicznym w Kukurykach. Jak reagują kierowcy rosyjskich TIR-ów?

W miniony weekend, tj. 12-13 marca, trzydziestu aktywistów zatrzymało około dwóch tysięcy TIR-ów, które miały przekroczyć polsko-białoruską granicę i dostarczyć towary do Rosji. Kierowcy pojazdów nie kryją zdenerwowania i jednocześnie nie chcą wziąć odpowiedzialności za konflikt zbrojny zainicjowany przez Kreml. Niestety, spora część z nich w ogóle nie jest świadoma tego, co dzieje się w Ukrainie.

- Większość twierdzi, że ich to nie obchodzi, że to nie oni zrzucają na nas bomby, że to nie ich rakiety lecą na nasze domy. Oni mają to gdzieś. Niektórzy z nich nawet nie wierzą, że na terenie Ukrainy teraz jest prowadzona wojna przez Rosjan. Jedyne, co ich obchodzi, to to, by przywieźć do domu pieniądze, które zarobią w tej trasie. Mówią, że nie wierzą, że taka mała liczba osób jest w stanie cokolwiek zmienić w świecie - opowiada na antenie Dzień Dobry TVN uczestnik protestu.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz na platformie Player.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Berenika Olesińska

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości