Adrian Szymaniak wrócił do domu po kolejnej hospitalizacji. "Otoczony jest całodobową opieką"
Dalsza część tekstu pod wideo:
Jak przebiega leczenie Adriana Szymaniaka?
Adrian Szymaniak to uczestnik 3. sezonu programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". W 2025 r. zdiagnozowano u niego poważną chorobę - glejaka IV stopnia, czyli jeden z najgroźniejszych nowotworów mózgu.
Od tamtej pory Adrian przy wsparciu ukochanej żony, rodziny i pomocy finansowej internautów, podejmuje się intensywnego leczenia i rehabilitacji. Niedawno na stronie zbiórki pojawiła się aktualizacja stanu zdrowia 39-latka.
- Po kolejnej hospitalizacji, Adrian przebywa obecnie w domu, gdzie otoczony jest całodobową, profesjonalną opieką. Jest z nami zespół medyczny, pielęgniarki, opiekunowie medyczni i rehabilitanci, a przede wszystkim - jego najbliższa, kochająca rodzina, która jest przy nim każdego dnia i robi wszystko, co tylko możliwe, żeby miał najlepsze warunki do powrotu do sprawności - czytamy w oświadczeniu.
Adrian Szymaniak walczy z chorobą - stan się poprawia
W dalszej części komunikatu dowiadujemy się też, że w domu Adriana pojawił się specjalistyczny sprzęt, zastosowano też rozwiązania, które ułatwiają mu codzienne funkcjonowanie i przemieszczanie się.
- Jego stan powoli się poprawia. Adrian przyjmuje niezbędne leki, a za nim są również kolejne dwie dawki chemioterapii - zarówno w formie wlewów, jak i leczenia uzupełniającego w tabletkach. Obecnie robimy wszystko, aby móc kontynuować zaplanowane leczenie - dodano.
Na koniec podkreślono, że każdy dzień jest walką, jednak wciąż towarzyszy jej wiara w pokonanie choroby.
- Czasem jest to walka o mały ruch, jedno słowo, odrobinę większą samodzielność. Ale właśnie z tych małych rzeczy budujemy nadzieję. Jest coraz lepiej, wyniki się poprawiają. Nie poddajemy się - podsumowano w oświadczeniu.
Zobacz także:
- Byliśmy z kamerą na ślubie Anity i Adriana ze "ŚOPW". Jak wyglądała ceremonia?
- Anita Szydłowska reaguje na nowe wyniki badań Adriana. "Jakbyśmy wrócili do punktu wyjścia"
- Adrian Szymaniak szczerze o kosztach swojego leczenia. "Mam marzenie, aby w Polsce nastąpił przełom"