Zwierzęta

Jak wygląda praca weterynarzy na nocnym dyżurze? Nie jest łatwo

Nocny dyżur w klinice weterynaryjnej różni się nieco od dyżuru dziennego. Na czym dokładnie polega? Jakie zwierzęta są przyjmowane w godzinach nocnych? Zobaczcie!

Weterynarz jest specjalistą, który dysponuje szeroką wiedzą na temat anatomii i chorób zwierzęcych, a także sposobów pielęgnacji i hodowli poszczególnych gatunków.

Na czym polega praca weterynarza?

Praca weterynarza polega między innymi na badaniu, rozpoznawaniu i leczeniu chorób zwierząt domowych i hodowlanych, przeprowadzeniu zabiegów chirurgicznych, ale również na podejmowaniu decyzji o usypianiu zwierząt, gdy nie ma nadziei na ich wyleczenie.

>>> Zobacz także:

Borsuk Karolek i polski dr Dolittle

Forest. Pies z protezami, który uwiódł swojego weterynarza

W pracy weterynarza, oprócz wiedzy zdobytej podczas studiów, ważne są odpowiednie predyspozycje osobowościowe - powinien on więc lubić zwierzęta, znać ich naturę, zwyczaje i psychikę. Dodatkowo, w przypadku lekarza, który zajmuje się leczeniem małych zwierząt domowych dodatkowym atutem są umiejętności komunikowania się, ponieważ praca w przychodniach związana jest z kontaktem z właścicielami zwierząt, którzy muszą mu zaufać i współpracować z nim podczas leczenia pupili.

Podobnie jak w przypadku lekarzy, tak i weterynarze muszą być przygotowani na pracę dni wolne od pracy, popołudniami, a także w nocy.

Jak wygląda nocny dyżur w lecznicy weterynaryjnej?

Podczas nocnego dyżuru weterynaryjnego do kliniki trafiają zwierzęta wymagające natychmiastowej opieki lekarskiej, na przykład po wypadkach lub z pękniętym guzem. Niestety, zdarzają się również wizyty w błahych sprawach, które mogłyby spokojnie poczekać do rana::

Na dyżur nocny przyjeżdżają na przykład właściciele chcący kupić karmę, czy leki, które ich pupile przyjmują od dłuższego czasu. Musimy ich obsłużyć zamiast zająć się nagłymi przypadkami, które trafią do nas w tym samym czasie.

- wyjaśnia weterynarz.

A druga lekarz dodała:

Emocje opiekunów po zakończonym leczeniu, kiedy zwierzak idzie do domu są naprawdę skrajne. Bukiety kwiatów, całowanie, przytulanie. Czuję się bohaterką, bo niejednemu zwierzakowi pomogłam.

Co sądzisz o tym artykule?
104
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
2
18.04.2019
Alw
Studia kończy się z tytułem lekarza weterynarii a nie "weterynarza"
18.04.2019
Marta
Lekarz weterynarii A nie weterynarz