Przemierzają świat starym Fiatem. UNO ma już na liczniku niemal 400 tys. km

Przemierzają świat starym Fiatem. UNO ma już na liczniku niemal 400 tys. km
Ich Uno składa się z kilku aut - części leciały przez pół świata (
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: East News/Michał Woźniak
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
UNO, które miało już dawno trafić na złom, objeżdża świat. Michał Długosz i Paweł Lasota od lat korzystają ze starego Fiata i ruszają tam, gdzie większość kierowców bałaby się pojechać nowym autem. Wśród miejsc, które odwiedzili, jeżdżąc zabytkowym samochodem, znajdują się między innymi Białoruś, Bałkany, Iran czy Kaukaz. W rozmowie z Dzień Dobry TVN pasjonaci motoryzacji zdradzili, skąd w ich głowie narodził się pomysł na tak oryginalny sposób podróżowania.

UNO - samochód o wyjątkowej historii

Michał Długosz, właściciel UNO, zdradził, jak stary Fiat trafił w jego ręce.

- Pamiętam, że to był rok 1993, kiedy dziadek odbierał ten samochód z salonu w Kielcach i w zasadzie używał go do 2006 roku. Wtedy, po zdaniu przeze mnie prawa jazdy, powiedział, że mogę sobie używać tego pojazdu. On (samochód - przyp. red.) miał wtedy 40 tys. km przebiegu, po tych kilkunastu latach funkcjonowania. W tym momencie na liczniku mamy niemal 400 tys. km - podkreślił z uśmiechem.

- Ten samochód użytkowaliśmy całe liceum. Na studiach miał chwilę przerwy, potem był wyjazd na Erasmusa i właściwie od tamtej pory te wyjazdy nabrały tempa - dodał właściciel wyjątkowego samochodu.

Tak właściciel UNO wspomina podróżowanie starym samochodem

Dokąd gość Dzień Dobry TVN i jego przyjaciel, Paweł Lasota, wybrali się najdalej, podróżując UNO?

- To była chyba nasza wyprawa do Iranu w 2018 roku. Iran był celem sam w sobie, ale później stał się stacją pośrednią, bo jeszcze był powrót z Iranu przez Kaukaz czy Czeczenię. Samochód dojechał na kołach, chociaż były pewne perypetie - padła pompa paliwowa pod Teheranem. Naprawa była "cudowna", bo porozumiewaliśmy się na migi, jak to wymieniać. Trzeba było sobie to wszystko powyjaśniać, ale udało się - wyjaśnił Michał Długosz.

Nie była to jednak jedyna przygoda, jakiej doświadczyli panowie.

- Uszczelka pod głowicą padła nam podczas powrotu z Hiszpanii. Wtedy samochód pierwszy raz wracał nie o własnych siłach, więc wracaliśmy autostopem. (...) Większość osób mi radziło, by zostawić ten samochód na poboczu, ale stwierdziliśmy, że nie ma w ogóle takiej możliwości - wspominał właściciel starego Fiata.

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Przemierzają świat starym Fiatem. UNO ma już na liczniku niemal 400 tys. km
Marcin Prokop
Marcin Prokop
Zabytkowy Fiat - UNO
Michał Długosz i Paweł Lasota
+1
Zobacz galerię

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot