Gwiazdy

"Życie na kredycie". Ile wynosi miesięczny budżet 5-osobowej rodziny rolników? Podali kwoty

Gwiazdy

Autor:
Justyna
Piąsta
Uczestnicy "Życie na kredycie"

Łukasz i Kamila są bohaterami programu "Życie na kredycie". Mieszkają we wsi Palczyn i mają trójkę dzieci. Prowadzą gospodarstwo rolne, a także zajmują się hodowlą zwierząt. Jak zarządzają pieniędzmi w dobie pędzącej inflacji? Czy praca rolnika jest opłacalna? O tym opowiedzieli w rozmowie z Justyną Piąstą z dziendobry.tvn.pl.

"Życie na kredycie" - Łukasz i Kamila

Justyna Piąsta, dziendobry.tvn.pl: Pędząca inflacja i wzrost cen dają się Polakom we znaki. Jak sobie radzicie, bo przecież macie 5-osobową rodzinę?

Łukasz: Dla nas też jest to bardzo odczuwalne, nie ukrywamy. Gdzie się nie pójdzie, czego się nie kupi, to wszystko jest droższe, trzeba więcej wyciągać teraz z kieszeni. W mojej pracy wiele się zmieniło. Wzrosły koszty produkcji, środki ochrony roślin, a najbardziej nawozy. W stosunku do zeszłych lat to wzrost cen jest nawet o 300 proc. To jest kosmiczna różnica. Poza tym olej napędowy bardzo podrożał, a jest niezbędny, bo trzeba coś wlać do traktora. To, co wyprodukujemy, chcielibyśmy sprzedawać z większym zyskiem, żeby nam się zwracało, ale ceny dyktowane są przez skupy, więc nie jest tak łatwo. W porównaniu do poprzednich lat nie ma wzrostów przy sprzedaży, a koszty produkcji są dużo większe.

Życie na kredycie

„Życie na kredycie” – nowy program TTV
„Życie na kredycie” – nowy program TTV Dzień Dobry TVN
wideo 2/2

W Twojej pracy inwestycje zwracają się z opóźnieniem. W przypadku uprawy zboża po kilku miesiącach, a w przypadku hodowli zwierząt nawet po kilku latach. Jak zarządzacie pieniędzmi, żeby Wam nie zabrakło?

Łukasz: Musieliśmy nauczyć się gospodarować domowym budżetem długoterminowo. Kiedy ludzie chodzą do pracy, to co miesiąc dostają wypłatę, a u nas to wygląda inaczej. Jest jeden większy wpływ gotówki, który musi wystarczyć na kilka miesięcy i trzeba tak podzielić pieniądze, żeby starczyło na wszystko. Nie możemy pozwolić sobie na to, żeby jednorazowo zainwestować większość dochodu, bo za chwilę może się okazać, że nie mamy na życie i codzienne wydatki. Musimy planować, ile przeznaczymy na inwestycje, ile na produkcję, ile na naprawy maszyn. To, co zostaje, ma nam wystarczyć do następnej większej sprzedaży zboża, kukurydzy czy bydła.

Kamila: W przypadku pracy Łukasza korzystamy też z takiej opcji, jak wzięcie produktów rolnych na termin. Czyli np. kupujemy nawozy, a spłacamy je dopiero za kilka miesięcy. Nie jest to taki typowy kredyt, ale odroczenie spłaty pomaga w utrzymaniu stabilności domowego budżetu.  

Łukasz z programu "Życie na kredycie" Źródło: mat. prasowe

A ile miesięcznie przeznaczacie pieniędzy na domowy budżet?

Kamila: Trudno nam to określić, bo miesiąc miesiącowi nierówny. Czasami przy naszej pięcioosobowej rodzinie są to 3 tysiące, a czasami 5 tysięcy zł. Ja jestem na urlopie wychowawczym, więc z tego tytułu dostaję zasiłek, korzystamy z 500+ na trójkę dzieci. I to głównie przeznaczamy na zakupy spożywcze oraz codzienne wydatki. To, co zarabia mąż, idzie na utrzymanie domu, rachunki itd. Niekiedy udaje się wydać mniej, a niekiedy trzeba przeznaczyć więcej funduszy, bo np. dzieci idą do szkoły, przedszkola, więc trzeba kupić zeszyty, książki i inne przybory.

"Życie na kredycie" - Sposoby na oszczędzanie

Kamilo, Ty zajmujesz się organizacją domowego budżetu. Jak sobie z tym radzisz? Wystarcza od tzw. pierwszego do pierwszego?

Kamila: Nie jest łatwo, ale muszę przyznać, że nigdy nie miałam takiej sytuacji, żeby mi na coś nie starczyło albo żebyśmy musieli od kogoś pożyczać pieniądze. Wolimy żyć trochę skromnej, ale nie zadłużać się u bliskich. Kiedy idę do sklepu, to planuję, co muszę kupić, żeby nie wkładać do koszyka niepotrzebnych produktów. Jak robię zakupy z dziećmi, to nie zawsze się to udaje, bo wiadomo, maluchy mają swoje zachcianki i ładują do koszyka, co im się podoba. Jednak staram się im wytłumaczyć, że raz kupimy jedną rzecz, innym razem drugą. Oprócz tego zawsze zużywam do końca napoczęte produkty. Nie marnuję, nie wyrzucam, dzięki temu można zaoszczędzić. Mamy też sporo warzyw z pola, więc korzystamy z tego, co sami wyprodukowaliśmy.

Podobny recykling stosujecie w przypadku odzieży? Kiedy jedno dziecko wyrasta z ubrań, to oddaje je temu młodszemu?

Kamila: Zgadza się. Rzadko robię zakupy odzieżowe, może jedynie, jak coś nowego jest potrzebne córce do szkoły. Ale kiedy dzieciaki biegają koło domu, to nie ma znaczenia, jak są ubrane. Ważne, żeby ciuchy były czyste, wyprane, schludne, ale nie muszą być markowe. Nasze dzieci wymieniają się ubraniami, a jak czegoś zabraknie, to wchodzę na strych i tam ma pełno posegregowanych koszulek, spodni itd. Tutaj na wsi każdy każdemu pomaga. Oddajemy sobie ubrania, więc każda część garderoby jest w obiegu i dostaje drugie życie. Podobnie jest w przypadku zabawek. Mamy tyle swoich i od bliskich, że nie musimy na to wydawać pieniędzy.

Łukasz i Kamila "Życie na kredycie" Źródło: mat. prasowe

Co miesiąc udaje Wam się odłożyć jakieś oszczędności, czy jednak jest z tym ciężko?

Łukasz: W dzisiejszych czasach nie jest łatwo oszczędzać. To, co kiedyś byśmy zaoszczędzili, to teraz przy tych podwyżkach cen wydajemy w sklepach, płacimy więcej za usługi. Nie w każdym miesiącu uda się coś odłożyć. Jedynie wtedy, kiedy jest większy dopływ gotówki ze sprzedaży rolnej.

Kamila: Jak udaje się uzbierać większą kwotę, to planujemy małe wakacje dla dzieciaków. W tym roku skorzystaliśmy też z bonów turystycznych, więc to podreperowało nam budżet. 

Łukasz: Niestety, te wyjazdy rzadko się zdarzają, bo jak nie pracuję, to nie zarabiam. Wybierając się na wakacje, muszę szukać zastępstwa, bo przecież mamy zwierzęta, jest pole, trzeba się tym zajmować codziennie.

Kamilo, Łukasz wspomniał, że bardzo dużo czasu spędza w pracy. Czy cierpi na tym Wasze życie rodzinne?

Kamila: Wiążąc się z Łukaszem i zakładając rodzinę, liczyłam się z tym, jak będzie wyglądać nasza codzienność. Kiedy są ciepłe miesiące, to on ma mnóstwo pracy i każdy dzień jest intensywny. Ja to rozumiem. Łukasz musi się temu poświęcać, bo dzięki temu potem mamy pieniądze. Ale teraz, jesienią i zimą, będziemy mieli więcej okazji, żeby pobyć razem, z dzieciakami i trochę wyluzować.

Łukasz: I przede wszystkim odpocząć. Brakowało nam tego.

"Życie na kredycie" - gdzie i kiedy oglądać?

Program "Życie na kredycie" można oglądać od poniedziałku do czwartku o godz. 20:00 na antenie TTV. Odcinki są również dostępne na platformie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Justyna Piąsta

Źródło zdjęcia głównego: mat. prasowe

Pozostałe wiadomości