Związki i seks

Ile kalorii spalamy w czasie seksu? Trenerka o najlepszej pozycji na odchudzanie

Związki i seks

Autor:
Joanna
Andrzejewska
Witthaya Prasongsin/ Getty ImagesSeks a kalorie

Choć mogłoby się wydawać, że seks to bardzo aktywne ćwiczenie i jesteśmy w stanie schudnąć dzięki niemu, w rzeczywistości, gdyby patrzeć tylko na wynik spalanych kalorii, gra nie byłaby warta świeczki. Wzięliśmy jednak ten temat pod lupę i przeanalizowaliśmy razem z Felicją Szałapską, trenerką personalną. 

Czy uprawiając seks można schudnąć?

Korzyści płynących z uprawiania seksu jest wiele. Tego typu aktywność fizyczna poprawia krążenie, zdolność koncentracji czy nastrój. I mimo że lista plusów jest naprawdę długa, nie znajdziemy na niej raczej zgubionych kilogramów. Zaskoczeni? My zdecydowanie tak. Skąd wiadomo, że seks nie jest najlepszą formą treningu odchudzającego?

Zacznijmy od tego, że według brytyjskich naukowców, sam pocałunek to minus 12 kalorii. Jeśli jednak będziesz zaangażowana w niego emocjonalnie, może uda ci się nieco podkręcić ten wynik.

Zobacz wideo: Powrót do intymności po porodzie

Powrót do intymności po porodzie
Powrót do intymności po porodzieJak odbudować życie erotyczne po narodzinach dziecka?
Dzień Dobry TVN

Nie określono tutaj jednak jego długości, więc są to dane bardzo ogólne, których nie brałabym poważnie pod uwagę. Kluczową rolę odgrywa tu układ nerwowy i aktywacja adrenaliny i noradrenaliny. Czym bardziej się angażujemy emocjonalnie, tym więcej spalimy kalorii

– wyjaśnia ekspertka.

No dobrze, a co z samym stosunkiem? Zacznijmy od tego, że w New England Journal of Medicice zostało opublikowane w 2013 roku badanie, które wykazało, że średnia długość stosunku – bez gry wstępnej – to około 6 minut. No i tutaj pojawia się pytanie – ile jesteś w stanie spalić w ciągu tak krótkiego czasu podczas jakiegokolwiek treningu? Odpowiedź jest prosta - niewiele. Dodajmy do tego jeszcze fakt, że podstawowy wzór na obliczenie spalonych kalorii podczas stosunku według Antoniego Karalisa to jego długość pomnożona razy 3,1.

Krótkodystansowcy niech nie liczą na rewolucje w swojej sylwetce, bo podczas pięciominutowego stosunku zgubią zaledwie 15,5 kcal. Dla porównania, żeby spalić jednego hamburgera, potrzebujemy stosunku o długości około 83 minut. Nie określono tutaj jednak jego długości, więc są to dane bardzo ogólne, które brałabym jednak z przymrużeniem oka

– tłumaczy Felicja Szałapska.

Ilość spalonych kalorii a pozycje seksualne

Przejdźmy zatem do konkretów. Czy wiesz, że najwięcej energii zużywamy podczas szczytowania, a także samego zbliżenia? W tym przypadku mężczyzna jest w stanie zgubić około 110 kalorii, a jego partnerka 70. Oczywiście wiele zależy od samej pozycji i osoby, która dominuje. Znacznie gorzej te wyniki przedstawiają się przy grze wstępnej czy masturbacji. W tym czasie mężczyzna może spalić około 25 kalorii, a kobieta 16.

Zatrzymajmy się teraz przy pozycjach. Jak to wygląda w kaloriach?

  • Pozycja na łyżeczkę: mężczyzna 54 kalorie, kobieta 34 kalorie; pracują mięśnie ud i pośladków;
  • Pozycja na pieska: mężczyzna 64 kalorie, kobieta 44 kalorie; pracują mięśnie ud, pośladków i pleców;
  • Pozycja na jeźdźca i odwrócony jeździec: mężczyzna 40 kalorii (gdy leży), kobieta 70 kalorii, pracują mięśnie ud i brzucha;
  • Pozycja stojąca: mężczyzna i kobieta 50 kalorii, pracują mięśnie pleców i nóg.

Najwięcej kalorii spalimy w pozycjach stojących. Wiąże się to z większą aktywacją mięśni szkieletowych. Pozycja bardziej wymagająca, przy której spala się ok 70 kcal to "nogi-ramiona". Mężczyzna klęczy, a kobieta kładzie się na plecach, zarzuca nogi na jego ramiona i podnosi lekko biodra. Pracują wtedy mięśni brzucha, nóg, pleców i ud 

– dodaje trenerka.

Czy seks może zastąpić trening?

Choć brzmi to rozczarowująco, odpowiedź na to pytanie brzmi niestety - nie. Jeśli chce się schudnąć, zdecydowanie lepiej wybrać się na salę treningową. Aby zachować dobre samopoczucie i zdrowie, wracajmy do łóżka. Warto też wiedzieć, że regularne współżycie wydłuża życie, obniża ryzyko chorób serca, rozładowuje stres, poprawia sen i daje poczucie bezpieczeństwa. A jak można polepszyć jakość swojego życia seksualnego? Na przykład odpowiednią suplementacją. Cynk, selen, magnez, kwasy tłuszczowe omega-3, kreatyna, arginina i ashwagandha będą dobrym rozwiązaniem.

Ekspert: Felicja Szałapska, trener personalny i dietetyk

Przeczytaj też:

Autor:Joanna Andrzejewska

Źródło zdjęcia głównego: Witthaya Prasongsin/ Getty Images

Pozostałe wiadomości