Sport i fitness

Tajemnice kombinezonów skoczków narciarskich. "Kontroler, jakby się uparł, może za wszystko zdyskwalifikować"

Sport i fitness

Autor:
Dominika
Czerniszewska
Tajemnice kombinezonów skoczków narciarskich
Tajemnice kombinezonów skoczków narciarskich Dzień Dobry TVN
wideo 2/7

Nieprzepisowe kombinezony to najczęstsza przyczyna dyskwalifikacji w skokach narciarskich. Zawodnicy są poddawani bardzo szczegółowej kontroli strojów. Jak ona wygląda? Na co zwracają uwagę sprawdzający? Co budzi największe kontrowersje? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedzieli byli skoczkowie Jakub Kot i Krzysztof Biegun.

Kontrola kombinezonów w skokach narciarskich

Kontrola kombinezonów w skokach narciarskich to już tradycja. Podczas niej sprawdza się m.in. przepuszczalność powietrza w stroju oraz dokładny pomiar i dopasowanie do ciała zawodnika. Wszystkie parametry muszą być zgodne z ustaleniami FIS (Międzynarodowa Federacja Narciarska).

- Jest główny bazowy pomiar przed pierwszymi zawodami. (...) Robiony jest na szerokości 40 cm (nogi zawodnika są wyprostowane i rozstawione na odległość 40 cm - przyp. red.), mierzony jest wzrost, który jest później wykorzystywany do długości nart, mierzona jest długość kroku i rękawa. To są te punkty bazowe. Na podstawie tych pomiarów szyje się później kombinezony - tłumaczył Krzysztof Biegun.

Najbardziej kontrowersyjny jest pomiar kroku. - FIS dysponuje specjalną maszynką, która jest używana w zawodach - podkreślił.

W kombinezonie bardzo ważny jest też pasek, który musi być umieszczony na odpowiedniej wysokości.

- Ten pasek jest sztywny. Po to, by nie zjeżdżał niżej ten kombinezon - wyjaśnił Kuba Kot. - Nie może być żadnej ingerencji w dół. Po kontroli zawodnik nie może się już dotykać. (...) Nie można kombinować, naciągać - dodał Krzysztof Biegun.

Dyskwalifikacja za kombinezon

Niedopasowanie kombinezonu wiążę się z dyskwalifikacją zawodnika. Większa ilość materiału oraz lepsza przepuszczalność powietrza wpływają bowiem znacząco na odległość skoku. Dlatego niektórzy kombinują.

- To się wydaje centymetr więcej tu, tam, ale na całej objętości kombinezonu robi się już kilkanaście tych centymetrów i można naprawdę sporo zyskać. Janne Ahonen porównywał, że jest to gorsze od dopingu. Bo w skokach nie ma czegoś takiego jak doping, a kombinezon może odgrywać kluczową rolę - zauważył Krzysztof Biegun.

- Kontroler, jakby się uparł, może za wszystko zdyskwalifikować. Wszędzie by coś znalazł, ale są też takie umowne rzeczy, np. "Dziś masz tutaj 2 cm za dużo, jutro jest niedziela, kolejny konkurs, masz to zrobić, ja to sprawdzę". Trenerzy później siedzą w nocy szyją i na drugi dzień jest ok - opowiadał nasz rozmówca.

Jak wyglądają poszczególne pomiary? Jak nasi goście typują dzisiejsze zawody? Zobacz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

Zobacz też:

Autor:Dominika Czerniszewska

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Grochocki/East News

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości