Gorące tematy

Jak oszczędzać pieniądze? Ekspertka o sposobach na zbudowanie funduszu awaryjnego

Gorące tematy

gece33/Getty Images

Polki potrafią oszczędzać i coraz chętniej prowadzą domowe budżety. Ciągle borykają się jednak z brakiem systematyczności. Jak budować fundusz awaryjny i skutecznie oszczędzać tłumaczy Magdalena, występująca w Internecie jako Stabilna Finansowo.

Daria Pacańska, redaktorka dziendobry.tvn.pl: Czy Polki potrafią oszczędzać?

Magdalena, Stabilna Finansowo: Według ostatnich badań przeprowadzonych zarówno przez Fundację Citi Handlowy i Fundację THINK!, a także według badań Credit Agricole wynika, że TAK. Ponad 70 proc. Polek deklaruje, że regularnie oszczędza pieniądze. To właśnie my kobiety nadzorujemy te drobne, codzienne wydatki. Potrafimy określić, na co w skali miesiąca, przeznaczany jest domowy budżet. Z mojej perspektywy wygląda to podobnie. Kobiety chcą oszczędzać, oszczędzają, prowadzą budżety domowe i coraz liczniej zdają sobie sprawę z tego, jak ważna jest niezależność finansowa.

Jakie największe błędy popełniają kobiety w swoich finansach?

Największym błędem kobiet, które oszczędzają, jest moim zdaniem brak systematyczności, wydawanie pieniędzy pod wpływem chwili i emocji. Z drugiej strony jest wciąż wiele pań, które nie interesują się tematem pieniędzy i oszczędzania. I to jest, moim zdaniem, jeden z największych błędów, jakie możemy popełnić. Właśnie dlatego na swoim profilu zachęcam kobiety do tego, by interesowały się tematem finansów i razem z moimi obserwatorkami przełamujemy tabu i rozmawiamy o pieniądzach.

Jeśli już kobiety oszczędzają, to czy ich działanie przynosi efekty?

Z moich obserwacji wynika, że kobiety do oszczędzania podchodzą bardzo skrupulatnie i potrafią realizować wyznaczone cele.

Czy na oszczędzanie trzeba mieć plan, czy można robić to z "doskoku"?

Ja uważam, że na oszczędzanie warto mieć plan i należy to robić systematycznie i regularnie. Najlepiej sprawdzi się tutaj metoda małych kroków. Często słyszę od kobiet, "z czego tu oszczędzać? 20 zł to się nawet nie opłaca". Ale prawda jest taka, że te 20 zł oszczędzane regularnie przez określony czas, pozwoli nam zbudować fundusz awaryjny.

Pisała Pani o "efekcie latte", myślę, że to istotny pożeracz naszych pieniędzy, na czym polega?

"Efekt latte" to koncepcja Davida Bacha. Wymyślił ją, mijając codziennie na ulicy ludzi z kubkami kawy na wynos. Zauważył, że taki kubek trochę kosztuje, w Polsce ok 10 zł. Codziennie widzi te same osoby, które zawsze mają przy sobie czarny napój w tekturowym opakowaniu.

Te osoby każdego dnia wydają więc niemałe pieniądze na drobną przyjemność. 10 złotych to niby niewiele, ale w ciągu całego tygodnia roboczego daje nam to już 50 złotych, a w skali miesiąca aż 200 złotych. Jest więc spory potencjał do tego, by poszukać na tym polu realnych oszczędności.

Fundamentem "efektu latte" jest więc to, że konsekwentnie, każdego dnia, wydajemy drobne sumy, które w perspektywie kilkunastu czy kilkudziesięciu lat dadzą nam pokaźną kwotę. I nie chodzi tu tylko o kawę, mogą to być wydatki na gazety, papierosy, wodę mineralną, ebooki, czy nawet zdrowe batoniki.

Dlaczego warto mieć fundusz awaryjny?

Fundusz awaryjny to dla mnie taka kwota, od której warto zacząć budowanie swojej stabilizacji finansowej. To taki nasz ratunek na wypadek nieprzewidzianego i nieplanowanego zdarzenia jak np. naprawa pralki, czy niezaplanowana wizyta u dentysty. Nie musi być duży, wystarczy już 1500 - 2000 zł, to powinno pokryć większość niespodziewanych wydatków. Dla mnie to taka kwota, którą każdy powinien mieć odłożoną, zwłaszcza my kobiety. Nie stanowi on bezpieczeństwa finansowego, ale jest pierwszym źródłem pomocy w przypadku kłopotów.

Z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się internautki?

Tych problemów jest bardzo dużo. Od tego, jak wyjść z długów, od czego zacząć oszczędzanie, jak zarządzać budżetem domowym. Coraz częściej też kobiety pytają, jak i w co inwestować swoje oszczędności oraz o sposoby na zwiększanie zarobków.

Jak myślimy o posiadaniu pieniędzy?

Przekonania na temat pieniędzy wynosimy z domu i niestety rzadko kiedy są one budujące. Do najczęstszych należą: pieniądze szczęścia nie dają, bogaty, bo ukradł, zarabianie pieniędzy jest trudne, nie wszyscy mogą być bogaci.

Na co wpływa takie myślenie?

Przekonania na temat pieniędzy powodują, że unikamy później tego tematu. Nie potrafimy negocjować i rozmawiać o swoich zarobkach, nie potrafimy wycenić swojej pracy, prowadząc firmy. Znam kobiety, które 10 lat pracują w jednej firmie i ani razu przez ten czas nie porozmawiały z pracodawcą o podwyżce. Dlatego tak ważne jest, byśmy nie bały się i rozmawiały o pieniądzach, byśmy choć trochę interesowały się tematem finansów i znały podstawy ekonomii.

Czy Polki próbują być niezależne finansowo?

Myślę, że tak i są coraz bardziej świadome tego, jak ważna jest dla nas niezależność finansowa. W obecnym świecie coraz więcej Polek chce mieć swoje pieniądze, chce zarządzać domowym budżetem, bo wiedzą, że daje im to poczucie bezpieczeństwa.

Zobacz także:

Zobacz wideo: Komornik już nie taki straszny? "W okresie pandemii ustawodawca zwiększył ochronę dłużników"

Autor: Daria Pacańska

Pozostałe wiadomości