Styl życia

Kilka tysięcy za ogrzanie mieszkania w bloku. "Zapłaciłem za trzy lokale, a mieszkam w jednym"

Styl życia


6 tysięcy za ogrzewanie. Niemożliwe? Niestety możliwe. Mieszkańcy bloku spółdzielczego w Łodzi dostali bardzo wysokie rachunki za ciepło. Jaka jest tego przyczyna i co można zrobić w tej sytuacji?

Ciepło za kilka tysięcy

Sprawa mieszkańców Spółdzielni im. Władysława Jagiełły w Łodzi wstrząsnęła całą Polską. Rachunki, które przyszły za ogrzewanie były horrendalnie wysokie. Pan Antoni Babiak na osiedlu mieszka od 1986 roku. Nigdy nie musiał płacić tak dużo.

Szokiem jest 2020, gdzie całkowity koszt rozliczenia ciepła, które zostało dostarczone do mojego mieszkania, to jest 6246 złotych. Powstała psychoza strachu

- mówi.

W podobnej sytuacji znalazł się jego sąsiad, Bogusław Kraska. Swoje cztery kąty zamieszkuje od 40 lat. Rachunek za ogrzewanie za 2020 rok wyniósł ponad cztery tysiące. Mężczyzna, nie chcąc mieć na głowie komornika, zapłacił należność. - Zapłaciłem za trzy lokale mieszkalne, a mieszkam w jednym – wyznaje.

Kiedy mieszkańcy zorientowali się, jak wielkie są ich rachunki za ogrzewanie, od razu wyłączyli grzejniki. Teraz szukają rozwiązania sytuacji, w której się znaleźli. Jak się okazuje, wszystkiemu winne są podzielniki ciepła, które dla wielu są kontrowersyjnym źródłem podziału kosztów ogrzewania. Ich wskazania często są uznawane za iluzoryczne i błędne.

- Podzielniki kosztów ciepła nie są urządzeniami pomiarowymi według polskiego prawa i te wysokie koszty wynikają z wadliwego użytkowania tych urządzeń. W momencie, kiedy jeden odbiorca ma odkręcony kaloryfer, a wszyscy inni w bloku nie używają kaloryferów i są grzani na przykład z części wspólnych i przez tego jednego odbiorcę, to ten jeden odbiorca mógłby zapłacić nawet całą fakturę za ciepło dostarczane do budynku

- mówi Piotr Sprzączak, dyrektor Departamentu Ciepłownictwa, Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Jak mierzy się ciepło w blokach?

Jak się okazuje, temat bardzo wysokich rachunków za prąd nie dotyczy tylko Łodzi. W podobnej sytuacji znaleźli się m.in. mieszkańcy Zielonej Góry. Jak mierzy się ogrzewanie w blokach? Niestety często w myśl zasady "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego".

- Różnica pomiędzy nowymi i starymi blokami jest taka, że w nowych blokach każdy płaci za siebie, a w starych często mamy takie rozwiązanie jeszcze z czasów PRL - nie ważne ile zużyje, płaci tyle samo. To nie jest dobre rozwiązanie, trzeba od tego odchodzić – wyjaśnia Adam Błażowski, inżynier, specjalista efektywności energetycznej.

Drogi są dwie. - Możemy mieć albo rozdzielniki, albo ciepłomierze. Różnica jest taka, że podzielniki nie mierzą żadnej konkretnej jednostki. To nie jest licznik w rozumieniu prawa, tylko on szacuje ile ciepła zużyliśmy. Jest liczona różnica pomiędzy temperaturą grzejnika, temperaturą powietrza. To jest orientacyjny pomiar. Oprócz tego, że staramy się oszacować, ile kto zużył, to jest jeszcze regulamin spółdzielni, regulamin rozliczeń. W tym regulaminie może być dużo różnych rzeczy, które powodują, że może być taki efekt – mówi ekspert.

W jaki sposób można to zmienić? Odpowiedź na pytanie poznasz oglądając całą rozmowę:

Zobacz też:

Średnia pensja w Polsce. "Co jest nie tak z moim pracodawcą, że mi tyle nie płaci?"

Przez stres straciła słuch. "Może moja historia zmobilizuje innych i postanowią być szczęśliwi"

Kredyty we frankach szwajcarskich. Radca prawny tłumaczy, dlaczego nie warto iść na ugodę z bankiem

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Autor: Anna Korytowska

Reporter: B.Zalewska, B.Dajnowski

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości