Styl Życia

Ciałopozytywność, czyli jak wreszcie pokochać siebie? "Najgorsze jest podejście naszego otoczenia"

"Jak pokochać swoje ciało?"

Styl Życia

Ciałopozytywność, czyli jak wreszcie pokochać siebie? "Najgorsze jest podejście naszego otoczenia"

"Jak pokochać swoje ciało?"

Ciałopozytywność od dłuższego już czasu jest tematem szeroko poruszanym w mediach. To akceptowanie siebie i swojego ciała. W studiu Dzień Dobry TVN apelowały o to Kinga Zawodnik oraz Natalia Przybysz. 

Ciałopozytywność

Przez lata kolorowe magazyny przyzwyczaiły nas do obsesyjnego myślenia na temat wyglądu. Lansowane kanony urody mocno odciskały piętno na zdrowiu psychicznym wielu osób. Coraz głośniej mówi się więc o konieczności pokochania swojego ciała i samego siebie, niezależnie od rozmiaru. To właśnie ta idea przyświeca ciałopozytywności. Śpiewa o tym Natalia Przybysz - m.in. w swoim utworze "Że jestem". Czy piosenkarka akceptuje samą siebie?

Musze powiedzieć, że pracuję nad różnymi aspektami i choć to pojęcie ciałopozytywności jest dla mnie takim bardzo nowym pojęciem, to gdzieś mam wrażenie, że w moich piosenkach od początku, od płyty "Prąd", od piosenki "Miód" i o piersiach jak śpiewałam, i o tym, że uczę się wiedzieć, gdzie jest przód, gdzie jest tył, pobudzam tę obecność, świadomą obecność w swoim ciele. (…) To jest proces

- powiedziała w studiu Dzień Dobry TVN.

W całym oswajaniu własnej cielesności piosenkarce pomagała joga.

Uwalnia nas troszeczkę z bycia w głowie i przenosi tę świadomość bardziej w całego człowieka

- stwierdziła.

Dlaczego nie akceptujemy siebie

Może być wiele powodów braku samoakceptacji. Kinga Zawodnik zwróciła uwagę m.in. na zachowanie innych osób, z którymi mamy do czynienia.

Najgorsze to jest właśnie podejście naszego otoczenia i (…) szufladkowania, że piękno mieści się tylko w jednym wymiarze, i tylko to jest fajne, i nic innego

- wytłumaczyła w studiu.

Jest całkowicie przeciwna takiemu podejściu. Ona sama w pełni akceptuje swój wygląd i kocha siebie taką, jaką jest.

Praktycznie codziennie jest tak, że staję przed lustrem, a spoko, mam duże, więc się mieszczę, i mówię: "Wow, Kinga, jaka ty jesteś świetna, jaka ty jesteś wspaniałą kobietą, ile masz jeszcze rzeczy do zrobienia"

- zaznaczyła.

Nie ukrywała jednak, że w dzieciństwie zdarzało się jej spotkać z nieprzyjemnościami ze strony rówieśników, a nawet ich rodziców. Według matki jednego z chłopców dokuczających Kindze, dziewczyna sama poprzez swój wygląd dawała mu powód do dokuczania sobie. 

Czy przejmować się oceną innych

Dzisiaj Kinga Zawodnik nie tylko nie przejmuje się komentarzami innych, lecz także zachęca do tego inne osoby, co jednak nie jest łatwe. W dobie mediów społecznościowych często chcemy jak najbardziej zaimponować innym, zyskać ich aprobatę wyrażaną w komentarzach czy polubieniach postów. Czy da się od tego uciec?

Uważam, że należy zawsze być sobą mimo wszystko. Trzeba robić swoje. (…) Nie oszukujmy się. Prawda jest taka, że każdy chciałby jednak się przypodobać. Natomiast trzeba żyć własnymi wartościami, kierować się nimi i nie przejmować się tym, co mówią inni

- wyraziła swoje zdanie.

Wyjątkiem mogą być jedynie sugestie osób, którym na nas zależy. Gdy bowiem usłyszymy uwagę od osoby, która przykładowo nam zazdrości, możemy jedynie poczuć się bardziej zniechęceni do działania.

Bliscy są do tego. Tym naszym ciałem też doświadczamy przytulania się w rodzinie. Nasze ciało jest do naszych dzieci, które się rodzą. Nasze ciało się zmienia, nasze ciało karmi

- powiedziała Natalia Przybysz.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Oto galeria zdjęć z pobytu Kingi Zawodnik i Natalii Przybysz w Dzień Dobry TVN.

Zobacz także:

Koniec dramatu Bożeny Wołowicz. "To było więzienie, a nie dom"

"Jeszcze zdążę" – dokument Aleksandry Kutz. "Zrobiłam film o śmierci po to, żeby chciało się Państwu bardziej żyć"

Najbardziej inspirujące filmy, które motywują do życiowych zmian. Zobacz, jakie tytuły poleca Anna Wendzikowska

Co sądzisz o tym artykule?
94
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0