Dziecko

Pierwszaki i nauka zdalna. Jak uczą się czytać i pisać?

Dziecko

Aktualizacja:

Nauka zdalna jest sytuacją trudną dla wszystkich uczniów. Jednak największe wyzwanie zostało postawione przed pierwszoklasistami oraz ich rodzicami i nauczycielami. Jak obecnie wyglądają zajęcia i czy są skuteczne sposoby na zdalną naukę czytania i pisania? O tym porozmawialiśmy z mamą pierwszoklasistki Olgą Rusiecką i z nauczycielką klas pierwszych Karoliną Kupińską.

Nauczanie zdalne – wyzwanie dla rodziców

Rodzice najmłodszych uczniów zostali postawieni przed nie lada wyzwaniem. Jak przyznała pani Olga, zdalna nauka dzieci nie kończy się wraz z wyłączeniem komputera. Niestety ze względu na ogromny chaos i brak realizacji postawy programowej, wiele rzeczy zostaje zostawionych na "potem". To oznacza, że po zakończeniu lekcji rodzice siedzą ze swoimi pociechami i przez kolejne godziny rozwiązują z nimi zadania oraz pomagają w edukacji.

- Ja z pokoju obok słyszę, co się dzieje, tam jest chaos. Dzieci się nie mogą przebić z tym, co chcą powiedzieć. Rozwiązywanie zadań się nie udaje i wszystko skumulowane jest na potem - powiedziała pani Olga Rusiecka.

Mama młodej uczennicy dodała również, że edukacja w domu nie jest porównywalna z tą przeprowadzaną w szkole. Dzieci, które do tej pory siedziały ze swoimi rówieśnikami w klasie, uczyły się samodzielności i dyscypliny. Obecnie maluchy, szczególnie te, które dopiero uczą się pisać i czytać, skazane są na pomoc rodzica.

Nauczanie zdalne – wyzwanie dla nauczycieli

Nauczyciele dokładają wszelkich starań, aby edukacja uczniów była efektywna. Karolina Kupińska, nauczycielka klas pierwszych przyznała, że już podczas pierwszego lockdwonu zdążyła wypracować swój schemat pracy. Na początku roku szkolnego przedstawiła go rodzicom i przygotowała do współpracy.

- Wysyłałam wiele instrukcji, zaczynając od tego, jak się zalogować do aplikacji. Ustaliłam zasady, powiedziałam, jak będą wyglądać lekcje i prosiłam, aby rodzice porozmawiali z dziećmi i przygotowali je przed pierwszym łączeniem – powiedziała nauczycielka.

Nauczycielka lekcje zaczęła przede wszystkim od podziału klasy na 3 małe grupy liczące maksymalnie po 8 osób. Dzięki temu ma nie tylko kontrolę nad maluchami, ale także czas, by każdemu z nich poświecić uwagę. Ponadto podczas wrześniowych lekcji nauczycielka dokładnie wytłumaczyła uczniom obsługę programu.

Postawiłam na usamodzielnienie się i poczucie komfortu dzieci podczas moich lekcji, a nie realizację postawy programowej

– powiedziała nauczycielka.

Jak podczas lekcji zdalnych wygląda nauka pisania? Nauczycielka zdradziła, że długo opracowywała plan. Ostatecznie postanowiła pisać poszczególne litery w programie Paint. Choć pismo nie jest idealne, dzieci uczą się prawidłowego kierunku. Istotne podczas nauczania zdalnego jest także zachowanie wszelkich szkolonych zasad. Wszyscy uczniowie zobowiązani są zasiadać przed ekranem komputerów z książkami, piórnikiem i zeszytem.

- Instrukcji słownych z mojej strony jest bardzo dużo. Nie chciałam, żeby dzieci były biernymi słuchaczami, bo to nie są wykłady. Jest między nami wymiana informacji. Ustaliliśmy sobie, że dzieci kiwają głowami, aby się nie przekrzykiwać. – powiedziała Karolina Kupińska.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz także:

Kalendarz adwentowy dla dzieci. Jak zrobić go samemu?

Tomasz Gazda przełamał strach przed wodą. Dziś nurkuje z rekinami i krokodylami

Bańki, czyli idealny sposób na wzmocnienie odporności. Jak i kiedy je stosować?

Autor: Nastazja Bloch

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości