Podczas pogrzebu nagle zgasło światło. "Byliśmy zszokowani". Co się stało? Wierni winią proboszcza
Dalsza część tekstu poniżej.
Różan. Podczas pogrzebu nagle zgasło światło
Ta nietypowa sytuacja miała miejsce we wtorek, 18 lutego w parafii św. Anny w Różanie (woj. mazowieckie). Zebrani w kościele żałobnicy byli zmuszeni pożegnać zmarłego w ciemnościach, ponieważ tuż po wprowadzeniu trumny do świątyni, zabrakło prądu, na skutek czego zgasły wszystkie światła.
- Byliśmy zszokowani, bo stało się to chyba w najgorszym momencie, tuż przed mszą pogrzebową - zaznacza jeden z uczestników zdarzenia.
Kierujący parafią duchowny stwierdził, że nastąpiła awaria, jednak wierni nie wierzą w te tłumaczenia i sugerują, że proboszcz ma zaległości w opłatach za energię elektryczną. Lokalni dziennikarze poprosili więc o komentarz przedstawicieli Polskiej Grupy Energetycznej. Wedle przekazanych informacji spółka nie otrzymała tego dnia żadnych zgłoszeń o awarii w okolicy kościoła.
Proboszcz nie opłacił rachunku za prąd? Tłumaczenia duchownego
Głos w sprawie zabrał sam zainteresowany. Ksiądz przyznał, że nieco spóźnił się z opłaceniem rachunku, jednak nie sądził, że może to doprowadzić do niezapowiedzianego ograniczenia dostępu do energii.
- Tam był w prawdzie pewien poślizg, ale byłem w rejonie energetycznym i próbowałem wyjaśnić, że ostatni rachunek na kwotę ponad 1800 zł mam wystawiony z terminem 24 lutego - stwierdził duchowny. Kapłan był przekonany, że pracownicy PGE "zadzwonią, poinformują, że chcą odłączyć prąd, a tu taka sytuacja, że jeszcze pięć minut przed mszą pogrzebową światło i ogrzewanie było, a tu trumnę z ciałem wprowadzają i światło gaśnie".
Proboszcz zapewnił jednak, że obecnie nie ma żadnych zaległości w opłatach, a na następnej mszy świętej zarówno światło, jak i ogrzewanie będą w świątyni zapewnione.
Zobacz także:
- Chcesz zapłacić mniej za prąd w 2025? To ostatnia szansa na złożenie oświadczenia
- Tragiczny finał urodzin 2-latka. Dziecko poraził prąd
- Kościół musiał przestać bić w dzwony. Wszystko przez dwóch mieszkańców