Tosty, które pokochasz
Składniki:
- 8 dobrej jakości bułek burgerowych, najlepiej miękkich i maślanych
- 16 plastrów sera tostowego Hochland
- 50 g miękkiego masła
- 10 plastrów wędzonego boczku
- opcjonalnie szczypta świeżo mielonego pieprzu
Przygotowanie:
Boczek ułożyć na zimnej patelni i dopiero wtedy rozpocząć podgrzewanie. Smażyć na średnim ogniu, aż wytopi się z niego tłuszcz, a plastry staną się złote i chrupiące. Przełożyć boczek na ręcznik papierowy. Tłuszczu z patelni nie wylewać, bo wykorzystamy go do podkręcenia smaku tostów.
Bułki burgerowe przekroić na pół. Każdą połówkę bardzo delikatnie posmarować miękkim masłem od zewnętrznej strony, czyli tej, która będzie miała kontakt z patelnią. Dzięki temu powierzchnia pięknie się skarmelizuje, a środek pozostanie miękki.
Na dolnej części każdej bułki ułożyć plaster sera, następnie kawałki chrupiącego boczku i drugi plaster sera. Przykryć drugą częścią bułki. Ser z obu stron boczku działa tutaj również jak „klej” i po roztopieniu spaja całą kanapkę.
Patelnię po boczku rozgrzać na średnim ogniu. Ułożyć tosty i smażyć powoli przez około 2 minuty. Następnie odwrócić i smażyć kolejne 2 minuty. Nie używamy bardzo wysokiej temperatury, ponieważ bułka spali się szybciej, niż ser zdąży się roztopić.
Teraz najważniejszy trik. Tosty delikatnie docisnąć łopatką, na patelnię wlać łyżkę wody obok tostów i natychmiast przykryć pokrywką na około 20–30 sekund. Para błyskawicznie rozgrzeje wnętrze i sprawi, że ser będzie idealnie płynny.
Gotowe tosty przekroić na pół i podawać natychmiast. Z zewnątrz mają być złote i maślane, w środku miękkie, z ciągnącym serem i chrupiącym, słonym boczkiem.
Kanapka Anthony’ego Bourdaina
Składniki /na 6 kanapek/:
- 54 cienkie plastry dobrej mortadeli, około 600–700 g
- 18 plastrów provolone, około 300–350 g
- 6 miękkich bułek typu Kaiser
- 6 łyżek majonezu Kwepie
- 6 łyżek musztardy Dijon
- około 4–6 łyżek oliwy do smażenia
Przygotowanie:
Na dużej patelni rozgrzewamy niewielką ilość oliwy. Mortadeli nie układamy płasko. Bierzemy po trzy plastry, lekko je marszczymy i składamy, tworząc luźne porcje. Dzięki temu powstają nierówności i krawędzie, które podczas smażenia pięknie się przypiekają.
Mortadelę smażymy z obu stron, aż miejscami będzie mocno rumiana i chrupiąca. Nie chodzi jednak o wysuszenie wędliny. Środek powinien pozostać miękki i soczysty. Na jedną kanapkę potrzebujemy trzech stosików po trzy plastry mortadeli. Na każdym układamy plaster provolone.
Teraz pojawia się świetny trik. Na patelnię wlewamy niewielką ilość wody i natychmiast przykrywamy ją pokrywką. Powstająca para błyskawicznie roztopi provolone, bez dalszego przypalania mortadeli.
Trzy porcje mortadeli z roztopionym serem układamy jedna na drugiej. Dostajemy wysoki stos składający się z dziewięciu plastrów mortadeli przełożonych trzema porcjami ciągnącego się sera.
Bułki przekrawamy i opiekamy przecięciem do dołu na tej samej patelni. To ważne, bo pieczywo zbiera smak i tłuszcz pozostały po smażeniu mortadeli. Dolną część każdej bułki smarujemy majonezem, a górną musztardą Dijon. Na spód przekładamy gorącą mortadelę z provolone, przykrywamy drugą częścią bułki i podajemy natychmiast.
Tamago sando deluxe
Składniki:
- Pasta jajeczna
- 6 dużych jajek
- 70 g majonezu Kewpie
- 15 g miękkiego masła
- ¾ łyżeczki musztardy Dijon
- ¾ łyżeczki jasnego sosu sojowego
- ¾ łyżeczki soku z cytryny
- ¼ łyżeczki cukru
- sól
- biały pieprz
- 4 Jajka na miękko
- Do złożenia kanapek
- 8 grubych kromek japońskiego chleba shokupan - to ważne
- 20 g miękkiego masła
- 1 pęczek świeżego szczypiorku
- sól w płatkach
- Do podania i ekspozycji:
- papier śniadaniowy/dekoracyjny w dwóch różnych kolorach lub wzorach
- sznurek kuchenny/dekoracyjny do przewiązania kanapek
Przygotowanie:
Sześć jajek przeznaczonych na pastę delikatnie włożyć do gotującej się wody i gotować przez około 9–10 minut, aż żółtka będą całkowicie ścięte. Ugotowane jajka natychmiast przełożyć do bardzo zimnej wody. Po wystudzeniu obrać ze skorupek. Jajka podzielić na białka i żółtka. Żółtka przełożyć do miski i dokładnie rozgnieść widelcem. Dodać miękkie masło oraz majonez Kewpie i wymieszać, aż powstanie bardzo kremowa, aksamitna baza.
Białka drobno posiekać nożem. Nie miksujemy ich i nie rozcieramy na pastę. Chcemy zachować niewielkie kawałeczki, które będą wyczuwalne podczas jedzenia. Posiekane białka dodać do kremowej masy z żółtek. Dodać musztardę Dijon, jasny sos sojowy, sok z cytryny oraz niewielką ilość cukru. Doprawić białym pieprzem i w razie potrzeby solą. Całość delikatnie wymieszać. Pasta powinna być bardzo kremowa, ale nie jednolita. Musimy czuć w niej drobne kawałeczki białka.
W garnku zagotować wodę. Dwa jajka delikatnie włożyć do wrzątku i gotować przez około 6½ minuty. Natychmiast po ugotowaniu przełożyć je do miski z wodą i lodem. Pozostawić na kilka minut, a następnie bardzo ostrożnie obrać. Każde jajko przekroić wzdłuż na pół. Otrzymamy cztery połówki, czyli dokładnie po pół jajka na każdą kanapkę. Białko powinno być całkowicie ścięte, natomiast żółtko miękkie, kremowe i intensywnie pomarańczowe. Nie chcemy jednak całkowicie płynnego żółtka, ponieważ podczas krojenia wypłynęłoby z kanapki.
Kromki shokupanu rozłożyć na desce. Każdą bardzo cienko posmarować od wewnętrznej strony miękkim masłem. Masło nie tylko dodaje smaku, ale tworzy również barierę między wilgotną pastą a delikatnym pieczywem. Na czterech kromkach rozłożyć pierwszą, grubą warstwę pasty jajecznej. Na środku każdej kanapki ułożyć połówkę jajka na miękko. To najważniejszy moment z punktu widzenia prezentacji. Jajko trzeba ułożyć dokładnie na linii, wzdłuż której później przetniemy kanapkę. Dzięki temu nóż przejdzie przez sam środek żółtka. Wokół jajka i delikatnie na nim rozłożyć kolejną porcję pasty. Nie żałujemy nadzienia. Kanapka ma być wyraźnie wysoka i bardzo bogata. Przykryć drugą kromką shokupanu i bardzo delikatnie docisnąć dłonią. Nie zgniatamy pieczywa. Jedną z największych zalet shokupanu jest właśnie jego puszysta, sprężysta struktura.
Gotowe kanapki zawinąć w papier lub folię i odstawić na około 5–10 minut. Nadzienie lekko się ustabilizuje i kanapkę będzie można znacznie ładniej przeciąć. Bardzo ostrym nożem przeciąć każdą kanapkę dokładnie przez środek ukrytego jajka.
Shokupan z mortadelą, provolone i Dijon
Składniki:
- 2 grube kromki shokupanu
- 6 cienkich plastrów mortadeli
- 2 plastry provolone
- 1 łyżka majonezu
- 1 łyżeczka musztardy Dijon
- 10 g masła
Przygotowanie:
Mortadelę lekko pofałdować i smażyć na suchej lub bardzo delikatnie natłuszczonej patelni. Chcemy uzyskać mocno przypieczone, chrupiące krawędzie, ale zachować soczysty środek. Na gorącej mortadeli położyć provolone. Na patelnię wlać dosłownie łyżkę wody i natychmiast przykryć. Para w kilkanaście sekund pięknie roztopi ser.
Shokupan posmarować z zewnętrznych stron cienką warstwą masła. Od środka jedną kromkę posmarować majonezem, drugą Dijon. Między nimi ułożyć gorącą mortadelę z roztopionym serem. Kanapkę przełożyć na patelnię i bardzo delikatnie docisnąć. Smażyć na średnim ogniu z obu stron, aż shokupan będzie złoty i chrupiący, ale jego środek nadal pozostanie miękki jak poduszka.
Philly cheesesteak deluxe
Składniki:
- 1 kg antrykotu sezonowanego wołowego bez kości
- 2 duże cebule cukrowe
- 1 papryka zielona
- 3 świeże jalaopneo
- 30 g masła
- 2 łyżki oleju
- sól
- świeżo mielony czarny pieprz
- 300 g Comté 8–12 miesięcy, startego
- 150 g mozzarelli low-moisture, startej
- Bułki
- 2 duże bagietki nie capiące bardziej napompowane pszenne puszyste
- 40 g miękkiego masła
- 1 ząbek czosnku
Przygotowanie:
Antrykot oczyścić z ewentualnych twardych błon, ale pozostawić tłuszcz, który podczas smażenia będzie odpowiadał za smak i soczystość. Mięso włożyć do zamrażarki na około 30–45 minut. Nie powinno zamarznąć, tylko mocno się schłodzić i usztywnić. Schłodzony antrykot pokroić bardzo ostrym nożem w poprzek włókien na możliwie najcieńsze plasterki. Im cieńsza wołowina, tym lepsza będzie struktura gotowej kanapki. Nie chcemy grubych kawałków steka, tylko delikatne mięso, które na patelni połączy się z cebulą i serem.
Cebule obrać, przekroić na pół i pokroić w cienkie piórka. Paprykę pokroić w cienkie plasterki. Na dużej patelni lub płycie grillowej rozgrzać olej z masłem. Dodać cebulę i niewielką szczyptę soli. Smażyć na średnim ogniu około 10–15 minut, regularnie mieszając. Cebula powinna stracić surowość, mocno zmięknąć i nabrać złotego koloru. Nie przypalamy jej na wysokim ogniu. Chcemy wydobyć naturalną słodycz. Gotową cebulę przesunąć na bok płyty lub przełożyć na chwilę do miski.
Patelnię lub płytę rozgrzać bardzo mocno. Jeżeli używamy zwykłej patelni, wołowinę najlepiej smażyć w dwóch partiach. Zbyt duża ilość zimnego mięsa gwałtownie obniży temperaturę i zamiast smażenia zacznie się ono dusić we własnym soku. Cienkie plasterki antrykotu rozłożyć na gorącej powierzchni i przez pierwsze kilkadziesiąt sekund nie ruszać. Mięso powinno złapać mocne przypieczenie. Następnie za pomocą dwóch metalowych łopatek zacząć rozdzielać i lekko siekać mięso bezpośrednio na płycie. Nie robimy z niego mielonej wołowiny. Chodzi o uzyskanie niewielkich, bardzo cienkich i soczystych kawałków. Dopiero pod koniec doprawić solą oraz sporą ilością świeżo mielonego czarnego pieprzu. Do wołowiny dodać przygotowaną wcześniej cebulę z papryką i dokładnie wymieszać.
Comté i mozzarellę zetrzeć wcześniej na grubych oczkach tarki i wymieszać. Wołowinę z cebulą podzielić na patelni na cztery podłużne porcje odpowiadające mniej więcej wielkości bułek. Obok mięsa wlać dosłownie łyżkę wody i natychmiast przykryć patelnię. Para zacznie błyskawicznie topić wszystkie trzy sery. Po około 20–30 sekundach zdjąć pokrywkę. Teraz za pomocą dwóch łopatek delikatnie wymieszać część roztopionego sera z wołowiną. To bardzo ważne. Ser nie powinien tworzyć wyłącznie warstwy na powierzchni. Ma wejść pomiędzy kawałki mięsa i oblepić je.
Comté wniesie intensywny, lekko orzechowy smak. Mozzarella zapewni ciągnące się nitki sera, natomiast American Cheese stworzy kremową emulsję łączącą wszystko z tłuszczem i sokami z wołowiny. Miękkie masło wymieszać z bardzo drobno startym lub przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Bułki przeciąć wzdłuż, ale nie przecinać ich całkowicie. Powinny otwierać się jak książka. Wewnętrzną stronę bardzo delikatnie posmarować masłem czosnkowym. Bułki ułożyć przecięciem do dołu na patelni i opiekać przez około minutę. Chcemy uzyskać lekko złocisty, maślany środek, ale zachować miękką i sprężystą zewnętrzną część pieczywa. Nie używałbym tutaj chrupiącej bagietki. Philly Cheesesteak potrzebuje miękkiej bułki, która wchłonie soki z mięsa i sera.
Każdą podpieczoną bułkę szeroko otworzyć. Za pomocą dużej łopatki przełożyć do środka całą porcję gorącej wołowiny z cebulą i roztopionymi serami. Nie żałujemy nadzienia. Philly powinien być wypełniony od początku do końca i wyraźnie ciężki od wołowiny. Kanapkę delikatnie zamknąć i pozostawić na około minutę. Ciepła bułka wchłonie część soków z mięsa, masła i sera. Przekroić pod skosem i podawać natychmiast. Przy rozdzielaniu dwóch połówek powinniśmy uzyskać wyraźny cheese pull z mozzarelli, ale jednocześnie widzieć kremowy ser dokładnie oblepiający wołowinę.
Focaccia verde
Składniki: /na 2 duże kanapki/
- 1 dobra focaccia
- 300 g Prosciutto di Parma
- 1 duża burrata około 250 g
- garść rukoli
- 30 g pistacji
- oliwa extra vergine
- świeżo mielony pieprz
- Pesto bazyliowe:
- 50 g świeżej bazylii
- 40 g orzeszków piniowych
- 50 g Parmigiano Reggiano
- 1 mały ząbek czosnku
- około 100 ml oliwy extra vergine
- sól
- kilka kropel soku z cytryny
Przygotowanie:
Orzeszki piniowe lekko prażymy i studzimy. Bazylię, orzeszki, czosnek i parmezan wkładamy do blendera. Dodajemy część oliwy i krótko miksujemy pulsacyjnie. Dolewamy oliwę do uzyskania gęstego, kremowego pesto.
Doprawiamy solą i kilkoma kroplami cytryny. Focaccię przekrawamy i lekko podgrzewamy. Dolną część hojnie smarujemy pesto. Układamy dużo pofałdowanej szynki parmeńskiej, następnie porwaną burratę, rukolę i grubo posiekane pistacje. Dodajemy pieprz i kilka kropel dobrej oliwy.
Focaccia rossa
Składniki /na 2 duże kanapki/
- 1 dobra focaccia
- 300 g dobrej włoskiej salami piccante
- 200 g stracciatelli
- garść rukoli
- świeża bazylia
- 30 g prażonych migdałów
- Pesto rosso:
- 150 g suszonych pomidorów w oliwie
- 40 g migdałów
- 40 g Parmigiano Reggiano
- 1 mały ząbek czosnku
- około 70 ml oliwy, częściowo ze słoika po pomidorach
- 1 łyżeczka octu balsamicznego
- Pieprz
Przygotowanie:
Migdały prażymy i studzimy. Suszone pomidory miksujemy z migdałami, parmezanem, czosnkiem i oliwą. Dodajemy odrobinę balsamico i pieprz. Pesto zostawiamy lekko grudkowate.
Podgrzaną focaccię smarujemy grubą warstwą pesto rosso. Układamy salami piccante, następnie duże kleksy stracciatelli, rukolę i świeżą bazylię. Na koniec prażone migdały i kilka kropel oliwy.
Zobacz także:
- Nie tylko liście! Sałatki na bazie kaszy, makaronu, warzyw i ziemniaków
- Te warstwowe sałatki to prawdziwy hit social mediów. Sprawdź, jak je zrobić samodzielnie
- Czy wiesz, jak tradycyjnie przyrządzić sałatkę cezar? Te fakty mogą cię zaskoczyć