Dalszą część artykułu znajdziesz pod wideo:
Sarah Ferguson planuje powrót do Wielkiej Brytanii. Gdzie zamieszka?
W ostatnich miesiącach Sarah Ferguson znacząco ograniczyła swoją obecność w przestrzeni publicznej. Była żona Andrzeja Mountbattena-Windsora znalazła się w samym centrum medialnych kontrowersji - wszystko za sprawą skandalu związanego z Jeffreyem Epsteinem. Jak donosi jednak "The Sun", po dłuższym czasie spędzonym poza Wielką Brytanią, była księżna Yorku zamierza wrócić do rodzinnego kraju.
Z informacji opublikowanych przez brytyjski dziennik wynika, że Sarah Ferguson zamieszka we własnej posiadłości w jednym z hrabstw Home Counties, położonych niedaleko Londynu. Wybrana przez nią nieruchomość ma mieć aż sześć sypialni.
Amerykański magazyn "People", powołując się na swoje źródła, podał z kolei, że miesięczny czynsz ma wynosić około 8 tys. dolarów, czyli niemal 30 tys. zł.
Dla byłej księżnej Yorku będzie to kolejny etap budowania życia z dala od dotychczasowej królewskiej rezydencji. Choć od rozwodu Sarah Ferguson z Andrzejem Mountbattenem-Windsorem minęło wiele lat, byli partnerzy przez niemal dwie dekady mieszkali pod jednym dachem w Royal Lodge.
Sarah Ferguson odcięła się od medialnego świata. Miała jednak kontakt z córkami
Ostatnie miesiące były dla Sarah Ferguson wyjątkowo trudne. W związku z konsekwencjami afery Jeffreya Epsteina była księżna Yorku ograniczyła publiczną aktywność i przebywała poza Wielką Brytanią.
Po raz ostatni została sfotografowana publicznie w kwietniu. "The Sun" opublikował wówczas jej zdjęcia z austriackich Alp. Informator portalu zwracał przy tym uwagę na spokojny charakter miejsca, które miało pomóc jej uporać się z kolejnymi medialnymi doniesieniami.
- Okolica jest piękna i przez większość czasu bardzo spokojna, więc to idealne miejsce dla osoby tak znanej, jak ona, która chce zejść z radarów, kiedy medialne zainteresowanie jest szczególnie duże - przekazał informator "The Sun".
Choć Sarah Ferguson tak długo przebywała poza Wielką Brytanią, magazyn "People" podaje, że była księżna Yorku miała być w stałym kontakcie ze swoimi córkami. Zdaniem zagranicznego źródła księżniczki Beatrycze i Eugenia starają się zachować dystans wobec kontrowersji dotyczących ich rodziców.
- Mają małe dzieci, a to jest ich dziadek (Andrzej Mountbatten-Windsor - przyp. red.) - skupiają się na ochronie własnych pociech przed tym wszystkim - czytamy na stronie People.com.
Zobacz także:
- Ojciec Meghan Markle rozczarowany wieściami o przeprowadzce córki. "Nadzieja prysła"
- Wielkie zmiany u Harry'ego i Meghan. Media: wracają do Wielkiej Brytanii
- Diagnoza króla Karola III była dla niej szokiem. Królowa Kamilla: "Chciałam to z siebie wyrzucić"