Styl życia

Hulajnoga i rower elektryczny. Czy warto zrezygnować dla nich z samochodu?

Styl życia

Autor:
Oskar
Netkowski
Hulajnoga vs rower elektryczny

Benzyna osiąga rekordowe ceny, dlatego posiadacze aut szukają alternatywnych form transportu.  W ostatnich latach ogromną popularnością cieszą się pojazdy elektryczne. Wiele osób mija nas na hulajnogach elektrycznych. Innym pojazdem, który zyskuje coraz większą rzeszę fanów jest rower elektryczny. Nasz gość Mikołaj Pytel, ekspert rowerowy, porównał w studiu Dzień Dobry TVN te środki transportu do samochodu.

Rowery i hulajnogi elektryczne - jaka jest różnica?

Powołując się na przepisy, hulajnoga elektryczna to "pojazd napędzany elektrycznie, dwuosiowy z kierownicą, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe". Trudno jednak o konkretne przepisy, jeśli chodzi o rower elektryczny. Nasz ekspert zauważa, że nie powstały jeszcze konkretne wytyczne.

- Rower elektryczny ma tylko wspomaganie. Oprócz wymogów ograniczenia prędkości do 25 km/h, trzeba cały czas obracać nogami, żeby utrzymać tempo. Rower za nas nie pojedzie. Można stopniować wspomaganie. Kiedy jedziemy do pracy, możemy ustawić większe, wtedy nie spocimy się przed dniem w biurze. Hulajnoga jest bardziej kompaktowa. Można wejść z nią do biura czy środku transportu. Ona jedzie właściwie sama - powiedział Mikołaj Pytel, ekspert rowerowy, właściciel sieci sklepów.

- Nasze prawo nie nadąża i nie ogarnia. Rower wspomagany elektrycznie, jest w dużym uproszczeniu zwykłym rowerem. Hulajnogi dorabiają się jednak jakiegokolwiek prawa. Ale to nasz zdrowy rozsądek teraz ustala, co możemy, a czego nie. Jeśli hulajnoga jest wyposażona w siodełeczko, to jest już skuterem i powinna mieć OC - dodał.

Od czego zacząć jazdę na pojeździe elektrycznym?

Bezpieczeństwo to podstawa. Dlatego nasz ekspert zachęca, żeby najpierw rozejrzeć się za kaskiem i ochraniaczami, a dopiero później zająć się wybieraniem roweru.

- Eksploatacje roweru zaczynamy od zakupu kasku. Miejski model będzie designerski, więc można sobie wybrać. Warto kupić kask, zanim życie nas przekona, że jest potrzebny - przyznał Mikołaj Pytel.

- Od 5/6 tysięcy możemy kupić coś, co jest wyprodukowane przez markę, która przykłada wagę do tego, co robi - dodał.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. 

Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Oskar Netkowski

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości