Nie żyje żołnierz Powstania Warszawskiego. Miał 100 lat. "Spoczywaj w pokoju, Bohaterze!"

Powstaniec
Roman Lipiec ps. "Adam" nie żyje
Źródło: fhm, facebook.com/niezapomnijonas
Roman Lipiec ps. "Adam", żołnierz Powstania Warszawskiego z batalionu "Zaremba–Piorun", zmarł w wieku 100 lat. O jego śmierci poinformowała Fundacja "Nie zapomnij o nas". "Spoczywaj w pokoju, Bohaterze!" - czytamy w pożegnalnym wpisie.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Żałoba

DD_20220407_Ewart_REP
Źródło: Dzień Dobry TVN
O życiu, reinkarnacji i śmierci klinicznej
O życiu, reinkarnacji i śmierci klinicznej
Jak w XIX wieku pielęgnowano pamięć o zmarłych?
Jak w XIX wieku pielęgnowano pamięć o zmarłych?
Żałoba w trakcie pandemii
Żałoba w trakcie pandemii

Roman Lipiec ps. "Adam" nie żyje

1 stycznia w wieku 100 lat odszedł Roman Lipiec ps. "Adam", o czym poinformowała Fundacja "Nie zapomnij o nas".

Smutna wiadomość. Dzisiaj w nocy w wieku 100 lat zmarł Roman Lipiec ps. 'Adam', żołnierz Powstania Warszawskiego, batalion 'Zaremba-Piorun'. [...] Spoczywaj w pokoju, Bohaterze!
- czytamy w komunikacie opublikowanym na Facebooku.

Fundacja przypomniała też słowa, które wypowiedział powstaniec.

"Oby tylko ludzie nie zapomnieli, po co to wszystko było. Bo to dla Was, dla tych, którzy tu w Warszawie, w Polsce mogą teraz żyć wolni" - mówił.

Roman Lipiec ps. "Adam" - żołnierz Powstania Warszawskiego

Roman Lipiec w Powstaniu Warszawskim był starszym strzelcem w Zgrupowaniu "Zaremba-Piorun".

- To była niedziela, przepiękna pogoda, słoneczko tak pięknie świeciło, żadnej chmurki. Radosny dzień był. Poszedłem sobie, jak to chłopak, do swojej dziewczyny, na ulicę Dobrą. Nie to, żeby się pożegnać, po prostu, żeby się spotkać. Kiedy byłem u niej w mieszkaniu, słyszę dudniące kroki po schodach, bo kiedyś były przeważnie drewniane schody, a to właśnie leciał 'Lech'. Wiedział, gdzie jestem, bo mu powiedziałem. Zapukał, mówi do mnie: "Adam», zbiórka!" – wspominał wybuch powstania w rozmowie z Archiwum Historii Mówionej.

- To była godzina dziesiąta, wpół do jedenastej. Wychodzimy na ulicę Dobrą, a jej brama to była chyba 81, wychodziła na szpital położniczy na Karowej. W tym momencie dziwny omen, nadlatuje Jak i Messerschmitt. W walce kołowej biją do siebie, grzeją niesamowicie, a po skrzydłach i sterach smugi przecinającego powietrza, to jest znany widok - kontynuował.

12 grudnia powstaniec świętował swoje setne urodziny. Wówczas otrzymał m.in. życzenia od prezydenta RP i Muzeum Powstania Warszawskiego.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości