Koniec z placem manewrowym? Rewolucja w egzaminie na prawo jazdy. "Zmian planujemy bardzo dużo"
- Ministerstwo Infrastruktury planuje zmiany w egzaminach na prawo jazdy.
- Jedna z propozycji zakłada odejście od egzaminowania na placu manewrowym. Resort chce także zmniejszyć liczbę pytań na egzaminie teoretycznym.
- Projekt ustawy jest gotowy i ma trafić pod obrady Rady Ministrów.
- Kiedy zmiany wejdą w życie? Ostateczny harmonogram zależy od przebiegu procesu legislacyjnego.
Najważniejsze założenia planowanej reformy dotyczącej przebiegu egzaminu na prawo jazdy przedstawił minister infrastruktury Dariusz Klimczak w Porannej Rozmowie RMF FM. Z jego zapowiedzi wynika, że resort zamierza odejść od osobnego egzaminowania na placu manewrowym, ograniczyć liczbę pytań teoretycznych oraz powierzyć zarządzanie ich bazą jednej centralnej instytucji.
Zmiany miałyby zostać uchwalone jeszcze w 2026 roku, a zacząć obowiązywać w 2027 roku. Harmonogram nie jest jednak ostateczny, ponieważ projekt musi przejść pełną procedurę legislacyjną.
Dalsza część tekstu poniżej.
Plac manewrowy ma zniknąć z egzaminu na prawo jazdy
Najdalej idąca propozycja dotyczy praktycznej części egzaminu na prawo jazdy kategorii B. Obecnie kandydaci rozpoczynają sprawdzian na placu manewrowym. Dopiero po prawidłowym wykonaniu wymaganych zadań mogą wyjechać na drogi publiczne.
Ministerstwo Infrastruktury chce zmienić ten model. Zamiast wyodrębnionej części przeprowadzanej w kontrolowanych warunkach większy nacisk ma zostać położony na zachowanie osoby egzaminowanej w rzeczywistym ruchu drogowym.
- Tych zmian planujemy bardzo dużo. Najbardziej znaną zmianą jest wyeliminowanie egzaminu na placu manewrowym i przeniesienie ciężaru egzaminowania umiejętności kandydata na kierowcę na miasto - powiedział Dariusz Klimczak w Porannej Rozmowie RMF FM.
Zapowiedź oznacza zmianę filozofii egzaminowania. Zamiast osobnego sprawdzianu wykonywania manewrów na wydzielonym terenie kluczowa ma stać się ocena tego, jak kandydat radzi sobie na ulicach: obserwuje otoczenie, reaguje na innych uczestników ruchu i dostosowuje sposób jazdy do aktualnych warunków.
Baza pytań teoretycznych ma zostać zmniejszona o co najmniej połowę
Drugi obszar zmian dotyczy egzaminu teoretycznego. Obecna baza obejmuje ponad 3 tys. pytań. Zdaniem ministra infrastruktury wymaga ona uporządkowania nie tylko pod względem liczby, ale także sposobu opracowywania i kontroli zawartości.
- Dzisiaj jest baza ponad 3000 pytań, które nie są idealne - mówił Dariusz Klimczak na antenie RMF FM.
Według przedstawionego planu liczba pytań miałaby spaść do maksymalnie 1,5 tys. Oznaczałoby to ograniczenie obecnej puli co najmniej o połowę. Resort nie przedstawia tej operacji wyłącznie jako redukcji materiału. Ważnym elementem reformy ma być również wprowadzenie stałego nadzoru nad jakością pytań.
- Chcielibyśmy, żeby ta baza pytań nie wykraczała ponad 1500 pytań, ale opracowywanie ich było nie tak jak dzisiaj przez osoby, które nie są na stałe związane z jakąś jedną instytucją. Chcemy, żeby powstała właśnie centralna instytucja, która będzie dbała za przygotowanie i weryfikowanie tych pytań - zapowiedział Dariusz Klimczak w RMF FM.
Centralizacja ma uporządkować odpowiedzialność za przygotowywanie zestawu egzaminacyjnego. Jedna instytucja odpowiadająca za jego tworzenie i sprawdzanie mogłaby na bieżąco analizować aktualność pytań oraz ich zgodność z przepisami. Konkretna organizacja systemu nie została jednak jeszcze szczegółowo opisana.
Rewolucja w przebiegu egzaminu na prawo jazdy - kiedy nastąpi?
Reforma nie została jeszcze przyjęta przez Radę Ministrów. Jak poinformował szef resortu infrastruktury, projekt ustawy jest jednak gotowy i przeszedł najważniejszy etap konsultacji międzyresortowych oraz rozmów z organizacjami zewnętrznymi.
- Chciałbym poinformować, że ustawa jest gotowa, mamy za sobą najważniejszy etap konsultacji międzyresortowych i tych konsultacji z organizacjami zewnętrznymi. Mam dobrą informację, ponieważ uwzględniliśmy bardzo dużo uwag w tych konsultacjach zewnętrznych. Dzisiaj musimy to złożyć, mówiąc lakonicznie, w jedną całość i przedstawić Radzie Ministrów - powiedział Dariusz Klimczak w RMF FM.
Minister infrastruktury chce, aby parlament zakończył prace nad reformą jeszcze w 2026 roku. Pozwoliłoby to rozpocząć wdrażanie nowych rozwiązań w roku następnym.
- Mój cel jest jasny, chciałbym, aby ta ustawa została przyjęta przez rząd i parlament w tym roku, i mogła od przyszłego roku obowiązywać - zadeklarował Dariusz Klimczak.
Rok 2027 należy więc traktować jako planowany termin rozpoczęcia reformy, a nie jako bezwarunkowo potwierdzoną datę wprowadzenia całego pakietu. Minister zastrzegł, że poszczególne regulacje mogą zacząć obowiązywać w różnym czasie.
Jednym z powodów jest konieczność przygotowania rozwiązań cyfrowych. Zmiana bazy pytań, sposobu zarządzania nią oraz organizacji egzaminów może wymagać dostosowania systemów informatycznych. Do nowych zasad będą musiały przygotować się również ośrodki egzaminowania, szkoły jazdy i osoby prowadzące szkolenia.
Zobacz także:
- 19-latka straciła prawo jazdy za zbyt szybką jazdę. Kuriozalne tłumaczenie przed policjantami
- Fałszywy podpis właściciela szkoły, setki kierowców zagrożonych utratą prawa jazdy. "Zostanę zwolniony z pracy"
- Bono podarował Penélope Cruz samochód, mimo że aktorka cierpi na amaksofobię. Tak zareagowała