Styl Życia

Wakacje w czasach PRL. "Przede wszystkim ludzie lubili się bawić" 

"Wakacje w czasach PRL"

Styl Życia

Wakacje w czasach PRL. "Przede wszystkim ludzie lubili się bawić" 

"Wakacje w czasach PRL"

Przenieśmy się w czasy dawno minione. Jak wypoczywali Polacy w PRL-u? Na wczasy w stylu lat siedemdziesiątych do Zakopanego wybrał się nasz reporter Piotr Wojtasik.  

Wczasy w czasach PRL

Reporter Dzień Wakacje Piotr Wojtasik wybrał się na wczasy do Zakopanego. Pogoda w czasie turnusu był średnia. Co robić?

Można grać w różne gry, można się zająć czytaniem

- radzi Marek Zaniewski, mieszkaniec Zakopanego. Jak dodaje, kaowiec miał poważne zadanie.

Musiał zadbać o aktywny wypoczynek turystów. Jak była brzydka pogoda, to spaliśmy do oporu, ale o 6:30 musiała być gimnastyka

- wspomina pan Marek. Na PRL-owskich wczasach wszystko było potrzebne.

Szczególnie grzałka, latarka, tranzystor, którym się szpanowało - chodziło na plażę albo w góry, można było sobie słuchać muzyki i wiadomości

Zdaniem Wandy Adamskiej, wczasowiczki z Kołobrzegu, ludzie byli wtedy fajniejsi niż teraz. 

Przyjeżdżał autokar, wysiadali wszyscy, już zdążyli się poznać, jeżeli nie z zakładu pracy, to już w autobusie, podczas podróży 

Po co według niej przyjeżdża się na wczasy do Zakopanego?

Radzę skupić się na chodzeniu po górach, po to się tu przyjeżdża, a nie żeby się pokazać na Krupówkach w nowych ciuchach

Można też skorzystać z kolejki linowej na Kasprowy Wierch.

Nowa kolejka jedzie 10 m na sekundę, a dawniej tylko połowę mogła, czyli 5 metrów. Kiedyś dłużej się jechało. Czy jest pogoda czy nie ma pogody, wszyscy jechali

- opowiada Paweł Murzyn, emerytowany pracownik PKL.

Nocne życie Zakopanego

Jak podkreśla Józefa Kierzyk-Walkosz, mieszkanka Zakopanego, przede wszystkim ludzie lubili się bawić.

Było restauracji bardzo dużo, ja robiłam w Wierchach. W Watrze grali Cyganie, obowiązywały stroje wieczorowe. A w Wierchach jak się przyjechało, tak się wchodziło. W Romie też grali Cyganie, dziś jakby taka Roma była, to by się chyba żywym nie wróciło

- żartuje pani Józefa. Pamięta tzw. fajfy.

Sośnicka, Piotr Janczarski wszystkim kelnerkom się podobał, ja wpół do czwartej wracałam do domu

Drugiego dnia po przyjeździe na wczasy obowiązkowy był wieczorek zapoznawczy

To było to, balanga do rana

- mówi Marek Adamski, wczasowicz z Kołobrzegu. 

Na wieczorek zapoznawczy rodem z PRL-u nasz reporter zabrał Paulinę Krupińską-Karpiel.

W 78. roku moi rodzice się jeszcze nie poznali, mnie nie było na świecie

- podkreśla prowadząca Dzień Dobry TVN.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Wakacyjne menu, czyli ile zapłacimy za letnie przysmaki i rodzinny obiad?

Zakopane – atrakcje dla dzieci. Gdzie się bawić z maluchem?

Aktywny wypoczynek w Kołobrzegu

Reporter: Izolda Sanetra
Co sądzisz o tym artykule?
65
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0