Gwiazdy

Małgorzata Ostrowska długo nie chciała śpiewać swojego wielkiego przeboju. "Wydawało mi się, że nie pasuje do koncertów"

Gwiazdy

Małgorzata Ostrowska długo nie chciała śpiewać swojego wielkiego przeboju. "Wydawało mi się, że nie pasuje do koncertów"

Małgorzata Ostrowska ma na koncie wiele przebojów. Niespodziewanie jednym z nich stała się piosenka nagrana na potrzeby filmu "Podróże pana Kleksa". Dziś "Meluzyna" to stały punkt koncertów wokalistki, ale nie zawsze tak było. 

Małgorzata Ostrowska świętuje w tym roku 40-lecie kariery. Rockowa wokalistka dobrze pamięta swój pierwszy koncert, który odbył się w poznańskim klubie Walter. Wcześniej zdarzyło jej się zagrać dla publiczności, choć miało to mniej oficjalny charakter - był to koncert na zakończenie prób w Browarze, a w pomieszczeniu obok trwała dyskoteka.

Gwiazda sceny nie ukrywa, że rockowe życie jest jej bardzo dobrze znane.

- W moim przypadku na pewno było ono mniej bogate w wydarzenia niż u mężczyzn. (...) Jako wokalistka musiałam odespać 10 godzin, żeby zregenerować głos i gardło. Wtedy grało się inaczej, niż w tej chwili, bo grało się 2-3 koncerty dziennie przez dwa tygodnie - wspominała Ostrowska.

Dodała jednak śmiejąc się, że po koncertach nigdy nie szła od razu do pokoju hotelowego.

Małgorzata Ostrowska solo i w duecie

Małgorzata Ostrowska koncertuje nie tylko solo, ale również w duetach z młodszymi kolegami i koleżankami z branży. W ostatnich latach grała między innymi z Organkiem i Darią Zawiałow.

- To są młodzi ludzie, którzy mają taką energię, do której ja się bardzo chętnie dostosowuję (...) Bardzo lubię te współprace - przyznała.

Co ciekawe, gwiazda poznała Darię Zawiałow jeszcze zanim ta nagrała pierwszą płytę. Początkująca wówczas wokalistka brała udział w konkursie wokalnym w Toruniu, podczas którego występy uczestników oceniała właśnie Ostrowska.

- Ona śpiewała wtedy zupełnie inaczej, zupełnie inne utwory, ale była niezwykle interesująca - przyznała rockmanka.

Małgorzata Ostrowska i jej "Meluzyna"

W latach 80. Małgorzata Ostrowska wystąpiła w filmie "Podróże pana Kleksa". Na potrzeby swojej roli, królowej Aby, nagrała również piosenkę. Dziś "Meluzyna" jest jednym z jej największych przebojów. Wokalistka zdradziła nam, że długo nie chciała śpiewać tej piosenki na koncertach.

- Nagrałam tę piosenkę do filmu z pełnym zaangażowaniem, ale nigdy nie wymyśliłabym, że "Meluzyna" zyska tak długie życie. Przez wiele lat nie śpiewałam tego, bo wydawało mi się, że to jest zupełnie inny charakter, który nie pasuje do moich koncertów. Fani wiele lat domagali się i prosili, zanim zrobiliśmy nowy rockowy aranż - mówiła.

Na naszej scenie Małgorzata Ostrowska wykonała właśnie legendarną "Meluzynę".

Zobacz też:

Syn Kayah i Rinke Rooyensa skończył 22 lata. Jak obecnie wygląda?

Małgorzata Ostrowska jakiej nie znacie. "Traktuję siebie i swoje ciało jako materiał do pracy"

Jaka jest historia powstania kultowej piosenki "Sacrum"? Jacek "Mezo" Mejer i Kasia Wilk zdradzają nam tajemnicę  

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
59
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0