Marianna Stuhr spełnia artystyczny sen. Będzie mieć wernisaż w Nowym Jorku. "To mi dało tyle pary i wiary w siebie"
Marianna Stuhr - kariera słynnej artystki
Marianna Stuhr ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, a następnie uzyskała stopień doktora na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Obecnie mieszka i pracuje w okolicach Frankfurtu w Niemczech. Jest laureatką licznych stypendiów i nagród w konkursach artystycznych, w tym stypendiów Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Fundacji Kościuszkowskiej oraz Narodowego Centrum Kultury. Twórczość artystki od czasów debiutu wyróżnia się bardzo kontemplacyjnym charakterem. Malarstwo jest dla niej formą medytacji. Grafiki i obrazy powstają niespiesznie, dojrzewając w swoim własnym rytmie.
Kiedy gwiazda zdecydowała, że zwiąże swoje życie ze sztuką? Czy to było marzenie, które zrodziło się już w dzieciństwie, czy dopiero pojawiło się w dorosłym życiu?
- Dużo malowałam, rysowałam, ale chyba nie przejawiałam specjalnych plastycznych umiejętności jako dziecko. Po drodze licealnej przyszło mi wybierać dalszy kierunek działania i to było to, co najbardziej mnie fascynowało, pociągało. W środowisku mojej rodziny i rodziców było dużo artystów wizualnych. (...) Oni bardzo mnie fascynowali i ich doga mnie fascynowała. W związku z tym naturalna była dla mnie decyzja, żeby spróbować się przygotowywać do tej drogi zawodowej. Myślę, że jeszcze na studiach większość ludzi, którzy studiują kierunki plastyczne, zastanawia się, czy to jest ich droga. U mnie szczęśliwie się ułożyło tak, że jeszcze podczas studiów już zaczynałam szukać swoich kierunków, gdzie mogę zdobyć stypendium, gdzie mogłabym pojechać. Świat mnie bardzo ciągnął - powiedziała Marianna.
Gościni Dzień Dobry TVN dodała w rozmowie, że związanie zawodowej kariery ze sztuką jest dużym wyzwaniem.
- Robiąc to więcej niż połowę życia, mogę powiedzieć, że to jest bardzo trudna droga na każdym poziomie. Niejednokrotnie ludzie pytają mnie o moje dzieci, czy chciałabym, żeby kontynuowały moją drogę. Trudno jest mi odpowiedzieć szczerze na to pytanie. Po prostu wiem, że nawet jeżeli ktoś przejawia talent, to to jest jakiś procent, jakiś promil w tej całej układance. Przede wszystkim ważna jest pracowitość, rzetelność, dobry czas, dobre kontakty i kupa szczęścia. To są elementy, które często nie zależą od nas - zaznaczyła Stuhr.
Wystawa prac Marianny Stuhr
6 października w siedzibie Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku odbędzie się wernisaż wystawy prac malarskich artystki "Stan Zawieszenia/In- Between". Twórczość Marianny Stuhr będzie tam prezentowana do początku 2027 roku, po czym zostanie przeniesiona do centrum kulturalnego Fundacji Kościuszkowskiej w Waszyngtonie.
Do czego nawiązuje tytuł wystawy?
- To są moje doświadczenia ostatnich lat. Nie wiem, czy wiecie, ale od niemalże 7 lat żyję poza Polską, choć staram się tutaj często być. Mieszkam w Niemczech. Chciałam wyjechać, zawsze ciągnął mnie świat, tak jak powiedziałam wcześniej. Ale dopiero wyjechawszy, zdałam sobie sprawę z tego, co tracę - stwierdziła Marianna.
Marcin Sawicki dopytał artystkę o inne powody wyjazdu za granicę. Czy kwestie związane z nazwiskiem, które jest bardzo popularne w Polsce, również miały wpływ na decyzję artystki o wyprowadzce?
- Może to być niepopularne, co powiem, ale to wynika wyłącznie z tego, co tkwi we mnie i w mojej głowie. Mnie te uwarunkowania związane z nazwiskiem ciążyły w Polsce. Po wyjeździe sprawdziłam, że to, co robię jako anonimowa osoba dla zewnętrznego środowiska, się sprawdza, jest dobre. To mi dało tyle pary i wiary w siebie i w swoją działalność, że, kolokwialnie mówiąc, "odpaliło" mnie w malarstwie. Bardzo się rozmalowałam. Zaczęły przychodzić projekty i paradoksalnie zainteresowanie moją twórczością wzrosło w Polsce niesłychanie - powiedziała Stuhr.
Więcej informacji na temat wernisażu artystki w Nowym Jorku znajdziesz tutaj.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także: