Prof. Tomasz Szarota nie żyje. Wybitny historyk miał 86 lat

Prof. Tomasz Szarota
Prof. Tomasz Szarota nie żyje. Historyk miała 86 lat
Źródło zdj. gł.: changephoto/Getty Images/ihpan.edu.pl/
Prof. Tomasz Szarota - badacza dziejów najnowszych - nie żyje. Informację o śmierci historyka przekazał Instytut Historii Polskiej Akademii Nauk. Naukowiec odszedł w wieku 86 lat.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

Krzysztof Mroczka
W tym miejscu nie boją się mówić o śmierci
Źródło: Dzień Dobry TVN

Prof. Tomasz Szarota nie żyje

Wybitny badacz dziejów najnowszych prof. Tomasz Szarota nie żyje. - Uczył krytycyzmu, ale i tego, by bezmyślnie nie "deptać przeszłości ołtarzy". Tomasz Szarota angażował się w spory naukowe, stojąc zawsze po stronie prawdy historycznej – napisali na stronie internetowej IH PAN dyrektor i pracownicy.

Prof. Tomasz Szarota miał 86 lat.

Prof. Tomasz Szarota kim był?

Prof. Szarota urodził się w 1940 roku. Po studiach historycznych na Uniwersytecie Warszawskim, w 1962 r. związał się z IH PAN. Stopień doktora uzyskał w 1966 r., habilitację – w 1978 r., tytuł profesora nadzwyczajnego – w 1985 r., a profesora zwyczajnego – w 1991 r.

W swoich badaniach zajmował się osadnictwem na Dolnym Śląsku po II wojnie światowej, stereotypami i autostereotypami narodowymi oraz przede wszystkim II wojną światową i okupacją. Był wydawcą licznych źródeł do historii Polski XX wieku, w tym dokumentów osobistych (dzienniki, wspomnienia). Wraz z Krystyną Kersten wydał obszerny wybór pamiętników konkursowych opisujących wieś polską w czasie II wojny światowej i po niej.

Popularność także poza kręgiem badaczy zdobył książką "Okupowanej Warszawy dzień powszedni", która w latach 1974-2010 doczekała się czterech wydań. Pisał w niej: "Jednym z podstawowych zadań historyka jest przedstawienie właściwych proporcji postaw. Nieprzypadkowo o szantażystach i szmalcownikach, którzy wydawali ukrywających się Żydów, pisałem właśnie w rozdziale poświęconym społecznemu marginesowi. Oczywiście podczas okupacji dochodziły do głosu ludzka zawiść, podłość, egoizm. Nie one jednak decydowały o postawie ogółu i nie na ich podstawie należy ją oceniać. (...) Wyrazić można nawet pogląd, że przykłady zachowań nielicujących z godnością obywatelską rzucały się w oczy w znacznej mierze dlatego, że krańcowo odbiegały od przyjętych i stosowanych norm postępowania ogółu, przez co były tym bardziej szokujące. Ponadto należy pamiętać o fakcie, na który jakże słusznie zwrócono uwagę przy rozpatrywaniu problemu pomocy udzielanej przez społeczeństwo polskie ludności żydowskiej. Otóż do zgubienia Żyda wystarczał jeden szmalcownik, podczas gdy do uratowania go i ocalenia potrzebny był cały łańcuch ludzi dobrej woli".

Był autorem biografii dowódcy Armii Krajowej Stefana Roweckiego oraz Elżbiety Zahorskiej – prekursorki małego sabotażu. Uznanie zdobyła także jego książka "U progu Zagłady. Zajścia antyżydowskie i pogromy w okupowanej Europie: Warszawa, Paryż, Amsterdam, Antwerpia, Kowno". Wiele jego książek weszło do obiegu europejskiego, głównie przez przekłady niemieckojęzyczne.

Przez lata kierował Zakładem Badań nad Dziejami Polski po 1945 r. IH PAN.

Zasiadał m.in. w Radzie Naukowej Centrum Badań Historycznych Polskiej Akademii Nauk w Berlinie, Radzie Muzeum przy Muzeum Historii Polski, Radzie Naukowej Polskiego Słownika Biograficznego, Kolegium Programowym Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz Radzie Programowej czasopisma "Pamięć i Sprawiedliwość". W latach 1996–2023 przewodniczył jury Nagrody "Klio" Wydawców Książki Historycznej, a w latach 2010–2024 Nagrody im. Tomasza Strzembosza.

W ubiegłym roku ukazał się wywiad rzeka z prof. Szarotą w formie książki "Duma i wstyd", przeprowadzony przez Emila Marata i Michała Wójcika. Mówił w niej o swoim życiu: "Niczego ważnego bym nie zmieniał. Niczego. Wszystko szczęśliwie się potoczyło. Opatrzność? Bóg? Po ojcu jestem katolikiem, a syn i żona są ewangelikami – czasem się modlę, od czasu do czasu wstępuję do kościoła, ale niezbyt często. W mszach uczestniczę głównie przy okazji pogrzebów znajomych. Może, gdybym miał coś zmienić, większą wagę przykładałbym do tych spraw? Nie wiem. Na pewno wierzę, że najważniejsza jest prawda. A w pracy historyka – jej przekazywanie. Tak, najważniejsza jest prawda w całej swojej wielobarwnej i najczęściej skomplikowanej, również tragicznej naturze".

Wśród wielu jego książek są takie jak "Życie codzienne w stolicach okupowanej Europy. Szkice historyczne. Kronika wydarzeń", "Karuzela na placu Krasińskich. Studia i szkice z lat wojny i okupacji", "Tajemnica śmierci Stefana Starzyńskiego" czy "Zapomniana egzekucja. Natolin, listopad 1939".

Zobacz także:

Źródło: PAP/irk/ lm
Autorka/Autor: opracowanie: Katarzyna Oleksik