Styl Życia

Wielki finał programu "Usłyszcie nas". Przemek Kossakowski: "Mamy do czynienia z wszelkimi formami odrzucenia"

Dzień Dobry TVN

Styl Życia

Wielki finał programu "Usłyszcie nas". Przemek Kossakowski: "Mamy do czynienia z wszelkimi formami odrzucenia"

Dzień Dobry TVN

Przed nami finałowy odcinek programu "Usłyszcie nas". W niedzielę, 6 grudnia, o 22:30, widzowie TTV przekonają się, kto wygra pierwszą edycję. Nagroda powędruje do dwóch osób. Jak będzie wyglądał finał? Mentorzy programu - Przemek Kossakowski i Krzysztof Hirsztritt uchylili nam rąbka tajemnicy.

Finał programu "Usłyszcie nas"

18 października na antenie TTV swoją premierę miał program "Usłyszcie nas". Co tydzień poznawaliśmy nowe historie niezwykłych ludzi.

- Chcieliśmy dać platformę do wypowiedzi ludziom, którzy takiej platformy nie mają. Chcieliśmy "zaflirtować" z formą talent show, natomiast zrobić to w sposób alternatywny. Nie jest to, co można zobaczyć na innych antenach. To są najczęściej ludzie, którzy mają swoje historie, mają owszem talent, ale historia jest na pierwszym miejscu i przede wszystkim opowiadamy tu historie ludzi, którzy mają coś do powiedzenia, a tego głosu są pozbawieni. Mamy tu do czynienia z wszelkimi formami odrzucenia, wykluczenia, społecznej izolacji, odmienności

- tłumaczy Przemek Kossakowski.

Dodaje, że praca nad programem i ludzie, którzy brali w nim udział niejednokrotnie dostarczali wzruszeń. Jednak wygrać mogą tylko dwie osoby.

- Dzisiejszy finał będzie polegał na tym, że my z Krzysztofem dosłownie kilka dni temu wsiedliśmy do limuzyny z balonami, z dwoma czekami, każdy po 50 tysięcy złotych. Pojechaliśmy w Polskę i odwiedziliśmy dwóch artystów i zaskoczyliśmy. Ludzie, którzy wygrali, nie byli poinformowani o tym, że wygrali – opowiada.

- Byli zdziwieni – dodaje Krzysztof. Kto zwycięży? Przekonacie się już w niedzielę, 6 grudnia, o 22:30, włączając TTV.

Przemek Kossakowski i Krzysztof Hirsztritt – przyjaźń

Przemek Kossakowski i Krzysztof Hirsztritt są mentorami w programie "Usłyszcie nas". Poznali się jednak znacznie wcześniej, podczas nagrywania "Down the road. Zespół w trasie". Od tego czasu, życie Krzysztofa uległo zmianie.

- "Down the road" dał nie tylko dobre myślenie, ale także piękne wspomnienia – mówi. I jak dodaje, jako mentor w programie czuje się bardzo dobrze. Niedawno został ambasadorem swojego rodzinnego Ełku.

- Jako ambasador mam prawo do takich niezwykłych ludzi – tłumaczy.

A jedną z tych niezwykłych osób bez wątpienia jest przyjaciel Krzyśka, Przemek Kossakowski, który mówi, że na tę przyjaźń musiał zapracować.

- Krzysztof przede wszystkim, jak i inni ludzie z zespołem Downa są osobami, które nie potrafią kłamać. A jeżeli kontaktujesz się z człowiekiem niezdolnym do kłamstwa, to sam musisz mówić prawdę, bo człowiek, który nie potrafi kłamać bardzo szybko wyczuwa każdy fałsz. Krzysztof zabrał mnie w podróż, która była ekspresowym kursem nauki szczerości. A to w naszym świecie jest bardzo trudne. Musiałem popracować trochę nad sobą, żeby Krzysztof mi zaufał na tyle, żeby chodzić ze mną do telewizji śniadaniowej - tłumaczy.

Zobacz też:

Emocje i wzruszenia w finale "Down the road. Zespół w trasie". Jak program zmienił podejście do osób z zespołem Downa?

Modelka z zespołem Downa trafiła na okładkę włoskiego Vogue’a. Kim jest Ellie Goldstein?

Przemek Kossakowski i Krzysztof z "Down the road" szykują niespodziankę. Fani nie mogą się doczekać

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
83
10
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0