Hobby

"Mazowsze" dało zachwycający pokaz w Dzień Dobry TVN. Zobacz Brazylijczyka, który kujawiaka opanował do perfekcji

Hobby

"Mazowsze" dało zachwycający pokaz w Dzień Dobry TVN. Zobacz Brazylijczyka, który kujawiaka opanował do perfekcji

W studiu Dzień Dobry TVN zapanowała iście taneczne atmosfera. Marcos de Lima i Martyna Mańkowska oraz Paweł Liszka i Oksana Babenko z zespołu "Mazowsze" wykonali kujawiaka, a Gosia Ohme i Filip Chajzer podpatrywali kroki. Jak to się stało, że do polskiego zespołu dołączył rodowity Brazylijczyk? 

Zespół Pieśni i Tańca "Mazowsze"

Zespół "Mazowsze" został złożony w 1948 roku. Doskonale znany jest nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Od lat podróżuje po różnych zakątkach, reprezentując nasz kraj. Brazylijczyk Marcos de Lima bardzo chciał dołączyć do grupy, by tańczyć do tradycyjnej polskiej muzyki. 

Brazylijczyk tańczy w  "Mazowszu"

Wiele lat temu zespół "Mazowsze" podczas tournée występował m.in. w Ameryce Południowej. Występ zobaczył tancerz brazylijskiej szkoły baletowej, który zapragnął dołączyć do "Mazowsza".

- Gdy zespół "Mazowsze" był u nas, akurat tańczyłem w zespole polonijnym. Skorzystałem z okazji, bo zawsze marzyłem, by tańczyć w tym zespole. W Brazylii jest olbrzymia Polonia, w związku z tym "Mazowsze" jest bardzo popularne u nas - tłumaczył Marcos de Lima w Dzień Dobry TVN.

Zazwyczaj, by dołączyć do zespołu, należy wziąć udział w przesłuchaniu w Polsce. Natomiast Marcos miał to szczęście, że na drodze wyjątku, choreograf zgodził się, by zaprezentował swoje umiejętności w Brazylii. Został przyjęty. Tancerz musiał jednak nauczyć się języka polskiego. Choć nie ma polskich korzeni, zadanie nie było aż tak trudne, bo wychowywał się wśród Polonii.

- Pochodzę z południa Brazylii, gdzie zamieszkuje olbrzymia emigracja osób z Europy. Moi przodkowie są akurat z Włoch, ale moi sąsiedzi byli z Polski – podkreślił nasz gość.

Zobacz występ zespołu "Mazowsze" w materiale wideo. Nie widziałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl.

Zobacz także:

Życie w domu na kółkach. Od 7 miesięcy przemierzają Sardynię z małymi dziećmi

Artysta i jego dzieła sztuki spod mikroskopu. "Jestem reżyserem przypadku"

Edyta Grzyb o swojej sztuce. "Postaci, które malowałam, były smutne, bo ja taka byłam. Dopiero z czasem zaczęłam korzystać z kolorów" 

Co sądzisz o tym artykule?
51
4
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0