4-latka spadła z piątego piętra. W ostatniej chwili złapali ją sąsiedzi

balkon
Łomża. 4-latka spadła z piątego piętra
Źródło zdj. gł.: Lazy_Bear/GettyImages, instagram.com/faktytvn
W Łomży 4-latka cudem przeżyła upadek z piątego piętra. Tylko szybka reakcja sąsiadów, którzy w ostatniej chwili złapali dziewczynkę, zapobiegła tragedii. Zdarzenie zarejestrowały kamery osiedlowego monitoringu. Nagranie trafiło do sieci.

Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.

Klatka kluczowa-454636
Gdy dziecko znika bez śladu - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Łomża. 4-latka spadła z piątego piętra

W niedzielę, 9 sierpnia na osiedlu przy ulicy Sybiraków w Łomży doszło do groźnej sytuacji. 4-letnia dziewczynka znajdowała się po zewnętrznej stronie balkonu, między barierkami. Na miejsce zostały wezwane służby, w tym trzy zastępy straży pożarnej. Pomocy, jako pierwsi udzielili sąsiedzi, którzy widząc zwisające z balkonu dziecko, szybko rozłożyli koc i trzymając go nad ziemią, złapali spadającego malucha. Zdarzenie, które trwało zaledwie parę minut, zostało zarejestrowane przez osiedlowy monitoring.

- Wiadomo, że siła uderzenia była tak duża, że choć zamortyzowano ten upadek, to troszeczkę dziecko ziemię uderzyło - powiedziała w tvn24.pl podkomisarz Karolina Wojciekian, oficer prasowy policji w Łomży.

Sąsiedzi złapali 4-latkę w koc

Na nagraniu widać, jak dziewczynka spada z budynku i wpada do rozłożonego przez mężczyzn koca. Na szczęście nic poważnego jej się nie stało.

- Dziecko nie wymagało żadnych zabiegów, ma tylko potłuczenia ogólne. To wszystko dzięki przytomnemu zachowaniu świadków tego zdarzenia, którzy widząc, co może się wydarzyć, czekali na dole z kocem - powiedziała TVN24 prof. Ewa Matuszczak z Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Jak przekazało tvn24.pl, z badania przeprowadzonego przez funkcjonariuszy wynikło, że matka 4-latki w chwili zdarzenia miała 0,7 promila alkoholu we krwi.

Więcej na ten temat przeczytasz na tvn24.pl.

Zobacz także:

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska