Musical "Metro" ma 35 lat. Ten kultowy spektakl do dziś ma zagorzałych fanów

Koncert z okazji 20-lecia musicalu "Metro"
35-lecie musicalu "Metro". Historia, obsada, obchody jubileuszowe
Źródło: MWMEDIA
Musical "Metro" ma już 35 lat. Z tej okazji będzie można obejrzeć legendarny spektakl nie tylko w stolicy, ale też wielu innych polskich miastach. Co warto wiedzieć o "Metrze"? Kogo można było podziwiać w oryginalnej obsadzie? Z czego wynika fenomen musicalu? Co zaplanowano na obchody jubileuszu? Dowiesz się z artykułu.
Artykuł w skrócie:
  • Musical "Metro" ma 35 lat.
  • Z czego wynika fenomen "Metra"?
  • Kto występował w legendarnym musicalu "Metro"?
  • Jak musical "Metro" świętował będzie jubileusz?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

DD_20211210_Wendzi_REP
Niezapomniane musicale
Które kultowe musicale warto zobaczyć jeszcze raz?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Musical "Metro" - autorzy i pierwsze recenzje

30 stycznia 1991 roku, w Teatrze Dramatycznym w Warszawie - na jednej z dwóch największych scen stolicy - odbyła się premiera "Metra", polskiego musicalu zrealizowanego z dużym rozmachem, w amerykańskim stylu. Reżyserem i choreografem spektaklu był Janusz Józefowicz. Muzykę skomponował Janusz Stokłosa. Autorkami słów piosenek były Agata i Maryna Miklaszewskie, scenografię przygotował Janusz Sosnowski, a kostiumy - Ewa Krauze i Magdalena Maciejewska.

Dodatkową atrakcją przedstawienia było zastosowanie laserów. Było to pierwsze w nowych realiach politycznych i gospodarczych w Polsce przedstawienie komercyjne - zrealizowane za prywatne pieniądze i nastawione na zysk. - Tak, uważam "Metro" za sukces. Oto udało się doprowadzić do premiery nowego, polskiego musicalu, którego ostateczna forma sceniczna nie jest piramidą kompromisów realizacyjnych, lecz odpowiada zamierzeniu początkowemu. Na dodatek powstał nowy, sprawny zespół wykonawczy, dowodzący, iż mamy pełną entuzjazmu i wielu talentów młodzież, pragnącą się uczyć, gotową do wielu poświęceń dla doskonalenia siebie i tworzenia teatru swoich marzeń - pisał Tomasz Raczek w recenzji opublikowanej w "Przeglądzie Tygodniowym". Nazwał też "Metro" nie tylko wydarzeniem teatralnym, ale także "sensacją socjologiczną". Jednak nie wszyscy wykazywali taki entuzjazm, po premierze ukazało się też kilka umiarkowanie optymistycznych recenzji i parę mało przychylnych.

- Na "Metro" oczywiście warto się wybrać. Przede wszystkim po to, by obejrzeć imponujące efekty, jakie pozwala uzyskać na scenie technika laserowa. Po drugie - żeby posłuchać muzyki Janusza Stokłosy i popatrzeć na układy choreograficzne, opracowane przez Janusza Józefowicza. Co, niestety, nie oznacza, że wieczór będzie wyłącznie pasmem przyjemności. Chwilami będzie po prostu… nudnawy, ponieważ taki właśnie jest scenariusz musicalu. Nie ma w nim cienia dramatycznego napięcia - oceniła Wanda Zwinogrodzka w "Gazecie Wyborczej". Oceny młodej widowni były jednak entuzjastyczne, dla nich ważniejsza była emocjonalna strona spektaklu niż perfekcja warsztatu artystycznego. Potknięcia czy błędy na scenie odbierali jako wyraz autentyczności przekazu a nie braków w sztuce aktorskiej. To sprawiało, że opinie młodych widzów były odmienne od ocen krytyków. Potwierdzeniem tego był również wydany w 1993 r. album z piosenkami z musicalu "Metro", który zdobył status podwójnej platynowej płyty.

Musical "Metro" - o czym jest?

Musical "Metro" to opowieść o tym, jak uliczni śpiewacy i tancerze wystawiają na peronach metra spektakl dla pasażerów. Jego twórcą i animatorem jest Jan, dla którego metro jest domem, a underground sposobem na życie. Spektakl budzi sensację, a młodzi artyści otrzymują propozycję pracy w komercyjnym teatrze, co jest spełnieniem ich marzeń. Jan, nie wierząc w koegzystencję czystej sztuki i komercji, pozostaje w metrze. Spektakl to opowieść o marzeniach i rozczarowaniach, o pasji i zdradzie, o młodzieńczych ideałach i władzy pieniądza, do tego to również historia romantycznej miłości. Od pierwszych spektakli nastolatki tworzyły fankluby "Metra", niektóre oglądały przedstawienie po kilkadziesiąt razy. Owe fanki to dziś pokolenie 40+, dla nich "Metro" to cały czas spektakl wręcz kultowy. - W czasach licealnych, około 2005-2006 roku, aktywnie brałam udział w życiu fanklubu musicalu "Metro". Były w nim głównie dziewczyny, chłopaków było niewielu. Chodziliśmy na spektakle, wymienialiśmy się wrażeniami poprzez internet, rozmawiałyśmy o wielu sprawach związanych z musicalem i tym, o czym on opowiadał - wspomina dziennikarka PAP, Anna Kruszyńska.

- Każda z nas miała płyty z piosenkami z "Metra", których słuchałyśmy prawie codziennie. [...] Gdy patrzę na to z perspektywy lat, oceniam, że najbardziej poruszała nas w "Metrze" opowieść o niespełnionej miłości, marzeniach, konsekwencji i o tym, jak wiele trzeba czasami poświecić, aby osiągnąć wymarzony cel - dodaje.

Kto występował w musicalu "Metro"? - obsada była imponująca

W pierwszej obsadzie Ankę, główną bohaterkę, grały na zmianę: Katarzyna Groniec, Edyta Górniak i Beata Wyrąbkiewicz. W rolę Jana wcielali się na zmianę Robert Janowski i Dariusz Kordek.

- Przy kasie często było słuchać pytanie: "kto będzie grał Jana". Gdy padała odpowiedź "Dariusz Kordek" zagorzałe miłośniczki rezygnowały z kupna biletu - powiedziała PAP jedna z fanek spektaklu.. Zespół "Metra" składał się z kilkudziesięciu osób i na przestrzeni 35 lat zmieniał się kilka razy. Wśród młodych aktorów byli m.in. Michał Milowicz, Olaf Lubaszenko, Mariusz Czajka. Dla wielu wykonawców musical było początkiem artystycznej drogi. To właśnie w "Metrze" swoje pierwsze kroki na scenie stawiali m.in: Monika Ambroziak, Katarzyna Skrzynecka, Doda, Magdalena Wójcik, Ewelina Flinta, Marzena Rogalska.

Z czego wynikała wielka popularność musicalu "Metro"?

W momencie premiery musicalu i przez pierwszych kilka lat grania metro, jako forma transportu miejskiego, znane było Polakom tylko z filmów lub podróży zagranicznych. Pierwszą linię metra otwarto bowiem w Warszawie dopiero wiosną 1995 r. "Metro" nie było pierwszą musicalową produkcją w amerykańskim stylu w Polsce. Cztery lata wcześniej w Teatrze Muzycznym w Gdyni wystawiono musical "Jesus Christ Superstar" Andrew Lloyda Webbera, w polskiej wersji wyreżyserowany przez Jerzego Gruzę. W pierwszej obsadzie Jezusa grał Marek Piekarczyk (wokalista zespołu TSA), a w orkiestronie zasiedli muzycy tego zespołu. Taka obsada głównej roli i orkiestry miała zainteresować spektaklem młodą, niekoniecznie wcześniej zaglądającą do teatru, publiczność. Produkcja ta nie stała się jednak wielkim sukcesem i dziś została nieco zapomniana, w przeciwieństwie do "Metra", które od 35 lat jest wystawiane przy pełnej widowni. Niesłabnącą do dziś popularność musical zawdzięcza przede wszystkim ekspresyjnej formie. Zakochały się w nim tysiące nastolatek, które dziś przychodzą do teatru ze swoimi dziećmi. Do lipca 2025 spektakl zagrano ponad 2680 razy, co jest prawdziwym sukcesem w Polsce. Po spektakularnym sukcesie w Polsce postanowiono przejść do wyższej ligi i wystawić musical na Broadway’u. Po kilku miesiącach przygotowań zespół pojechał do Stanów Zjednoczonych. 16 kwietnia 1992 r. w Minskoff Theatre odbyła się nowojorska premiera spektaklu, która skończyła się owacją na stojąco. Wyrok na "Metro" wydał jednak Frank Rich, recenzent "New York Times". W jego ocenie, przedstawienie było kopią broadwayowskich musicali, spektaklem ze słabym aktorstwem i marną muzyką. Ta recenzja jednoznacznie przesądziła o losie amerykańskiego snu o sukcesie "Metra". Po przygodzie na Broadway'u zespół "Metra" wrócił na scenę Teatru Dramatycznego. Musical wciąż cieszył się ogromną popularnością, dość drogie bilety wyprzedawały się na kilka tygodni przed spektaklami. Przez pewien czas wystawiano nawet po dwa przedstawienia dziennie. W maju 1992 r. zagrano musical po raz 500. Kolejne lata to czas niesłabnącej popularności przedstawienia.

Musical "Metro" - wydarzenia jubileuszowe na 20- 25- i 35-lecie

W 2011 r., z okazji 20-lecia "Metra" zorganizowano serię jubileuszowych przedstawień na deskach Teatru Dramatycznego. W głównym przedstawieniu wystąpiła pierwsza obsada musicalu, w tym m.in. Katarzyna Groniec, Michał Milowicz, Wojciech Dmochowski. Zorganizowanie jubileuszu w teatrze, gdzie musical miał swoją premierę, umożliwiło twórcom ponowne wykorzystanie dodatkowych elementów dekoracji i sceny obrotowej. 30 stycznia 2016 r. musical obchodził 25-lecie w teatrze Studio Buffo. W ciągu tego ćwierćwiecza "Metro" wystawiane było również w innych miastach w Polsce, pojawiło się też w Moskwie i Petersburgu. 30 stycznia 2026 r. jubileuszowy spektakl musicalu "Metro" na warszawskim Torwarze rozpoczął obchody 35-lecia tego przedstawienia. W kolejnych miesiącach będzie on prezentowany również w Bielsku-Białej, Wrocławiu, Łodzi, Rzeszowie. Ostatni jubileuszowy spektakl odbędzie się w listopadzie w Lublinie.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości