Dzień Dobry Extra

Polacy chętnie kupują poradniki. Michał Rusinek: są antynaukowe

"Jak się malować?", Jak sprzedawać?", "Jak zarobić milion?", "Jak podrywać?". Pod poradnikami uginają się półki w księgarniach. Z tego typu lekturą postanowił zmierzyć się w swojej najnowszej książce pisarz Michał Rusinek. Zaprosiliśmy go do Dzień Dobry TVN, aby zapytać, dlaczego zajął się tym tematem. Naszym gościem był również socjolog dr Tomasz Sobierajski. Dlaczego ludzie chętnie czytają poradniki?

Michał Rusinek, przenikliwy i niestrudzony tropiciel pypciów językowych, tym razem - w książce "Niedorajda, czyli co nam radzą poradniki" - bierze pod lupę język poradników. Czyni to z właściwą sobie maestrią, literackim kunsztem i intelektualną swadą, bawiąc się poradniczymi kuriozami.

>>> Zobacz także:

Przez rok żyła według poradników. Czy dziś cieszy się życiem?

Na czym polega samorozwój człowieka? Lepiej inwestować w mocne czy słabe strony?

Jego zdaniem poradniki to książki, które

przekonują nas do tego, że jesteśmy niedorajdami i potrzebujemy pomocy. Każą nam wierzyć, że po wypowiedzeniu proponowanej formuły lub machnięciu różczką nasze życie się zmieni.

Pisarz zwraca też uwagę, że autorzy poradników nie mówią nam: "robisz źle, my ci powiemy jak robić dobrze", tylko zachowują się, jak twórcy reklam - "wydobędziemy z ciebie to, co masz ukryte", "obudzimy w tobie to, co jest uśpione".

Michał Rusinek zarzuca poradnikom także to, że w ramach tej samej książki można znaleźć sprzeczne rady.

Dostrzega w nich również antynaukowość objawiającą się w zadaniach typu: "Nie wierz lekarzowi, my ci pomożemy wyleczyć chorobę domowymi sposobami".

Czy według pisarza nie warto zatem czytać poradników?

Nie jest tak, że powinniśmy unikać poradników. Wydaje mi się, że można trafić na bardzo dobre i potrzebne poradniki. Język poradnikowy może być bardzo skuteczny i trafny. Jednak jeśli miałbym coś poradzić, to raczej sięganie po podręczniki, a nie poradniki.

Okazuje się, że Michał Rusinek przed napisaniem nowej książki sięgnął aż po sto poradników.

Było to dość kosztowne, ponieważ do poradników "Jak przetrwać?" często dołączane jakieś akcesoria, np. toporek, koc termiczny i kompas.

- dodał z uśmiechem.

Co sądzisz o tym artykule?
79
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0