Dalsza część tekstu pod wideo:
Australia. Trutka na ślimaki w curry koleżanki z pracy
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w lutym w dzielnicy Perth - Oldbury. 58-latka przyniosła do pracy curry i poczęstowała obiadem swoich współpracowników, a ci zjedli danie podczas porannej przerwy. Gdy kobieta wróciła do pokoju, by dokończyć potrawę, zobaczyła na niej niepokojące zielone grudki.
58-latka zjadła pierwszy kęs, po czym zorientowała się, że drętwieje jej język. Postanowiła przekazać danie służbom, a te ustaliły, że w jedzeniu znalazła się trutka na ślimaki - spożycie jej może grozić śmiercią.
43-latka z zarzutami. Pozostawała w osobistej relacji z poszkodowaną
Śledztwo w sprawie trwało kilka miesięcy. O dodanie trujących granulek do curry oskarżono 43-letnią kobietę, która pozostawała w osobistej relacji z poszkodowaną.
Według ustaleń policji oskarżona miała udać się do magazynu ze środkami chemicznymi, wrócić do pomieszczenia socjalnego, w którym znajdowało się curry. To wtedy mogła dodać do niego substancję.
Kobieta usłyszała już zarzuty - bezprawnego działania z zamiarem wyrządzenia krzywdy w postaci narażenia życia, zdrowia lub bezpieczeństwa innej osoby.
Rozprawa odbędzie się 5 listopada.
Więcej informacji na stronie TVN24.
Zobacz także:
- Co druga badana kobieta piła alkohol w ciąży. Rusza kampania "Ciąża bez alkoholu"
- Dominika Tajner o małżeństwie z Michałem Wiśniewskim. "Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z alkoholizmem"
- "Małpki" wejdą do systemu kaucyjnego? "Mamy takie plany". Wiceministra wskazuje termin