Policjanci patrolują szkoły. "Reagujemy na to, co się dzieje"

Ataki w szkołach. Jak wyglądają kontrole policji w placówkach?
Kontrole policji w szkołach
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Po atakach w szkołach policja patroluje placówki i sprawdza, czy nie dochodzi w nich do niebezpiecznych sytuacji. Jak wyglądają takie działania w praktyce? Jak na obecność funkcjonariuszy reagują uczniowie i czy dzięki nim czują się bezpieczniej? Sprawdził to reporter Dzień Dobry TVN Bartek Dajnowski.

Policjanci pilnują szkół

Po atakach w szkołach w całej Polsce zaczęły pojawiać się patrole policji w placówkach edukacyjnych. Funkcjonariusze przeprowadzili już ponad 100 tysięcy kontroli. W czasie ich trwania mundurowi mogą sprawdzać zawartość plecaka ucznia, gdy np. dostaną informację, że może mieć jakieś niebezpieczne narzędzie.

- Podkreślić należy to, że policjant w szkole nie jest rzadkością. To nie jest tak, że dopiero teraz zaczęliśmy przychodzić do szkoły. Reagujemy na to, co się dzieje - powiedział Paweł Chmura, Komenda Stołeczna Policji.

Policja w szkole. Jak ich obecność wpływa na uczniów?

16-letenia Amelia wyznała, że dzięki obecności policji w szkole czuje się bezpieczniej. - Wiem, że policja zareaguje lepiej niż nauczyciel na korytarzu, bo jednak ona się tym zajmuje na co dzień - wyznała. - Jeżeli policja jest w szkole, to uważam, że nawet uczniowie nie przynieśliby ze sobą sprzętu, jakichś noży albo gazu pieprzowego, po prostu jest policja i wiedzą, że mogliby zostać zatrzymani, więc czuję się bezpieczniej, chociaż czasami też niekomfortowo. Ponieważ policja chodzi po szkole, obserwuje i bałabym się jakiejś interakcji, chcieliby rozmawiać ze mną, czy też pytać, ale jest to dobre, że chodzą po szkole, ponieważ czuję się bezpieczniej - dodała 15-letnia Amber.

Wydarzenia z ostatnich wpłynęły również na to, jak uczniowie radzą sobie z nauką. - Dostrzegam spadek motywacji. Szkoła jest miejscem, w którym młodzież musi mieć przestrzeń do tego, żeby się uczyć. Jeżeli są zdenerwowani, jeżeli są w lęku, to przyswajanie wiedzy i nauka jest w bardzo ograniczonym stopniu przez nich przyjmowana - zauważyła Małgorzata Wiertlewska, pedagog szkolny w liceum.

- Wczoraj musiałam poświęcić część języka polskiego, żeby uspokoić ich, ponieważ było słychać próbne alarmy, które miały być na Mazowszu, a oni zaczęli się denerwować z racji tego, że nie wiedzieli, co się dzieje. Więc to było poświęcenie lekcji, żeby ich uspokoić - przyznała Natalia Nitecka, pedagog specjalny i nauczyciel w szkole podstawowej.

Paweł Chmura podkreślił, że funkcjonariusze będą pojawiać się w szkołach tak długo, jak będzie to potrzebne.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Reporter: Bartek Dajnowski